28 czerwca 2012

Trudna sytuacja rodzin

W relacji z ostatniego spotkania Organizatorów Marszów dla Życia i Rodziny czytamy:

"Paweł Woliński, Prezes Zarządu Fundacji Mamy i Taty, przedstawił dramatyczną sytuację demograficzną naszego kraju. Przyznał, że wszystkie kraje postkomunistyczne mają podobny problem, ale sytuacja Polski jest alarmująca. W Polsce rodzi się najmniej dzieci w Europie. Na jedną kobietę przypada u nas 1,24 dziecka. W skali światowej daje nam to 209 miejsce na 222 państwa - Mamy problem narodowy. Za nami są już tylko kraje w konflikcie zbrojnym lub tuż po nim – podkreślił Prezes Fundacji Mamy i Taty.

Sytuacja demograficzna Polski jest dramatyczna, jednak nie niemożliwa do uzdrowienia.
- Opinia, że się nic nie da zrobić jest zła. Doskonałym tego przykładem jest Estonia, która w przeciągu tylko dwóch lat poprawiła swój poziom dzietności z 1,3 do 1,6. Potrzeba do tego mądrych ustaw – przyznał Woliński.

O potrzebie zmiany polityki podatkowej mówił Ireneusz Jabłoński, członek Zarządu i ekspert Centrum im. Adama Smitha. - „Rodzina receptą na kryzys”, to nie jest tylko zgrabnie skonstruowane hasło [tegorocznych Marszów – przyp. red.]. Taka jest rzeczywistość – stwierdził ekonomista. Aż 2/3 produktu krajowego brutto nasz kraj zyskuje dzięki rodzinnym przedsiębiorstwom. Chociażby, dlatego rodzinę należy docenić. Tymczasem rodzina okazuje się być najbardziej prześladowaną instytucją w Polsce – System podatkowy jest chory. Tych, co chcą podjąć trud i mają więcej dzieci, karze się podatkami. Po latach ich dzieci będą musiały pracować na tych, którzy nie zawracają sobie głowy dziećmi – dodał Jabłoński."


Tymczasem rządzący zamiast liberalizacji polityki podatkowej planują wprowadzenie kolejnego podatku - chodzi o podatek katastralny. Szczegóły można wygooglować, natomiast ja podam tylko fakt najważniejszy: że skończy się to wyrzucaniem ludzi na bruk. Wydawałoby się to nieefektywne z punktu widzenia państwa, bo owce się strzyże a nie obdziera ze skóry - tym bardziej jeśli chodzi o rodziny. Ale jest ktoś jeszcze, kto czeka na te kamienice - i to ta grupa ciągle wysuwa bezpodstawne roszczenia względem Polski i jej mieszkańców, bezczelnie przy tym zakłamując historię, jednocześnie popełniając szereg zbrodni, co czyni z nich hipokrytów. Oczywiście, reparacje powinny ponosić Niemcy i Rosja, ale kiedy ma się takich wyrobników rządzących Polską, to czemu by nie zwalić tych obciążeń na "lemmingów", którzy jeszcze wielce się z tego powodu ucieszą? Bo pomyślą, że coś znaczą w tej "Europie"...

21 czerwca 2012

Gdzie te chłopy?

Na stronie Tygodnika Siedleckiego została opisana historia o złodzieju w drogerii i tym, że w czasie oczekiwania na przyjazd ochrony przechodzący obok "mężczyźni" nie pomogli proszącej o to pracownicy sklepu, rzucając tylko krótkie "sory, sory", tuląc uszy przyspieszając kroku z podkulonym ogonem.
Link do artykułu


Otóż, przede wszystkim to nie są mężczyźni, tylko współczesne produkty chłopcopodobne. Dzisiaj mężczyzny ze świecą szukać, bo chłopcy, podobnie jak i całe społeczeństwo, żyją w przekonaniu, że mamusia/tatuś/państwo zrobią wszystko za niego. Zero odpowiedzialności - trzeba im pupkę podcierać, a i tak cwaniakują. I jaką motywację ma w takim przypadku mężczyzna starający się być kimś na poziomie? Widzę po sobie, że niewielką.

