1 września 2012

Czego się nie zrobi dla procentów?

W demokracji panuje zasada, że wygrywa ten, który zgarnie większe poparcie. Aby otrzymać takie poparcie, po pierwsze trzeba być znanym, a po drugie trzeba wkupić się w łaski różnorakich grup społecznych. Im więcej grup popiera daną opcję, tym większa szansa na jej wygraną. Dlatego dla polityka ważne jest pokazywanie jego poparcia dla różnych grup - im większych, tym lepiej.

Czasem jednak przeradza się to w hipokryzję, której nie można nazwać inaczej niż wycieraniem sobie mordy: Ojczyzną i patriotyzmem, Bogiem i wiarą, troską o przyszłość i odpowiedzialnością za teraźniejszość. Jak można bowiem nazwać patriotą kogoś, kto z jednej strony dumnie śpiewa hymn państwowy, a z drugiej te same państwo niszczy i rozkrada? Jak można nazwać wierzącym człowieka, który z jednej strony pokazuje się w kościele i bryluje na uroczystościach, a z drugiej każe poświęcić kamień na cześć rury ściekowej, który to kamień jest później oblewany przez psy? Jak można nazwać człowiekiem odpowiedzialnym kogoś, kto zadłuża kraj, miasto lub gminę, aby dobrze pokazać się przed wyborcami - kosztem młodych ludzi i przyszłych pokoleń, na które długi spadną w postaci zwielokrotnionej?

Z tym spotykamy się na co dzień. Dzisiaj jednak granice hipokryzji przeszły wszelkie granice. Oto Ruch Palikota wraz ze swoją młodzieżówką dumnie złożyli kwiaty pod pomnikiem ofiar II Wojny Światowej w Koninie. Ci, którzy plują na polskość i nawołują do likwidacji państwa polskiego, ci sami, którzy twierdzą, że hymn, flaga i godło to niepotrzebne symbole, lansują się teraz nad mogiłą tych, którzy walczyli i ginęli za te wartości.

Zdjęcia można sprawdzić m.in. tutaj: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.280031362101707.54280.204973469607497&type=1


Dla porównania mamy tutaj wypowiedź (sprzed tygodnia!) naczelnego euronazisty. Została ona zgłoszona do prokuratury przez Janusza Korwin-Mikke. Takie sprawy nie mogą zostać przemilczane, bo bazują właśnie na nadziei o naszej bezczynności i badaniu, na ile można sobie pozwolić.



Czekam teraz na 16 października - czy Ruch Palikota zrobi sobie zdjęcia pod pomnikiem tak przez nich znienawidzonego Papieża, aby móc się potem reklamować w gazetach i na Facebooku? Nie chcę myśleć o tym, ilu naiwnych ludzi nabierze się na ten manewr jakże aktywnych działaczy - działających ze szczerych pobudek.

O ile nie trawię Platformy Obywatelskiej za to, że oszukała swoich wyborców w 2007r. obietnicami o wolności gospodarczej i zrobiła socjalizm, o tyle jeszcze bardziej nie lubię PiSu, który z jednej strony kreuje się na obrońcę wartości, a z drugiej po prostu wykorzystuje ugrany w ten sposób kapitał do obsadzenia stołków własnymi ludźmi przy jednoczesnym wypieraniu się współodpowiedzialności za sytuację w kraju. Nie ma bowiem nic gorszego niż jawna hipokryzja, szczególnie jeśli dotyczy wartości najwyższych: Boga i Ojczyzny. W takiej sytuacji wartość Honoru również jest pogwałcona, gdyż jest to zwyczajne sprzedawanie siebie, idei i tych, którzy za to walczyli i ginęli. Jest to orgia i ucztowanie na grobach w płytkim celu pozyskania procentów.

1 komentarz:

  1. Niestety politycy pchają się do władzy jak muchy do gówna. Łatwy pieniądz przyciąga chętnych.

    OdpowiedzUsuń

W komentarzach na moim blogu panuje wolność słowa. Nie moderuję ich, chyba, że zawierają spam. Każdy może napisać szczerze to, co myśli.
Proszę przy tym o poszanowanie netykiety.