1 lutego 2013

Nieuzasadniona furia PiSowców


Po spotkaniu z Wiplerem niektórzy członkowie siedleckiego układu zaczęli rozpowszechniać fałszywe informacje o tym, jak to niby zakłócałem, przerywałem i krzyczałem. Dowiedziałem się o tym po kilku dniach od spotkania i dopiero po tych kilku dniach wrzuciłem do sieci filmy, które pokazują, jak było naprawdę. Nie miałem ani celu, ani czasu aby na siłę pokazywać nagrania ze spotkania. Zmusiła mnie do tego czarna propaganda wychodząca poza grupę ludzi obecnych na spotkaniu. Jak widać, ktoś ma nawyk do wybielania się kosztem kłamstwa. Powiem więcej - ktoś tu bierze przykład z PO, zadłużając mieszkańców na każdym kroku, atakując kamerzystów, wykręcając każdy błąd gospodarczy dotacjami unijnymi etc. Śmiało można porównać zachowanie z filmu "Siedlecki Niesiołowski kontra Wyrzykowski" do zachowania Stefana Niesiołowskiego, który zaatakował Ewę Stankiewicz (nota bene z Gazety Polskiej).

Jednak wróćmy do tematu. Po ukazaniu się mojego artykułu na narodowcy.net osoba o pseudonimie "Maciek" wykrzykiwała, że Wipler wcale nie chciał rozwiązania Marszu Niepodległości. Całe szczęście są dowody - proszę zobaczyć, co zrobił Wipler na Marszu Niepodległości:



Fałszywie podaje się za organizatora, kłamie, że organizatorzy rozwiązali Marsz... potem jeździ po Polsce i rozpowszechnia swoje teorie. Wiadomo, musimy przygotowywać się do kolejnego Marszu, ale w międzyczasie trzeba reagować na taką propagandę, każdy na tyle, na ile może. My mogliśmy zareagować na spotkaniu w Siedlcach, to zareagowaliśmy.

Gdyby Wiplerowi udało się przekonać Policję, że Marsz został rozwiązany, ta rozgoniłaby ludzi uczestniczących w jej mniemaniu w nielegalnym zgromadzeniu, do mediów poszłaby informacja że manifestacja nie jest już legalna i ludzie są rozganiani, aresztowani itp. zgodnie z prawem. Taka sytuacja doprowadziłaby do rozlewu krwi. Na szczęście, skoordynowana praca organizatorów, Straży Marszu Niepodległości i p. Kowalskiego uspokoiła tłum dając czas na negocjacje organizatorów (a nie osób podszywających się pod organizatorów) z Policją doprowadziła do szybkiego opanowania sytuacji i spokojnego przejścia Marszu dalej, aż do samego końca.

I to właśnie boli siły, które chcą skanalizować i zmarginalizować oddolne ruchy, a ambitnych w swoich szeregach doprowadzają do sytuacji, w których oni odchodzą i zakładają małe partie. Jednocześnie nam zarzucają, że to my dzielimy prawicę - niech spojrzą na własne działania, które doprowadziły do rozłamów na PJN i SP. Wierzgają na oślep, bo panicznie boją się utraty stołków i wyciągnięcia konsekwencji za ich szkodliwe działania.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W komentarzach na moim blogu panuje wolność słowa. Nie moderuję ich, chyba, że zawierają spam. Każdy może napisać szczerze to, co myśli.
Proszę przy tym o poszanowanie netykiety.