4 października 2015

Moje zobowiązania i program wyborczy do Sejmu RP

Krótko o mnie24 lata, siedlczanin, od trzech lat żonaty, oczekuje na narodziny córki. Politolog specjalności wschodnioeuropejskiej, świecki krzewiciel wiary, nauczyciel języka angielskiego, muzyk, działacz społeczny i polityczny, po studiach historycznych (UPH w Siedlcach) i teologicznych (IT w Warszawie), uczęszczał do Szkół Muzycznych I i II stopnia w Siedlcach w klasie fortepianu i organów. Biegła znajomość języka angielskiego.

Działa od 2010r. (Kongres Nowej Prawicy, KORWiN). Od 2011r. członek Stowarzyszenia KoLiber oraz Straży Marszu Niepodległości, od 2014r. członek Ruchu Obywatelskiego Miłośników Broni. Od 2015r. członek zarządu Stowarzyszenia "Żółkiewszczacy". Prezes okręgu siedlecko-ostrołęckiego Partii KORWiN.

Organizator: Marszów dla Życia i Rodziny 2012, 2013, 2014, 2015, warsztatów dla małżeństw „Nawigacja w rodzinie”, akcji edukacyjnych i happeningów o tematyce ekonomicznej, prowadzący lekcje ekonomii dla młodzieży w siedleckich liceach, aktywny uczestnik życia publicznego oraz szeregu spotkań i konsultacji społecznych, prelegent w debatach i panelach dyskusyjnych, organizator licznych szkoleń, spotkań (z politykami, publicystami, naukowcami, kombatantami, dziennikarzami śledczymi, przedsiębiorcami), konferencji i protestów (m.in. anty-ACTA, paliwowych,  przeciw przelaniu pieniędzy z OFE do ZUS, przeciwko zmianom w opłatach za śmieci w Siedlcach, akcji przeciwko masowemu przyjmowaniu muzułmańskich imigrantów itd.). Uczestnik programów telewizyjnych o charakterze publicystycznym. Pomysłodawca akcji zmiany nazwy ulicy Armii Czerwonej w Siedlcach, zakończonej sukcesem. Wieloletni reprezentant środowiska wolnościowego i narodowego na różnych polach.

Motto: "Największą przyczyną zła jest bezczynność ludzi dobrych".

Zainteresowania: Filozofia, Austriacka Szkoła Ekonomii, gra na fortepianie i organach, historia, podróże, karate kyokushin


Główne cele


- Ochrona Polski przed napływem nielegalnych imigrantów, ochrona obywateli przed narzucaniem im czegokolwiek wbrew ich woli.
- Działania poprawiające byt najbiedniejszych: uproszczenie systemu podatkowego, LPD (likwidacja podatku dochodowego) lub podwyższenie kwoty wolnej od podatku.
- Zwiększenie atrakcyjności Polski na arenie międzynarodowej, stworzenie warunków do powrotu Polaków z emigracji, zapewnienie siły Polski i jej stabilnej pozycji politycznej, demograficznej, militarnej oraz gospodarczej.
- Blokowanie inicjatyw ograniczających wolność gospodarczą i osobistą obywateli. Szczególny nacisk na zachowanie władzy rodzicielskiej.
- Walka z biegunką legislacyjną, likwidacja niepotrzebnych i szkodliwych zapisów prawnych, a nawet całych ustaw.
- Otwarcie pracy posłów na odbiorców w Internecie, współpraca z profesjonalnym vlogerem.
- Nigdy nie zagłosuję za podwyżką podatków, rozrostem biurokracji i zwiększeniem długu publicznego.

- Interwencja w spółkach samorządowych, które działają nieprawidłowo i służą do ukrywania zadłużenia oraz do stosowania nieetycznych praktyk w zakresie zatrudnienia.
- Reprezentowanie mieszkańców okręgu w Warszawie, a nie reprezentowanie Warszawy w moim okręgu (vide miejsce zamieszkania "jedynek" komitetów trzech największych partii).
- Zablokowanie przymusowego rozlokowania na naszym terenie nielegalnych imigrantów narzuconych kwotowo przez Komisję Europejską.
- Pełna dyspozycyjność dla mieszkańców okręgu niezależnie od powiatu, w jakim mieszkają. Asystenci poselscy wykonujący swoją pracę, zamiast "posiadania etatu".

Chcę współpracować z Ośrodkiem Studiów Wschodnich w sprawach dot. Partnerstwa Wschodniego i Ukrainy; ze Stowarzyszeniem KoLiber, fundacją Narodowy Dzień Życia i innymi ruchami pro-life w sprawach prawnych aspektów ochrony życia; z Centrum im. Adama Smitha oraz Klubem Austriackiej Szkoły Ekonomii w sprawach gospodarczych; z instytucjami związanymi z Kościołem katolickim w sprawach światopoglądowych.







Największe dokonania parlamentu minionej kadencji:
- Państwo przestało mieszać się w przemysł stoczniowy. Efekt - Polski sektor stoczniowy w minionych dwóch latach dokonał skoku technologicznego i obecnie produkuje na najwyższym poziomie w skali Europy i świata - uważa Jerzy Czuczman z Forum Okrętowego. Wartość sprzedaży sektora w 2013 roku wyniosła około 10 miliardów złotych. W stoczniach rosną zatrudnienie, sprzedaż i zyski.
- Wprowadzenie zasady "in dubio pro tributario" - rozstrzyganie wątpliwości na korzyść podatnika.


Trzy przykładowe niepowodzenia parlamentu mijającej kadencji:
- Brak zgody na podwyższenie kwoty wolnej od podatku do granicy minimum egzystencjalnego.
- Od 1 stycznia 2014 podniesiono akcyzę na alkohol o 15%, wpływy miały wzrosnąć o 760 mln, a zmalały o 45mln.
- Zakaz "śmieciowego jedzenia" w szkołach, skutkujący likwidacją tysięcy miejsc pracy przy braku rozwiązania problemu (dzieci zaopatrują się w niezdrową żywność na mieście) i pogwałceniu władzy rodzicielskiej. Na dodatek jest to bubel prawny wprowadzający szereg absurdalnych, śmiesznych wręcz sytuacji.


Ustrój państwa, wybory, demokracja


Wprowadzenie rzymskiej zasady "Volenti non fit iniuria" - chcącemu nie dzieje się krzywda. Wprowadzenie dobrowolności ubezpieczeń. Wprowadzenie kadencyjności funkcji wybieranych w wyborach powszechnych. Ograniczenie możliwości wpływania na życie obywateli przez polityków zasiadających w parlamencie. Wydłużenie vacatio legis w sprawach podatkowych.

Przede wszystkim należy przywrócić szacunek wobec Konstytucji, zwiększyć jej rolę w polskim prawodawstwie, zakończyć stan, w którym nad polską Konstytucją większą moc ma prawo narzucane przez Unię Europejską (np. w taki sposób, jak zrobili to Niemcy).