Zareagowała dopiero kobieta z wózkiem, bo ona - moje domniemanie - dzięki dziecku nauczyła się odpowiedzialności za drugiego człowieka. Takie "zbydlęcenie" czy tez "robotyzacja", szara masa, bezimienny tłum - to produkt spotykany dzisiaj niemal wszędzie: w szkole, w pracy, na ulicy, a nawet wśród wiernych w kościele (mało dzisiaj prawdziwych katolików, większość to rytualiści). Weszliśmy w czasy, w których za zwykłe spełnienie ludzkiej powinności zdobywa się wielkie uznanie. A tymczasem kobiety, które od wieków były chronione przez mężczyzn, czują potrzebę upodobnienia się do mężczyzny, żeby móc sobie wynagrodzić te nieodpowiedzialne produkty chłopcopodobne. Dla normalnych facetów to lepiej, bo mają mniejszą konkurencję ;) ale jeśli spojrzymy na to z perspektywy społeczeństwa, to żal serce ściska i człowiek chce jak najszybszego powrotu do normalności, kiedy to mężczyźni byli w większości (nie wszyscy, bo i po co - ale w większości) męscy a kobiety (ta sama uwaga co w poprzednim nawiasie) kobiece.


Oczywiście, nie wolno zmuszać do dobrej postawy, bo to się mija ze zdrowym rozsądkiem. Życie samo zmotywuje i nagrodzi pożyteczne zachowania - trzeba jedynie pozwolić na istnienie wolności.

17 czerwca 2012

Oświadczenie

Oświadczam, że nie zamierzam i w żadnym stopniu nie chcę popełnić samobójstwa. Nie mam ku temu powodów, mam natomiast masę powodów, by go nie popełniać: od nakazów wiary począwszy, poprzez radość życia, na rolach społecznych kończąc.

Takie oświadczenie sugeruję wydać wszystkim działającym prawicowcom, którzy w jakikolwiek sposób mogli się kiedyś narazić władzy tak jak np. śp. gen. Sławomir Petelicki. W szczególności tym, którzy mają poglądy wolnorynkowe - dlatego, że niejaki Kardaszewski nawoływał do mordowania "korwinowców", gwałcenia ich żon, polewania kwasem etc. oraz że na stronie Krytyki Politycznej grożono śmiercią prof. Krzysztofowi Rybińskiemu.


Morderstwo gen. Petelickiego to dla mnie szok spowodowany stopniem zuchwałości tych, którzy o tym morderstwie zdecydowali. Polacy zajęci meczem o awans z grupy na Euro, wcale nie przejęli się śmiercią twórcy GROM-u, jednej z lepszych formacji komandoskich na świecie (tymczasem prezydent stwierdził, że - generał brygady - Sławomir Petelicki nie był żołnierzem! :O). Kiedy wczoraj na dopingu powiedziałem ludziom o tej tragedii, jeden imbecyl stwierdził, że może mi "wp***", bo Polska przegrała. Co myśleć o takim człowieku w chwili, kiedy Polska przegrywa z dnia na dzień, a on się meczem przejmuje bardziej niż tym, co naprawdę ważne? Zresztą, jakość sportu zależy też od bogactwa państwa - bogactwa, które jest marnowane i wykradane z naszej Ojczyzny.

Szczególnie złym nastrojem napawał mnie prezes Narodowego Odrodzenia Polski (NOP), dla którego nie jest ważne, kim dana osoba jest i co robi, tylko to, gdzie była wcześniej - bez zwracania uwagi na przesłanki, które mogły tą osobę umiejscowić akurat tam, a nie gdzieś indziej. Nie wiem, czy prezes NOP jest chrześcijaninem, ale jeśli jest, to jego stwierdzenia są tym bardziej smutne. Ciekawe, co powiedziałby o Św. Pawle? Pozostaje mi tylko po raz kolejny potwierdzić, że socjaliści to wilki w owczych skórach. To i tak pochwała, bo te niedouczone bydło na miano wilków nie zasługuje.

15 czerwca 2012

Siedlce na 4. miejscu w rankingu.....

Siedlce osiągnęły zaszczytne 4. miejsce w rankingu zadłużenia miast, które nie są gospodarzami Euro 2012. Czy będą walczyć o pierwsze miejsce? Tego nie mogę stwierdzić na 100%, jednak wszelkie przesłanki świadczą o tym, że władze naszego miasta podejmą te wyzwanie. Właśnie całkiem niedawno dziesiątki tysięcy pieniędzy podatników wystrzelono w powietrze, przy okazji robiąc z siebie gwiazdę i nabijając poparcie polityczne używając publicznych pieniędzy. Sprzedano atrakcyjny teren w centrum Siedlec za śmieszne 30mln zł z deklaracją, że zostaną one wydane na aquapark. Tymczasem na ten aquapark wzięto 30mln kredytu.

