23 grudnia 2011

Prawdziwych Świąt!

Jak się pewnie dało zauważyć, nie zawsze mam czas, by coś tutaj napisać. Teraz też nie mam czasu, ale jednak czuję powinność, żeby naskrobać parę słów, nawet kosztem tych kilku chwil wspaniałej lektury ciekawych książek, które wpadły w moje ręce.

Martwi mnie powrót lewicy do komunistycznych metod stosowanych w XX wieku w Polsce, aktualnie najaktywniej stosowanych wobec tradycji i religii. Kiedyś komuniści chcieli zrobić własny, państwowy "kościół". Zatrudnili państwowych księży, którzy rywalizowali ze sobą w zawodach w księżowskim "rzemiośle", mieli nawet własnych przodowników pracy. Państwowym kościołem chcieli wyprzeć ten prawdziwy Kościół. Dzisiaj chcą wyprzeć prawdziwą tradycję i religię. Już teraz w znacznym stopniu im się to udaje, ale oni dążą do absurdu. Piszę to kiedy widzę w państwowej telewizji te same lewackie, obłudne, przepełnione hipokryzją ryje, bez mrugnięcia okiem stawiające się w świetle tych "fajnych", którzy składają nam życzenia na "święta". Robią to w pełni świadomie, bez wspominania o istocie Świąt, zmieniając okazję do złożenia życzeń na okazję do poprawy własnego wizerunku w opinii publicznej. I tak oto widzę te jakże opiniotwórcze "autorytety" w postaci Żakowskiego, Pawlaka, Millera, a to w Teleexpressie, a to w telewizji śniadaniowej. Widzę Wandę Wasilewską Nowicką dzielącą się opłatkiem na "imprezie", gdzie nie ma krzyża, jest za to żydowska menora. Niezłe multi-kulti! [Polecam w tym miejscu ten wpis na innym blogu, gdzie obszernie i barwnie opisano tę hucpę: KLIK]

Starają się nam narzucić skrajny relatywizm. Podobieństwo do wieku XX jest uderzające - tamci chcieli stworzyć kościół bez naleciałości kultury europejskiej, a ci teraz mieszają się już do wszystkiego, żeby to wypaczyć i przedstawić w swojej wizji. Dotyczy to również Świąt, ale przede wszystkim dotyczy to Unii Europejskiej, która w żadnej mierze nie realizuje zasad europejskich.

W tym miejscu powtórzę za klasykiem:
"Ja jestem Europejczykiem. Jestem dobrym Europejczykiem. I tak samo jak dobry Rosjanin nienawidził Związku Sowieckiego, tak samo jak dobry Niemiec nienawidził Trzeciej Rzeszy, tak samo ja jako dobry Europejczyk nienawidzę Unii Europejskiej"


Pan Palikot życzy nam więcej "ruchu" i dodaje potem, że chodzi również o seks. Cóż, tak się składa, że lewica najwięcej mówi o tych sprawach, natomiast prawica zamiast mówić po prostu to robi, wynikiem czego jest większa dzietność prawicowców :) Niestety, coraz większej liczby osób po prostu nie stać nawet na ślub, a co dopiero na dziecko... Jeśli połączymy to z ciągłymi atakami na rodzinę (przejawianymi w: propagandzie, rozszerzania państwowej edukacji na coraz to młodszych ludzi, systemie emerytalnym gdzie starsi są obciążeniem dla młodszych, wojną międzypłciową o "równouprawnienie", forsowaniem dewiacji seksualnych etc. etc.) mamy naprawdę nieciekawy obraz. Już nawet teraz rzadko kiedy zdarzy się wieczerza wigilijna z 12-ma potrawami. Nie tylko dlatego, że żyjemy w gospodarce interwencjonistycznej i stać nas na coraz mniej. Innym powodem takiego stanu rzeczy jest to, że po prostu jest nas za mało - kto to wszystko zje?*

Dlatego życzę wszystkim, którzy odwiedzają mojego bloga, Prawdziwych i Rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia.



* - pewnie Grecy ;)

5 komentarzy:

  1. Jestem Kwiat. Akceptuje ten przekaz!

    OdpowiedzUsuń
  2. trzeźwy student.. zawsze myślałam, że to oksymoron :) gratuluję bloga, całkiem mądrze piszesz :)
    -eRepowianka

    OdpowiedzUsuń
  3. Co do samego powyższego wpisu, to się zgadzam. Też już zauważyłem te próby wykorzystania sytuacji przez niektórych politykierów, dla swoich własnych, niskich celów.
    Niestety, osobiście uważam, że na postępujący nihilizm kulturowy, nie ma raczej rady. Ja sam się łapię na tym, że święta, czy to Bożego Narodzenia czy tez Wielkanoc, nie są już tym czymś, czym były dla mnie niegdyś. Jest to związane ze specyfiką współczesnego świata, ale także wynika z indywidualnych przygód życiowych, które nas spotykają i, czy chcemy tego czy nie, mają wpływ na nas i nasz sposób postrzegania tego, co nas otacza. Cóż, jeżeli nawet nie rodzilibyśmy się jako ta całkowita tabula rasa, to jednak sporo miejsca na dopiski pozostawiono ;-)

    Życzę Tobie, Pawle, a także wszystkim czytelnikom Twojego blogu, zdrowych i spokojnych świąt Bożego Narodzenia jak również owocnego Nowego Roku 2012. Może nie będzie aż tak zły, jak to pesymiści/realiści prognozują? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe co było na tym opłatku bo ja nigdy nie widziałem innego niż z motywami chrześcijańskimi.

    OdpowiedzUsuń
  5. Może mieli specjalne, postępowe, świeckie opłatki? Pomyślałem sobie także, że powinny to być koniecznie opłatki koszerne, z pieczęcią rabina hmm... Tylko czy opłatek może być koszerny? Ale chyba moze, skoro jest wódka "Kosher", to czemu nie opłatek? ;-D

    OdpowiedzUsuń

W komentarzach na moim blogu panuje wolność słowa. Nie moderuję ich, chyba, że zawierają spam. Każdy może napisać szczerze to, co myśli.
Proszę przy tym o poszanowanie netykiety.