Wybieram system prezydencki.
System prezydencki likwiduje rozproszenie odpowiedzialności (obecne niemal w każdym aspekcie działalności naszego państwa, nawet na szczeblu wojskowym). Prezydent RP - w przeciwieństwie do Premiera RP - jest wybierany w wyborach powszechnych, z możliwością przeprowadzenia II tury głosowania. W związku z tym zwiększeniu powinny ulec jego kompetencje. Obecnie po raz kolejny polska władza wykonawcza przeżywa okres kohabitacji, w wyniku której zamiast sprawnego zarządzania państwem, mamy do czynienia z teatralnym sporem politycznym (jak to było z kohabitacją pp. Kaczyńskiego i Tuska, tak teraz jest z pp. Dudą i Kopacz).

Ordynacja wyborcza.
To sprawa drugorzędna – dla mnie bardziej ważne od tego, jak jest wybierany polityk, jest to, co on może zrobić. Przede wszystkim trzeba ograniczyć władzę polityków i urzędników – okazja czyni złodzieja, więc kiedy „koryto” będzie ukrócone, to i "cwaniaki" nie będą się pchały do polityki. Chcę odebrać politykom możliwość decydowania o naszym życiu, o naszych rodzinach i dzieciach, o jak największej ilości wypracowanych przez nas pieniędzy. Jeśli zmienimy tylko sposób wybierania, to oni już sobie z takimi zmianami „poradzą”. Dlaczego? Bo ciągle mają przewagę w postaci obsadzanych przez siebie urzędów, komisji, spółek samorządowych, spółek skarbu państwa itp., instytucjom kontrolowanym politycznie takim jak CBOS, KRRiT, finansowaniu partii z budżetu państwa (jednocześnie będąc finansowanymi przez korporacje co pokazał przykład poseł Wandy Nowickiej). Niepokoi mnie to, że partie, na czele z PiS (który dostaje tylko 1mln PLN mniej niż PO, bez ponoszenia odpowiedzialności za rządzenie krajem), chcą te dofinansowanie jeszcze bardziej zwiększyć! Największą groteskę przeżywam teraz, gdy zamawiając plakaty przykładowo za 1000 złotych, 230 złotych płacę do budżetu, z którego to finansowani są moi konkurenci.

Wprowadzenie głosowania przez internet. Zniesienie kwot płci na listach wyborczych. Wprowadzenie tzw. systemu suwakowego (obowiązek umieszczania na liście wyborczej na przemian kobiet i mężczyzn). Ograniczenie liczby kadencji dla posłów i senatorów. Ograniczenie liczby kadencji dla wójtów, burmistrzów, prezydentów miast. Ograniczenie liczby kadencji dla radnych gmin, powiatów i sejmików województw. Zniesienie ciszy wyborczej. Wprowadzenie opcji „żaden z powyższych” na listach wyborczych.

Należy odstąpić od zasady finansowania partii politycznych z budżetu państwa na rzecz finansowania partii poprzez dobrowolne wpłaty obywateli. Należy wprowadzić możliwość odpisania części podatku na wybraną partię polityczną, jak w przypadku organizacji pożytku publicznego. Partie polityczne powinny na bieżąco w internecie publikować informacje o gromadzonych środkach finansowych i ponoszonych wydatkach.

Partie polityczne i poszczególni politycy praktycznie bez ustanku otrzymują wsparcie niepochodzące z budżetu państwa, dlatego nie jest prawdą, jakoby finansowanie partii politycznych ze środków publicznych było alternatywą wobec finansowania ich przez podmioty prywatne (często "pod stołem"). Pokazuje to przykład poseł Wandy Nowickiej, której działalność, jak się okazało, była pośrednio finansowana przez koncerny farmaceutyczne. Finansowanie partii politycznych z budżetu państwa to kolejny element nieuczciwej przewagi nad opozycją pozaparlamentarną oraz czynnik "betonujący" scenę polityczną.

Określenie części subwencji mającej być przeznaczoną na działalność merytoryczną spowoduje tworzenie fikcyjnych przedsięwzięć. Taka działalność powinna być podejmowana wtedy, kiedy jest potrzebna. Natomiast, dzięki przejrzystości, najlepszą kontrolę pełnić będą ludzie wpłacający swoje pieniądze na daną partię. Nie chciałbym, aby publikowanie informacji o zgromadzonych środkach finansowych było przymusowe - jednak uważam, że partie i komitety wyborcze powinny takie przejrzyste rozwiązanie stosować, tak jak to robi KW KORWiN: http://www.partiakorwin.pl/wasze-wplaty/


Rozwój regionalny, samorząd

Należy zwiększyć swobodę samorządów, szczególnie w kwestii szkolnictwa. Należy zlikwidować powiaty i głębiej zakorzeniać zasadę subsydiarności.

Obecnie samorządy w przeważającej mierze borykają się nie tyle z problemami generowanymi lokalnie, co z problemami wynikłymi z narzucanych odgórnie regulacji - oraz ich błędnej interpretacji. Przykładem może być tzw. "ustawa śmieciowa", którą władze Miasta Siedlce w sposób nieprofesjonalny zinterpretowały i usiłowały wprowadzić, co zakończyło się interwencją Regionalnej Izby Obrachunkowej i cofnięciem niezgodnej z prawem uchwały. Obciążenia centralne zrzucane na samorządy obecnie nie wiążą się z większymi środkami przekazywanymi odpowiednim jednostkom administracji lokalnej, co często jest stosowane jako usprawiedliwienie innych zaniedbań lokalnej władzy. Wprowadzenie uzupełnienia finansowego nie rozwiązałoby problemu, gdyż kto źle zarządza pieniędzmi publicznymi, będzie nimi źle zarządzał niezależnie od ich ilości.

Należy zwiększyć kompetencje komisji rewizyjnej rady gminy. Kierownictwo w komisjach rewizyjnych w radach gmin powinni obejmować radni opozycji. Ani wójtowie/prezydenci/burmistrzowie, ani rady gmin/powiatów/miast nie powinny mieć wpływu na obsadę kierowniczych stanowisk w samorządowych jednostkach organizacyjnych, ani w spółkach samorządowych.

Należy zagwarantować prawo inicjatywy uchwałodawczej mieszkańców. Należy zagwarantować ustawą, by decyzje, które podejmują mieszkańcy w ramach budżetu partycypacyjnego były wiążące dla samorządu.

Budżet obywatelski jest rozwiązaniem dobrym, ale nie powinien być obowiązkowy, gdyż może to prowadzić do nadużyć i sytuacji wydawania pieniędzy "na cokolwiek", byleby sprostać wymogom prawnym. Natomiast jeśli postanowienia tegoż budżetu nie będą wiążące, to nie ma sensu jego istnienie.

Referendum lokalne jest obciążone wielkim wysiłkiem organizacyjnym, dlatego właśnie powinno być wiążące. Jeśli złagodzi się wymogi formalne, to powstanie pretekst do unikania wprowadzenia prawnej gwarancji wykonania postanowień referendalnych, przy ponoszeniu ciągle takich samych kosztów przeprowadzenia referendum.