Pytanie więc, gdzie się podziało 30mln? Co z pomnikiem, który miał być sfinansowany w całości z dobrowolnych składek mieszkańców, a został postawiony z pieniędzy podatników, oby tylko zdążyć przed wyborami samorządowymi i się wylansować? Co z kamieniem na cześć rowu ściekowego, który przed wyborami dla gazet został poświęcony, a teraz jest regularnie oblewany przez psy? Co z niezliczonymi, a niepotrzebnymi, rautami i żonglowaniem nieswoimi pieniędzmi w obliczu braku pracy i wymierania miasta, które aspirowało do miana miasta przyjaznego, studenckiego, z przyszłością dla młodych? Co z nagle odkrytą sztukaterią, która wyniosła 2mln zł i dlaczego była to akurat ta sama firma, która robiła pomnik? Nota bene - Pomnik Wolności, o ironio...

Za to wszystko zapłacimy albo my, albo nasze dzieci. Z odsetkami. Jest się z czego cieszyć? A na deser zalane ulice, mimo zapewnień Prezydenta - melioranta z zawodu - że dodatkowych rzek w Siedlcach już nie będzie. A kasiorka na "modernizacje" poszła.


A propos długu publicznego, ostatnia akcja Kongresu Nowej Prawicy w Siedlcach:



Polecam. Warto działać i uświadamiać społeczeństwo, bo ludzie dziadują, gdyż są okradani w sposób okropny, aż nie mogę tego znieść. A potem są oszukiwani i ich złość jest kierowana na wygodne dla układu tory. Widząc młodych ludzi, już teraz im współczuję biedy - branże upadają, a w tak zadłużonym mieście nikt niewtajemniczony w kolesiostwo interesu nie otworzy. Wręcz przeciwnie, małe i średnie przedsiębiorstwa będą upadać (i już upadają), więc pracy i pieniędzy będzie coraz mniej. Przyszłość rysuje się nieciekawa.

Jeśli chodzi natomiast o zadłużenie ukryte, należy również wziąć pod uwagę ryzyko, że euro-biurokraci uznają nieliczne - ale jednak - inwestycje za nierentowne (bo takie są) i przewidywane dotacje z UE nie zostaną nam przydzielone. Tym bardziej, że Unia bankrutuje. I bye-bye, pieniążki z UE... Tak to jest jak się mówi HOP, póki się nie przeskoczy i puszcza się (dosłownie) z hukiem i dymem pieniądze podatników w tym chocholim tańcu.

Później ludzie będą mieli dylemat: pal, czy szubienica? Czy władza zdąży odlecieć na Hawaje? Czy po wejściu podatku katastralnego nastąpią masowe eksmisje? Czy mimo nadwyżek żywności nastąpi głód i rozróby? O tym wszystkim dowiemy się w następnym odcinku serialu podwójnie kulturalno-rozrywkowego pt. "Jak kraść, żeby ludzie się cieszyli?".


No i jeszcze link do rankingu, co by nie być gołosłownym: KLIK

Najbardziej zadłużonym miastem był Toruń (85,3 proc.). Zaraz za nim znalazły się Poznań (71,8 proc.), Włocławek (69,5 proc.), Siedlce (64,7 proc.), Gdańsk (64,2 proc.), Kraków (64 proc.) i Wrocław (62,6 proc.).

12 czerwca 2012

Jak łatwo zostać agentem :-)

Przeglądając Internet dorwałem w łapska ten oto tekst:

http://policyjni.gazeta.pl/Policyjni/1,91152,11489329,24_latek_ze_Zgierza__falszywy_agent_ABW__lapal_prawdziwych.html

Wnioski są zastanawiające i postaram się przedstawić kilka moich przemyśleń odnośnie tej sprawy:

ABWehra tak mocno się zajmuje inwigilowaniem zwykłych obywateli, że przez 4 lata nie zdołali wykryć 24-letniego amatora podszywającego się pod agenta :) Ciekawe, ilu jeszcze jest takich fałszywych agentów, szczególnie dlatego, że tak łatwo się pod takiego podszywać. Ciekawe jest też, ile różnych spraw załatwił jako "agent"... Chyba warto mieć takie znajomości! Tylko ciekawe gdzie tu jest w takim razie równość wobec prawa.

I tak mieliśmy szczęście, że ten "agent" postanowił działać w służbie społeczeństwu i jako-takiej praworządności. Strach pomyśleć, ilu takich "agentów" mających większą wiedzę, umiejętności i "plecy" działa obecnie, robiąc różne machloje szkodząc niewinnym ludziom.

