17 września 2013

Grzegorz Sowa i Janusz Korwin-Mikke w Siedlcach

Do Siedlec zawita człowiek, który postawił się ZUS – Grzegorz Sowa,
oraz prezes Kongresu Nowej Prawicy – Janusz Korwin-Mikke

Serdecznie zapraszamy do udziału w pikiecie ws. sprzeciwu wobec przekazania pieniędzy obywateli z OFE na wirtualne konta w ZUS. Złożymy petycję pod adresem posłów ziemi siedleckiej prezentującą nasze postulaty, w tym oddanie pieniędzy z OFE do dyspozycji ich prawowitych właścicieli, czyli płatników OFE i  ZUS. Pikieta odbędzie się w czwartek 19 września 2013r. o godz. 14:00 pod biurem poselskim przy ul. Berka Joselewicza 3, a poprowadzi ją Grzegorz Sowa, przedsiębiorca, który nie chce płacić na ZUS i aktywnie walczy o poszanowanie obywatelskiego prawa własności.

Tego samego dnia (czwartek, 19.09.2013r.) o godz. 18:00, do sali bankietowej Hotelu „Hetman” przy ul. Warszawskiej 133, Janusz Korwin-Mikke i Grzegorz Sowa zapraszają na spotkanie poświęcone Mieszkańcom Siedlec, a w szczególności naszym Przedsiębiorcom.

WSTĘP WOLNY
Chętnych do zapoznania się z postulatami na rzecz uwolnienia polskiej gospodarki i naprawy życia publicznego w Polsce i w Siedlcach, do zadawania pytań naszym Gościom, oraz wszystkich chcących połączyć swoje siły z ludźmi działającymi na rzecz przyszłości naszego miasta i kraju – gorąco zapraszamy do udziału!


Grzegorz Sowa – stowarzyszenie Normalny Kraj
Janusz Korwin-Mikke – Prezes Kongresu Nowej Prawicy
Paweł Wyrzykowski – Prezes Kongresu Nowej Prawicy w Siedlcach

4 września 2013

Zachowania rynkowe są niezmienne

W 105. tomie czasopisma archiwistycznego "Archeion" Wanda Pindlowa przytacza wypowiedź Paula Ricoeura i Michaela Rocarda mówiącą o tym, że dobra takie jak środowisko, zdrowie czy edukacja nie mogą być traktowane jak dobra, którymi można dysponować swobodnie według zasad rynkowych. Bazując na dotychczasowych obserwacjach i przewidywanych skutkach takiego podejścia muszę się z tą tezą nie zgodzić, bowiem instytucje takie jak te związane ze szkolnictwem prywatnym, czy prywatną opieką zdrowotną, funkcjonują i rozwijają się mimo uprzywilejowanej konkurencji placówek państwowych. Również w materii ochrony środowiska wolny rynek sprawdza się najlepiej, gdyż nawet w obecnym interwencjonistycznym systemie producenci walczą o klienta oferując coraz to bardziej ekologiczne rozwiązania i znajdują popyt nawet mimo proponowanej wyższej ceny. Wracając do meritum, to prywatne uczelnie mogą stać się wyznacznikiem rozwoju edukacji, gdyż student decydując się na studia odpłatne traktuje to zazwyczaj jako inwestycję – a więc opiera się na analizach i sam czyni obserwacje, co i czy będzie przydatne i pożądane w przyszłości przez pracodawców. Uczelnie prywatne kierując się chęcią zysku będą starały się jak najlepiej sprostać oczekiwaniom studentów maksymalizując tym samym ich szanse na zdobycie pracy, zarówno w sektorze publicznym, jak i prywatnym.

Nie podoba mi się traktowanie zachowań rynkowych jako krótkowzrocznych wyborów na "tu i teraz". Gdyby było tak rzeczywiście, kupując towar nie patrzylibyśmy na termin przydatności do spożycia, tylko brali "bo tańszy". Nie patrzylibyśmy na to, ile spala samochód, który chcemy kupić. Nie patrzylibyśmy też na to, ile prądu będzie zużywać dana lodówka. Nie obchodziłaby nas gwarancja. Mieliśmy co prawda krótką erę konsumeryzmu i projektowania produktów tak, aby psuły się zaraz po gwarancji, ale takie działanie jest krótkowzroczne, wymagające monopolu lub zmowy jakościowej, o którą ciężko nawet w obecnym systemie, a co dopiero na wolnym rynku.