Samorządy same powinny szukać oszczędności, bez dawania możliwości obarczania władzy centralnej za "niewystarczające zachęty do oszczędzania". Mieszkańcy i przedsiębiorstwa płacące podatki od dochodu mogą wybrać, który samorząd otrzyma ich część, w ten sposób premiując dobre rozwiązania - albo karząc złą politykę lokalną, przenosząc swoje rozliczenie podatkowe do innego miejsca. Ten efekt, wg mnie, powinien być wzmocniony - oczywiście do rychłej chwili likwidacji podatku dochodowego.

"Janosikowe" należy zlikwidować nie tylko ze względu na wynikłą z jego istnienia niesprawiedliwą sytuacją miejscowości położonych w województwie mazowieckim. "Od samego mieszania herbata nie robi się słodka".

Wynikłe z położenia geograficznego szanse i zagrożenia samorządy powinny przekuwać w zalety, zamiast szukać w nich usprawiedliwienia dla roszczeń finansowych.


Angażowanie obywateli i przejrzystość funkcji publicznych
Szersze niż dotychczas stosowanie praktyki wysłuchania publicznego. Ułatwienie zainteresowanym osobom uczestnictwa w posiedzeniach komisji sejmowych (obecnie w posiedzeniu komisji można brać udział na zaproszenie przewodniczącego). Wprowadzenie obowiązku przeprowadzania referendum na wniosek co najmniej 500 tys. obywateli. Zakaz odrzucenia obywatelskiego projektu ustawy w pierwszym czytaniu w Sejmie. Zmniejszenie wymogu 50% frekwencji przy referendum, by było ono wiążące, do 30%.

Odpis 1% od podatku
Przede wszystkim należy doprowadzić do sytuacji, w której nie trzeba będzie stosować odpisu od podatku dochodowego, gdyż ten podatek nie będzie istniał. Ludzie posiadając wtedy więcej pieniędzy w kieszeniach, będą mogli dowolną kwotą, dobrowolnie, wybrać organizację, którą wesprze, spośród podmiotów konkurujących o dobrowolne wpłaty swoją: przejrzystością, skutecznością, efektywnością wydatkowania zgromadzonych środków.

Należy wprowadzić:
Obowiązek prowadzenia przez instytucje publiczne rejestrów umów, gdzie publikowany będzie numer umowy, kontrahent, wartość, czas realizacji i przedmiot umowy. Jawność wynagrodzeń, nagród i premii dla pracowników administracji publicznej. Transmisje internetowe z posiedzeń rad, sejmików, komisji sejmowych i samorządowych (z inicjatywy i na koszt prywatny, jak np. w przypadku Siedlec i telewizji Azeo). Obowiązek prowadzenia imiennych rejestrów głosowań rad, sejmików, komisji sejmowych i samorządowych.

W walce z korupcją:
Objęcie obowiązkiem składania oświadczeń majątkowych większej grupy osób publicznych. Ujednolicenie standardów składania oświadczeń majątkowych.
Ograniczenie możliwości wpływania polityków na życie i pieniądze obywateli - "okazja czyni złodzieja".

Lobbyści
Każdy obywatel powinien być "lobbystą" wobec swojego przedstawiciela w parlamencie. Powinno się promować ludzi, którzy kontaktują się z posłami i senatorami w konkretnych sprawach. Nie powinien być to powód do wstydu, ani działalność podlegająca szczególnej kontroli, tak jakby sama w sobie była czymś niebezpiecznym. Polityk ulegający lobbyście, który nie działa w imieniu dobra obywateli, sam podejmuje decyzję i nie może zrzucać odpowiedzialności za swoje wybory i głosowania na lobbystów.


Polityka społeczna i rynek pracy


Zamiast dotacji i zasiłków, premiujących postawę posiadania dziecka tylko po to, by mieć zastrzyk gotówki (co stwarza niebezpieczeństwo rodzenia dzieci "dla pieniędzy", które zostaną wydane np. na alkohol), powinno się odciążyć obywateli, zmniejszyć podatki i uprościć system podatkowy, zostawić więcej pieniędzy w kieszeni ludzi, by było ich stać na posiadanie dzieci. Ponadto, należy przywrócić sytuację, w której jeden rodzic jest w stanie zarobić na utrzymanie rodziny. Taką sytuację może przywrócić LPD (likwidacja podatku dochodowego).

Kolejnym prorodzinnym rozwiązaniem jest likwidacja przymusu ubezpieczeń społecznych, dzięki czemu zamiast móc polegać wyłącznie na państwie (które z wyznaczonego zadania i tak się nie wywiązuje), będzie można wybrać inwestycję w rodzinę.

W sytuacji, gdy jedno z rodziców rezygnuje z pracy zawodowej i nieodpłatnie pracuje w domu, okres ten powinien wliczać się do okresów składkowych potrzebnych do uzyskania świadczeń emerytalnych.

Należy rozwijać prywatne i pozarządowe instytucje opieki nad osobami starszymi i niesamodzielnymi, np. poprzez ulgi podatkowe na podjęcie inwestycji. Należy wprowadzić „bon opiekuńczy”, który polegałby na przekazywaniu pieniędzy instytucji prywatnej, społecznej lub rodzinie na opiekę nad osobą niesamodzielną. Należy wprowadzać dalsze preferencje podatkowe zachęcające do oszczędzania w III filarze. Należy oddać ludziom pieniądze zrabowane z OFE i przelane do ZUS. Należy dotrzymać umowy społecznej zawartej przez państwo z obywatelami, dotyczącej emerytur oraz czasu, w którym okres emerytalny się rozpoczyna.

W systemie emerytalnym żadna grupa nie powinna korzystać kosztem innej poprzez przywileje. Prowadzi to do licznych patologii, takich jak podjęcie pracy w Policji nie po to, by służyć obywatelom, a po to, by wcześniej przejść na emeryturę. KRUS, tak jak i ZUS, należy docelowo zlikwidować, a gmachy i inne dobra powinny przejść w zarządzanie prywatnych ubezpieczycieli, co zwiększy konkurencyjność instytucji ubezpieczeniowych oraz zapewni jednocześnie duży zastrzyk finansowy państwu wraz z olbrzymimi oszczędnościami. Instytucje prywatne nie będą np. prowadzić swoich chórów, tak jak to robi ZUS - inaczej będą musiały stać się mniej konkurencyjne. Przymus i brak konkurencji rodzi patologie, czego ZUS jest podręcznikowym przykładem.


Płaca minimalna
Istnienie płacy minimalnej - zaraz po podwyższonym wieku emerytalnym - jest jedną z głównych przyczyn bezrobocia wśród młodych ludzi. Praca niedoświadczonego pracownika nie zawsze jest warta tyle, co płaca minimalna, w wyniku czego młodych ludzi nie opłaca się zatrudniać. Pozostaje im albo bezrobocie, albo praca na czarno, w wyniku której nie dodadzą tak pożądanego dziś doświadczenia do swojego CV.


Powinna obowiązywać pełna swoboda umów zawieranych między pracownikiem a pracodawcą, bez żadnej ingerencji państwa.

Ochrona zdrowia
Obywatele sami powinni opłacać usługi zdrowotne, których potrzebują. Takie rozwiązanie jest stosowane np. w Szwajcarii, gdzie usługi nie są drogie i są wysokiej jakości dzięki konkurencji. Nie ma kolejek, a podatnik nie musi utrzymywać dodatkowo ministerstw, wydziałów, oddziałów terenowych, masy urzędników i kosztów związanych z refundacją niektórych leków oraz innymi skutkami działalności lobby firm farmaceutycznych. Takie rozwiązanie premiuje również zdrowy tryb życia oraz dbanie o siebie oraz członków swojej rodziny.

Informacje na temat zdrowia obywateli to dane wrażliwe. Ich gromadzenie i analizę należy ograniczyć do minimum, dbając przede wszystkim o prywatność pacjentów.

W celu zwiększenia dostępności nowych metod leczenia oraz innowacyjnych leków, należy uwolnić przemysł farmaceutyczny od preferencji ministerstw, zliberalizować prawo patentowe.

Należy zdepenalizować produkcję, posiadanie i handel marihuaną. "Chcącemu nie dzieje się krzywda", a zakazany owoc lepiej smakuje. Państwo nie zdaje egzaminu w zapobieganiu narkomanii, powinna móc się tym zająć rodzina i instytucje prywatne. Stąd mój postulat, by rodzice nie musieli pracować na podatek dochodowy i mogli mieć więcej czasu dla dzieci i pozostałych członków rodziny oraz społeczeństwa.

Narodowy Program Ochrony Zdrowia Psychicznego nie powinien pozostawać odrębnym programem zdrowotnym z własnym budżetem i prowadzonym monitorowaniem jego realizacji. Zdrowie psychiczne jest również ważne, a utrzymywanie kolejnego biurokratycznego tworu w dbaniu o te zdrowie nie pomaga, a wręcz spycha tę działalność na dalszy plan.

Gospodarka
Państwo nie powinno być właścicielem przedsiębiorstw. Przedsiębiorstwa państwowe pod pretekstem ich roli strategicznej, stały się okazją do budowania wokół nich prywatnych fortun. Pokazują to przykłady polskich kopalń - nierentownych w rękach państwowych, natomiast wysoce dochodowych i zatrudniających górników na lepszych warunkach w rękach prywatnych. Transport kolejowy powinien działać bez dotacji, a więc jeździć tylko tam, gdzie może sam się sfinansować. Zarówno budowa sieci szerokopasmowych jak i dostarczanie usług internetowych powinny leżeć po stronie prywatnych firm.

Należy skończyć z preferowaniem dużych firm nad małymi i średnimi przedsiębiorstwami (powodów są dziesiątki), przy czym należy to robić mądrze, bez przepuszczania kruczków prawnych, tak dziś licznych w prawie dotyczącym supermarketów. Wszelkie podatki nakładane na banki czy inne podmioty, będą przerzucone na ich klientów w postaci wyższych cen czy kosztów wykonywania usług. Podatek VAT należy ujednolicić. Powinno być jak najmniej miejsca na interpretacje Urzędów Skarbowych tudzież Izb Skarbowych, prawo powinno być proste i przejrzyste.

Obywatele sami biorą odpowiedzialność za swoje finanse, państwo nie może ograniczać wolności gospodarczej. Jeśli przyzwyczaimy obywateli do tego, że przed każdym zagrożeniem ma uchronić ich państwo, to będą wpadać w kolejne pułapki. Świadomość obywateli musi być większa, a ingerencja państwa tej świadomości nie podwyższy. Obywatel musi mieć świadomość pełnej odpowiedzialności za swoje decyzje, a jego błędy nie mogą być naprawiane kosztem innych obywateli.


Nauka
Państwo nie powinno wspierać działalności badawczej prywatnych przedsiębiorstw.
Idea szczytna, ale wykonanie niestety może prowadzić do finansowania projektów-widmo, z których państwo nic nie uzyska. Prywatne przedsiębiorstwa powinny mieć mniej pieniędzy zabieranych, zamiast najpierw zabieranych, a potem otrzymywanych dzięki przeznaczeniu setek roboczogodzin na zabieganie o dotacje.

Państwo powinno skoncentrować się na finansowaniu badań naukowych w kilku strategicznych sektorach. Na przykład w dziedzinach: lotnictwa, technologii laserowych, enkrypcji, metod działania i rozwoju Obrony Terytorialnej.

Należy uelastycznić model kariery naukowej. Powszechność wyższego wykształcenia obniża jego jakość – należy przede wszystkim rozwijać ofertę kształcenia zawodowego. Masowa produkcja magistrów doprowadziła do inflacji wykształcenia, w wyniku czego większość absolwentów nie pracuje w wyuczonym zawodzie.


Rolnictwo

Rolnicy nie powinni dostawać dotacji z budżetu. Zamiast dotacji - likwidacja akcyzy na paliwo. Doprowadzi to do zwiększenia opłacalności produkcji, a rolnicy będą rolnikami, a nie księgowymi. Konsumenci będą mieć tańsze produkty, gdyż żywność nie tylko trzeba wyprodukować, ale i dowieźć.

Uprawa roślin GMO powinna być zakazana, natomiast dystrybucja żywności modyfikowanej genetycznie (GMO) powinna być dozwolona, a produkty modyfikowane genetycznie powinny być oznakowane. Dopóki istnieją dowody na szkodliwy wpływ upraw GMO na uprawy sąsiednie, na pszczoły etc. dopóty taki zakaz powinien funkcjonować.


Energetyka
Polska energetyka powinna opierać się o własne zasoby (OZE, węgiel, gaz). Własne zasoby (wcale nie będzie drożej, po pierwsze będzie stabilniej, po drugie kapitał zostanie w kraju) plus dywersyfikacja dostaw - dokończenie rurociągu Odessa-Brody-Płock, dywersyfikacja dostawami z Norwegii zamiast uzależniania się od Federacji Rosyjskiej na dziesięciolecia.

Dalsza prywatyzacja sektora energetycznego jest w interesie państwa. Prywatne kopalnie już teraz przynoszą zyski, w przeciwieństwie do państwowych - zatrudniają ludzi, oferują konkurencyjne ceny węgla. Budowa elektrowni atomowej w Polsce jest uzasadniona. Należy stawiać na rozproszoną energetykę: wspierać tworzenie mikroinstalacji prosumenckich i ograniczać budowę dużych jednostek wytwórczych.