5 czerwca 2012

Marsz przeszedł przez Siedlce :-)

Fajna relacja z Marszu: KLIK

W niedzielę przez Siedlce przeszedł Marsz dla Życia i Rodziny, który liczył ok. 1400 osób. Zakończył się na amfiteatrze, gdzie na uczestników czekało kilka tysięcy ludzi, a poza tym również kiełbaski z grilla, liczne atrakcje dla dzieci (rzadko widuje się takie natężenie atrakcji w naszym mieście) i wszelkie inne urozmaicenia. Jestem bardzo zadowolony z pracy włożonej w organizację Marszu i widzę, że w 49 miastach Polski narodziła się nowa tradycja :)


Marsz dla Życia i Rodziny przeszedł przez centrum Siedlec


Warto zaznaczyć, że dzień wcześniej przez Warszawę przeszła parada tolerasistów w liczbie ok. 5000. Podobnie jak w przypadku zebranych podpisów (30.000 dla feministek vs 600.000 dla obrońców życia), w tych 49 miastach Polski było nas ok. 160 razy więcej (nie spłynęły jeszcze dokładne dane z 18 miast, a już teraz, z 41 miast wyliczono razem 60000 ludzi), niż eksponujących się zboczeńców szpecących ulice Warszawy - z czego w samej Warszawie 2 razy więcej. Mimo to, główne media nadal forsują wywrotowe środowiska. Geje są więc dla nich tylko narzędziem - i jeszcze się z tego cieszą...

Wracając, Marsz dla Życia i Rodziny w Siedlcach został przez niektórych nazwany marszem fanatyków i PiSowców. Aż mnie ciarki przechodzą, kiedy przypomnę sobie tych fanatyków w dziecięcych wózkach. Zarówno ja, jak i ludzie organizujący Marsz nic wspólnego z PiSem nie mają (ani z PO, SLD, Palikotem czy PSL...). Niektórzy są wręcz otwarcie im przeciwni... zresztą żaden socjalista nie ośmieli się na realizację hasła "Niskie podatki dla ojca i matki" i rezygnacji z zabawy w inżyniera społeczeństwa - niejako przywłaszczania sobie roli Boga w mieszaniu się do nadanej przez Niego wolnej woli ludziom. Spotkaliśmy się więc z typową dla lewicowych bojowników internetowych taktyką szufladkowania tych, z którymi się nie zgadzają. Dzięki naszej czujności nie udało im się to. Nawet mimo - szybko stłumionej - próby wywieszenia swoich oznaczeń partyjnych przez jedną z partii, udało się nam zapewnić apolityczność całego wydarzenia... podobnie jak np. z protestami przeciwko ACTA i wieloma innymi inicjatywami.

2 czerwca 2012

Dla dzieci, czyli dla naszej przyszłości

W tym roku w Siedlcach dość konkretnie podeszliśmy do spraw dzieci. Wczoraj, mimo złej pogody, przyprowadziliśmy akcję pt. Dzień Dziecka Zadłużonego. O niej napiszę więcej, kiedy zostanie przygotowana relacja filmowa. Serdecznie dziękuję wszystkim działaczom za pomoc i przeprowadzenie tej akcji. Praca u podstaw i uświadamianie społeczeństwa to nasz moralny obowiązek, oraz odpowiedzialność za przyszłość narodu, naszych dzieci i w końcu także osobiście nas samych.

Również w tym celu włączyliśmy się w ogólnoeuropejski projekt Marszów dla Życia i Rodziny. Przejdą one już jutro w niedzielę 3 czerwca ulicami ponad 40 miast w Polsce. W Siedlcach rozpoczynamy inicjatywę Mszą Św. o godz. 11:30 w intencji rodzin w katedrze Niepokalanego Poczęcia NMP. O godz. 13:00 wyruszamy spod Katedry w Marszu, który przejdzie przez centrum miasta i dojdzie do amfiteatru, na którym przewidziano wiele atrakcji. Wg mnie będzie to największy przemarsz w historii naszego miasta i jestem dumny z tego, że mogę go współorganizować.

Warto przy okazji poinformować, że Papież Benedykt XVI udziela odpustu zupełnego uczestnikom Marszów na standardowych zasadach. Muszę dodać od siebie, że każdy odpust dotyczy jedynie kar doczesnych, tak jak mądry ojciec, który przebacza dziecku, wymierza pouczającą karę w innej formie.

Jeszcze raz serdecznie zapraszam na Marsz dla Życia i Rodziny w Siedlcach: