13 listopada 2012

Spokojnie jak na wojnie

Uspokajam Czytelników - o Marszu Niepodległości wpis BĘDZIE, ale dopiero wtedy, kiedy domknę wszystkie sprawy związane z Marszem, przestanę odpisywać na fejsie i będę mógł w końcu przedstawić różne materiały całościowo, holistycznie (bo na słowo to mi jak zwykle nikt nie uwierzy). Zbiorę najważniejsze artykuły i filmy, oraz dodam własną króciutką relację z kryzysowego momentu podczas Marszu Niepodległości - momentu, w którym siła i dojrzałość organizatorów oraz uczestników Marszu została przetestowana, ze skutkiem pozytywnym. Już wiem, że nie tylko ja wtedy myślałem coś w stylu "cóż, najwyżej mnie stratują/zapałują" - coś w stylu, bo czasu na takie myślenie nie było, to była raczej postawa niż myśl. Nie było czasu, trzeba było czujnie pilnować sytuacji i reagować natychmiast. Tego momentu nie zapomnę chyba nigdy i żadne słowa napisane tutaj nie będą w stanie oddać jego dramaturgii. Ale najważniejsze jest to, że udało i że przyszłość należy do nas.


Na zachętę umieszczam przemówienie Mariana Kowalskiego, którego miałem zaszczyt eskortować podczas Marszu, a który nawiązuje do owych kryzysowych chwil... Cóż, to jednak trzeba było przeżyć.



2 komentarze:

  1. Na pohybel faszystom....

    OdpowiedzUsuń
  2. taki tam link z naszego podwórka

    http://niezalezna.pl/34834-policja-neka-za-kazanie-o-smolensku

    OdpowiedzUsuń

W komentarzach na moim blogu panuje wolność słowa. Nie moderuję ich, chyba, że zawierają spam. Każdy może napisać szczerze to, co myśli.
Proszę przy tym o poszanowanie netykiety.