Budżet i podatki

Podatki każdego obywatela powinny stanowić taki sam procent jego dochodów (podatek liniowy).  Wysokość owego podatku powinna wynosić 0%

Opodatkowanie konsumpcji (VAT) jest korzystniejsze dla gospodarki i społeczeństwa niż opodatkowanie dochodów - pozostawione w kieszeni podatnika dochody umożliwiają inwestowanie w rozwój własny lub firmy. Obsługa PIT i CIT jest nieopłacalna. Pieniądze z likwidacji podatków dochodowych zwrócą się dzięki zwiększonym wpływom z VAT. PIT i CIT nie napędzają konsumpcji. Im więcej pieniędzy w kieszeni - tym więcej się sprzeda. Im więcej się sprzeda, tym więcej trzeba wyprodukować. Im więcej trzeba wyprodukować, tym więcej trzeba zatrudnić ludzi. Im więcej trzeba zatrudnić ludzi, tym mniejsze bezrobocie. Ceny maleją, rośnie konkurencyjność, rośnie jakość i wybór. A wpływy z VAT wzrastają, co da jeszcze większe efekty przy uszczelnieniu ściągalności tego podatku.

Należy jak najszybciej ograniczyć tempo narastania długu publicznego. Im większy dług, tym szybciej rosną odsetki. Polska ma ciągle ujemny bilans budżetowy - należy wprowadzić konstytucyjny zakaz uchwalania budżetu z deficytem. Dług publiczny, szczególnie ten ukryty, rośnie w zatrważającym tempie.


Polityka zagraniczna

Polska w konflikcie ukraińskim powinna zachować neutralność, nie angażować po żadnej ze stron konfliktu. Ukraińcy już pokazali swoją "wdzięczność" za dotychczasową pomoc. Ucierpieli polscy producenci żywności - zarówno eksportujący do Rosji (vide kryzys z owocami miękkimi) jak i na Ukrainę (w szczególności eksporterzy mięsa).

Polska powinna tworzyć pole do współpracy i sojusze ze wszystkimi państwami od Morza Bałtyckiego do Morza Czarnego (to, co wcześniej pisałem o EŚW).

Przy zakupach zbrojeniowych należy kierować się wyłącznie się kryterium jakości, kraj produkcji uzbrojenia ma mniejsze znaczenie. Broń ma bronić. Co z tego, że kapitał zostanie w Polsce, skoro stracimy go, gdyż nie zostanie skutecznie obroniony? Polska również ma dobry sprzęt, więc jedno rozwiązanie nie wyklucza drugiego.

Budżet obronny powinien być większy niż 2 proc. PKB. Należy zwiększyć armię zawodową do 150 tys. żołnierzy. Należy przywrócić obowiązkowe przeszkolenie wojskowe, np. w wymiarze 6 miesięcy. Należy zorganizować powszechną, dobrowolną Obronę Terytorialną. Wschodnie granice kraju powinny być wzmocnione poprzez budowę dodatkowej infrastruktury transportowej i energetycznej. Wschodnie granice kraju powinny być wzmocnione poprzez zwiększenie liczby żołnierzy. Polska NIE powinna zabiegać o tworzenie baz NATO na swoim terytorium, choć nie powinniśmy również tego specjalnie blokować.

Służby mundurowe i specjalne powinny mieć dostęp do danych telekomunikacyjnych (czas, rodzaj, miejsce połączeń itp.) obywateli tylko na podstawie zgody sądu. Nawet w Stanach Zjednoczonych zablokowano możliwość samowolnego kontrolowania połączeń obywateli przez służby specjalne. O zgodzie sądu osoba kontrolowana nie musi wiedzieć, natomiast zgoda powinna być mocno uzasadniona.

Powinniśmy całkowicie zablokować możliwość osadzania na terytorium Polski nielegalnych imigrantów, wbrew ich woli, pod przymusem nałożonym przez Komisję Euroepejską. Problem imigrancki to problem Niemiec, a nie problem Unii Europejskiej. Imigranci nie chcą mieszkać ani w Polsce, ani w innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej czy Europy Południowej. Również tych krajów nie stać na utrzymywanie tychże imigrantów, szczególnie, że ich nastawienie jest mocno roszczeniowe.

Celem Polski powinno być trwałe włączenie uchodźców do życia społecznego i rynku pracy.  Żadnych zasiłków, tylko praca na swoje utrzymanie. Wtedy okaże się, kto jest uchodźcą, a kto imigrantem socjalnym. W Polsce mamy wielu imigrantów, którzy pracują, a nawet zatrudniają pracowników - oni nam nie szkodzą, asymilują się, nie niszczą naszego kraju, tylko go budują. Oni sami są przeciwni przyjmowaniu imigrantów socjalnych, bo ci, oprócz wizerunku, zniszczą również to, co zbudowali imigranci pracujący.

Polski rynek pracy powinien być w ograniczonym stopniu otwarty dla migrantów zarobkowych – obcokrajowcy powinni móc pracować na podstawie zezwolenia na pracę lub innych pozwoleń. Na wzór szwajcarski.


Sprawy europejskie i współpraca rozwojowa
Większy wpływ na podejmowanie decyzji w UE powinny mieć ciała składające się z przedstawicieli państw członkowskich (wyrażające interesy narodowe państw i wypracowująca każdorazowo odrębne porozumienia).

Polska nie powinna przyjmować waluty Euro.

Polska nie powinna ratyfikować umów handlowych CETA i TTIP. Negocjacje umów międzynarodowych (w tym umowy o wolnym handlu ze Stanami Zjednoczonymi) powinny być jawne. Umowa z USA powinna zawierać system rozstrzygania sporów między państwami a zagranicznymi inwestorami (ang. ISDS).

Polska przeznacza zbyt wysokie kwoty na pomoc rozwojową. Kiedy przychodzi do walki o korzyści, to Polska jest krajem słabym. Kiedy przychodzi do zobowiązań, to Polska jest krajem bogatym... Burkina Faso nigdy się nie rozwinie, bo nauczyli się już, że dobra biorą się z zagranicy, a nie z pracy. Dawanie ryb zamiast wędek uzależnia biedne kraje i pozwala na ograbianie ich z zasobów naturalnych oraz potencjału ludzkiego.


Edukacja

Prywatyzacja szkolnictwa załatwia większość istniejących dziś problemów, jak to, w jakim wieku dziecko ma iść do szkoły, jakich przedmiotów (i ile) ma się uczyć, czy mają istnieć gimnazja, czy nie. Jednocześnie daje wiele korzyści - wyższy poziom wykształcenia, wykształcenie skonkretyzowane, mniejsze koszta edukacji (nie trzeba utrzymywać ministerstwa i urzędów). Poznałem szkoły od środka, zarówno prywatne jak i publiczne, zarówno jako uczeń jak i jako nauczyciel. Mam nadzieję, że za kilka lat nie będę musiał poznawać szkoły publicznej od strony rodzica, a będę miał wybór spośród konkurujących ze sobą ceną, jakością i rodzajem wykształcenia szkół prywatnych.

Wynagrodzenie nauczycieli nie powinno zależeć od wyników uczniów.  Uczniowie mają zdobywać wiedzę, a nie uczyć się rozwiązywać testy. Jako wieloletni korepetytor wiem, jak ważna to różnica.

W wyborze dyrektora szkoły decydujący głos powinien należeć do rodziców uczniów. Obecny sposób powoływania dyrektorów wiąże im ręce i zamyka usta, uzależnia od mocodawcy i krępuje inicjatywę. Dyrektor służy rodzicom i uczniom, więc powinien zależeć od nich.

Szkoła powinna przede wszystkim uczyć samodzielnego zdobywania wiedzy oraz odpowiedzialności za własny rozwój. Szkoła powinna przede wszystkim uczyć współpracy i odpowiedzialności za siebie oraz swoje otoczenie. Edukacja powinna przede wszystkim kształcić kompetencje niezbędne na rynku pracy.

Nie należy zatrzymywać procesu likwidacji i przekazywania szkół - jest to adekwatna odpowiedź na niż demograficzny, pozwala optymalizować koszty. Motywacją do wznowienia działalności szkół powinno być stworzenie warunków demograficznych, w czym mimo przeciwności stworzonych przez obecny system biorę udział.

Nauczyciele powinni mieć możliwość wyboru podręcznika, którego będą używać. Treści edukacyjne finansowane z funduszy publicznych powinny być udostępniane obywatelom jako otwarte zasoby, wraz z pełnią praw do ich wykorzystywania i przetwarzania.

Nie ma darmowych podręczników, za darmowy podręcznik płacą podatnicy, poza tym taki podręcznik nie musi konkurować z innymi, przez co jego wartość jest zbliżona do wartości opałowej.

Multimedia nadal powinny być jedynie uzupełnieniem. Chodzi o dostępność w każdym miejscu (wystarczy wziąć ze sobą podręcznik, bez konieczności dostępu do zasięgu sieci czy elektryczności) oraz o czas spędzany przez dzieci przy komputerze.


Kultura

Polska powinna popierać znoszenie barier w dostępie do treści cyfrowych online (np. filmów, transmisji meczów, seriali) opartych na blokowaniu geograficznym na terenie UE. Przedsiębiorstwa powinny mieć prawo do odpisu 1 proc. z CIT na przedsięwzięcia z zakresu kultury i dziedzictwa narodowego.

Media publiczne wymagają pilnego wprowadzenia nowoczesnej ustawy medialnej gwarantującej realizację właściwej im misji. Media publiczne powinny zostać sprywatyzowane (nie ma bowiem między nimi, a mediami prywatnymi wielkiej różnicy, a koszta są ogromne), a politycznie obsadzana KRRiT zlikwidowana.

Dobra kultura utrzyma się sama, nawet mimo nieuczciwej konkurencji ze strony kultury dotowanej - bo ta zamiast skupiać się na kulturze, tworzy etaty do obsadzenia przez kliki polityczno-rodzinne, czego podręcznikowym przykładem jest sytuacja w Mieście Siedlce. Niedochodowe gałęzie kultury nie powinny być dotowane z pieniędzy publicznych, a ze wsparcia mecenasów sztuki (korzystających tym samym na reklamie swoich przedsiębiorstw). Ja za swoje hobby płacę sam.


Dziękuję za przeczytanie mojego programu. Jest on oparty na kwestionariuszu mamprawowiedziec.pl

24 września 2015

Lokalne prezentacje kandydatów na posłów z okręgu siedlecko-ostrołęckiego

Praca, ciągle praca.. ale i efekty są :) Najbardziej namacalny z nich to rejestracja jako pierwsza lista w okręgu (a może nawet i w Polsce) oraz najszybszy okręg KW KORWiN dzięki błyskawicznemu uzbieraniu podpisów. Mam nadzieję, że kolejnym namacalnym efektem będzie wynik wyborczy. A poniżej notka dotycząca kilku ostatnich konferencji, w które miałem okazję być zaangażowany. Niebawem kolejne inicjatywy i okazje do zaprezentowania naszych kandydatów oraz pomysłów na naprawę Polski :)

***

Kampania wyborcza to okazja do prezentowania nie tylko swoich poglądów, ale również kandydatów, którzy stają w szranki, gdzie wygraną jest możliwość reprezentowania swoich wyborców. W związku z powyższym w okręgu siedlecko-ostrołęckim zaplanowano szereg konferencji prasowych mających na celu przybliżenie wyborcom ich lokalnych kandydatów. Do tej pory odbyły się już cztery takie spotkania: w Wyszkowie, Pułtusku, Garwolinie i - oczywiście - w Siedlcach.

9 września lider listy, pan Paweł Wyrzykowski zaprezentował kandydatów zgłoszonych w Okręgowej Komisji Wyborczej w Siedlcach. KW KORWiN zarejestrował się jako pierwszy w tym okręgu - i jako pierwszy w skali kraju. Oprócz tego napawającego dumą faktu przedstawiono również sylwetki kandydatów oraz główne założenia programowe, ze szczególnym uwzględnieniem kwestii imigrantów. Startująca z Mińska Mazowieckiego "dwójka", pani Izabela Reduch, podkreśliła dyskryminujący system finansowania partii politycznych z budżetu państwa - "Kiedy kupuję plakaty za 1000 złotych, 230 złotych muszę zapłacić na podatek VAT, z którego finansowana jest nasza konkurencja. To nie jest równa walka, ale nie zamierzamy się poddawać". Na konferencji byli obecni również kandydaci z powiatów: ostrowskiego (Adrian Jaszczak), węgrowskiego (Stanisław Górski), pułtuskiego (Hanna Socharska), wyszkowskiego (Roman Składanowski) i garwolińskiego (Krystian Jaworski).

http://kurierwschodni.pl/partia-korwin-zarejestrowala-swoje-listy-w-siedlcach/

Dwa dni później, 11 września, w Wyszkowie został zaprezentowany kandydat zamykający listę KW KORWiN w okręgu 18 - pan Roman Składanowski - "Nie żebrzemy o głosy. Oferujemy swoją wartość. Liczymy na elektorat myślący, taki który nie ulega propagandzie. Elektorat, który jest w stanie sam podjąć decyzję. Teraz naprawdę jest szansa, aby konserwatywne wartości, które wynikają z wolnej woli człowieka, mogły zostać wprowadzone. Nigdy też nie było tak dużych szans na posła z Wyszkowa".

"Na naszej liście nie ma nazwisk znanych z samorządu, miejskich spółek i tym podobnych. Jesteśmy normalnymi pracownikami lub sami zatrudniamy ludzi w sektorze prywatnym. Nie jesteśmy w nic umoczeni. Każdy powiat ma swojego kandydata, są to kandydaci w różnym wieku. Tym się różnimy od innych, że nie dostosowujemy się do mody, do emocji. Staramy się, żeby wyborcy dali się przekonać do naszych argumentów. Nie wierzę w polityków, którzy są wykonawcami tego, co im wyjdzie w sondażach. " - dodał obecny na konferencji Paweł Wyrzykowski.

wyszkow
http://www.nowywyszkowiak.pl/461/6851/nie_zebrzemy_o_glosy_oferujemy_wartosc.html
http://wyszkow24.pl/roman-skladanowski-kandydatem-na-posla/
http://www.tubawyszkowa.pl/aktualnosci/czytaj/4773/Roman-Skladanowski-kandydatem-partii-KORWiN

W Garwolinie został zaprezentowany kandydat z pozycji nr 3 - pan Krystian Jaworski. Konferencja odbyła się 22 września - "Teraz, po terminie rejestracji list kandydatów, mogę pochwalić się, że spośród 11 komitetów zarejestrowanych w naszym okręgu, tylko 3 posiadają pełne listy - w tym nasz, zarejestrowany jako pierwszy." - mówił Paweł Wyrzykowski, odpowiedzialny za konstruowanie listy KW KORWiN w okręgu siedlecko-ostrołęckim - "Jako młodzi ludzie, nie startujemy w wyborach dla zabawy, sławy czy stanowisk. Nie traktujemy wyborców i regionu jako cyfr w statystyce czy punktów na mapie, ponieważ sami stąd pochodzimy. Wszystkie trzy największe partie polityczne, które czerpią dotacje z budżetu, zasiadają w parlamencie, które mają wielu urzędników ulokowanych w samorządach, potraktowały nasz region po macoszemu i wystawiły "jedynki" mieszkające w Warszawie. Posłowie powinni być z terenu, z którego pochodzą ich wyborcy. Chcemy nagłaśniać różne patologie, przypadki nepotyzmu, trwające od wielu kadencji spady po dawnych układach, a nawet dawnych partiach, których nie ma już w Sejmie. Chcemy walczyć z niekompetencją powodowaną tym, że liczy się przynależność partyjna przy zatrudnianiu, a nie doświadczenie albo umiejętności". Kandydat na posła mówił również, iż głównym celem partii KORWiN jest uwolnienie gospodarki, by młodzi ludzie mogli znaleźć pracę na miejscu i nie musieli wyjeżdżać. Paweł Wyrzykowski mówił także o planach polskiego rządu, który chce zastąpić wyjeżdżających młodych ludzi imigrantami. – "Liczymy na to, że otrzymamy miejsca w parlamencie i nasz głos będzie słyszalny niezależnie od liczby posłów, którzy się dostaną. Teraz wystarczył jeden poseł, żeby było głośno o naszym przesłaniu. Tym bardziej pragnę doczekać się czasu, kiedy będzie ich kilkudziesięciu." – puentował startujący w wyborach Paweł Wyrzykowski.

Krystian Jaworski podkreślał, iż należy rozróżniać znaczenie pojęć imigrantów i uchodźców. – "Uchodźcą możemy nazwać osobę, która opuszcza dany region, na którym toczy się wojna czy działania zbrojne. Do fali uchodźców dołączają się imigranci zarobkowi, a raczej zasiłkowi, bo pracować oni nie mają zamiaru. Największym problemem tego wszystkiego jest to, że obok imigrantów zarobkowych i uchodźców są potencjalni bojownicy państwa islamskiego, które jest obecnie jednym z największych zagrożeń dla współczesnego świata". Kandydat wskazał również na konieczność gruntownej reformy systemu dowodzenia w Wojsku Polskim tak, by nie następowało rozproszenie odpowiedzialności w trakcie przechodzenia ze stanu pokoju w stan wojny. Wyliczał również liczne patologie w wydatkowaniu środków finansowych przez armię.
garwolin
http://egarwolin.pl/index.php/aktualnosci/9115-powiat-kandydat-partii-korwin-przedstawia-swoje-postulaty

Kolejne okazje na bliższe poznanie kandydatów KW KORWiN już wkrótce!

18 czerwca 2015

Zakopać Platformę

Zapraszam do wydarzenia: https://www.facebook.com/events/901745996558887/

Kopacz i cały rząd do dymisji - po aferach wzięła kolejnych aferzystów - i tak w koło Macieju, od Okrągłego Stołu w kółko to samo. Koniec z tym! Kopacz niech zachowa się odpowiedzialnie i przerwie te błędne koło podając się do dymisji, zamiast nakładać kolejną warstwę szpachli i tapety.

Zaprotestujmy razem! Ponad podziałami wszystkie środowiska antysystemowe, organizacje, stowarzyszenia, rolnicy, młodzież i wszyscy ci, którzy nie chcą pozwolić na utrzymanie się aferzystów u władzy. Ponad podziałami zakopujemy PO na metr wgłąb, dość przepoczwarzania się w kolejne twory! Polski na kolejne afery i dalszą bezkarność polityków już nie stać.

Przychodzimy na godzinę 11:00 pod Arenę Ursynów w Warszawie, przy ul. rtm. Witolda Pileckiego 122, gdzie odbędzie się kongres programowy PO!

Mam zaszczyt być inicjatorem tej akcji i zarazem jej koordynatorem. Dla człowieka z prowincji zrobienie takiej akcji w Warszawie jest nie lada wyczynem. Ale powoli idziemy do przodu - dziś filmik z zacnymi osobistościami zapraszającymi na ów protest (efekt wczorajszego jeżdżenia po Warszawie).

Mam nadzieję, że udowodnię, że wystarczy mieć telefon, kawałek materaca do spania i trochę inicjatywy, żeby zrobić coś bardzo fajnego!

Widzimy się w sobotę!

8 maja 2015

Największe zwycięstwo Korwina

Janusz Korwin-Mikke to człowiek, który przez pół wieku, a szczególnie przez ostatnie 25 lat walczył o to, co głosi, by stać się lodołamaczem dla tych, którzy dziś powtarzają jego postulaty. Między innymi dla niemal połowy obecnych kandydatów na urząd Prezydenta RP, z czego dwóch to byli członkowie jego partii, mówiący to samo, tylko z użyciem innej retoryki. Prosta sprawa: "niech się jeden poświęci, wypali (choć pokłady energii u JKM przewyższają większość kandydatów razem wziętych), a ja wejdę na gotowe - na bezczela - na grunt, który przez lata przygotował".

Przez ostatnie miesiące miałem okazję aktywnie uczestniczyć w kampanii prezydenckiej. Darzę sympatią i szacunkiem kilku kandydatów na prezydenta, jednak Korwin zasługuje na moje poparcie w działaniu najbardziej. Mam nadzieję, że efektywnie wykorzystałem swoje wysiłki i będą tych wysiłków owoce. Starałem się lokalnie pokazać, że główni kandydaci nie są nastawieni na dialog. Andrzej Duda, który zebrał 2,5 raza mniej osób na swoim spotkaniu w Siedlcach niż Korwin, nie przewidział nawet sekundy na pytania od publiczności. Bronisław Komorowski obstawił się BORowcami (używanie funkcjonariuszy publicznych w kampanii jak widać uzupełnia używanie do tych celów dzieci bez zgody rodziców i używanie środków publicznych pod pretekstem nie kampanii a wizyty prezydenckiej), którzy nie dopuszczali ludzi znanych z lokalnej działalności. Na tym filmie widać, jak nie wpuszczono mnie na "otwarte" spotkanie z Komorowskim bez podania powodu (nota bene: gdzie był PiS? pewnie akurat wtedy dogadywał się z lokalną PO jak podzielą stołki w nowej kadencji samorządowej tak, by nikt im znowu nie zarzucił, że mają - trwającą już niemal dekadę - egzotyczną koalicję):



Tutaj przyszli sami dygnitarze (ściągani nawet z Ostrołęki) i media. Dla porównania, na spotkaniu z JKM w Siedlcach na Hali Sportowej OSiR (większej nie było) wypełnionej po brzegi ponad 1000 osób, których część siedziała na dostawianych na parkiecie trzech rzędach krzeseł ustawionych na całej długości sali, ponad 45 minut przeznaczyliśmy na kontakt z ludźmi - czy to przez pytania do mikrofonu, czy też przez kontakt bezpośredni przy robieniu wspólnych zdjęć. Miałem przyjemność organizować i prowadzić te największe w historii Siedlec spotkanie wyborcze.

JKM w sali OSiR w Siedlcach, ponad 1000 osób

Mińsk Mazowiecki, spotkanie w Miejskim Domu Kultury i ok. 300 osób

Ostrów Mazowiecka, po lądowaniu helikopterem na płycie boiska, 400 osób

Ostrołęka, aula WSAP, 400 osób

To samo w Mińsku Mazowieckim, Wyszkowie, Ostrowi Mazowieckiej i Ostrołęce. Wszystkie te spotkania były organizowane w trybie ekspresowym, dzięki wygospodarowaniu czasu przez JKM w samej kampanii pomiędzy spotkaniami w większych miastach. Mimo to wszystkie śmiało można uznać za sukces. Miałem okazję na własne oczy zobaczyć entuzjazm i zaangażowanie nie tylko osób działających, ale też zwykłych sympatyków. Relacje z tych spotkań można znaleźć na stronie:

http://siedlce.partiakorwin.pl/


Poświęciłem wiele czasu, pracy, energii oraz spraw prywatnych i rodzinnych, żeby pomóc temu człowiekowi. Chcę, by uzyskał jak największe poparcie, ale jeszcze bardziej mam nadzieję, że to, co zbudował, nie zostanie zaprzepaszczone. Tym bardziej, że facet poświęcił na to życie i jest w tym niestrudzony mimo wieloletniego atakowania go, ośmieszania, kopniaków z jego otoczenia z kolejnych partii od ludzi, którzy chcieli na nim żerować - i niektórym się to cynicznie udało. I pomyśleć, ze ja, młody, byłem zmęczony po kilku tygodniach! Ale jestem szczęśliwy, że daliśmy radę zrobić taką kampanię, że jako pierwsi zebraliśmy podpisy - i to dwa razy tyle, ile było trzeba - by móc zająć się kampanią, która była najbardziej obywatelska ze wszystkich. Prawie 9000 osób wpłaciło swoje pieniądze, dla porównania na kampanię Dudzie i Komorowskiemu nie wpłacił nikt - chyba, że łamiąc prawo kantują przy rejestrze wpłat, przynajmniej tyle dobrego bo i tak mają kasę z naszych podatków w formie dotacji na partie polityczne. Pomocy niematerialnej natomiast nie opisze żadna kwota ani żadne słowa, bo była i jest ona gigantyczna.

Przelot z Ostrowi Mazowieckiej do Ostrołęki

I to jest właśnie zwycięstwo Korwina - że nie tyle "bez", ale "mimo" mediów, działając za swoje, na przekór wszystkim pokazał, że się da. Sprawił, że tysiące takich ludzi jak ja również się zaangażowało, również lokalnie, i również pokazuje, że można coś zrobić samemu, oddolnie. Też to robię, na ile sytuacja i własne siły mi pozwalają - i jakieś tego efekty są! Wczoraj doświadczyłem sytuacji wręcz symbolicznej, gdzie klejąc plakaty spotkałem osobę, która już jutro, w ten czwartek, emigruje na stałe do Anglii. I wiecie co, ta osoba spontanicznie zaczęła pomagać, zarywając przedostatnią noc spędzoną w ojczyźnie. Takie sytuacje naprawdę dodają motywacji i energii! A biernym powinny dać do myślenia.

Klejenie plakatów od razu po przyjeździe z Polsat News

No i w końcu debata... Nie będę obiektywny, ale oceniam postawę Korwina bardzo pozytywnie, szczególnie ostatnią część. Daje się wyczuć sympatię między kandydatami antysystemowymi, także na linii Korwin-Kukiz. Co się jednak dzieje następnego dnia? Otóż Kukiz ogłasza, że zrywa współpracę z JKM, "bo ten nie dotrzymuje umów". Cóż, jak wyglądało dotrzymywanie umów w wykonaniu Kukiza?

1) 21 kwietnia Kukiz wrzuca pierwszą krytykę dla JKM jeżeli chodzi o górników, stosując retorykę GW i TVN. Wcześniej wiąże się z typami spod ciemnej gwiazdy OPZZ RI na czele ze Sławomirem Izdebskim znanym głównie ze swoich długów, bizantyjskiego stylu życia oraz specyficznej postawy wobec rolników, których cynicznie wykorzystał do wybicia się na ich proteście. Teraz jego ludzie próbują go ukazać jako antysystemowca, a nawet jako prawicowca, co jednak mocno koliduje z brakiem wolnorynkowych poglądów oraz np. z popieraniem związków partnerskich przez Kukiza.

2) Nie następuje odpowiedź ze strony sztabu JKM - przemilczeli to. Nie było mowy oficjalnie o przekazywaniu poparcia, może Kukizowi się odwidziało lub jego mocodawcy nakazali zaostrzyć retorykę wobec Korwina. Dlaczego mówię o mocodawcach? Tutaj uzasadnienie: KLIK, KLIK i jeszcze KLIK

3) W debacie, na 5 dni przed wyborami JKM mówi o przekazaniu poparcia dla Kukiza, jeśli jego postulat się sprawdzi w UK faktycznie. Warto nadmienić, że Korwin nie opowiedział się jasno po którejś ze stron jeśli chodzi o JOWy, tylko postawił obiektywny warunek, w którym Kukiz może tylko wygrać (bo jeśli JOWy się sprawdzą, to Korwin poprze Kukiza). Fajny prezent, a przy okazji pokazanie postawy honorowej i gotowości do poświęcenia dla dobra Polski.

4) Następuje emocjonalna reakcja Kukiza oraz wrzutki personalne na JKM na oficjalnym profilu. Porównywanie do Ruskich w 1939r. Tymczasem to wprowadzenie JOWów byłoby czymś takim, bo prowadzą do dwupartyjności, co przyznał sam proponujący i co szybko to zweryfikujemy przy wyborach, które zaraz będą w UK, gdzie panuje system proponowany przez Kukiza.

5) Słuchajcie, a ja miałem umowę z Grodzką, że ogoli się na łyso jeśli opuści Ruch Palikota. Tak było. Wierzcie mi :-)


Czas pokaże, który z kandydatów ma rację. W przypadku Kukiza dowiemy się już niebawem przy wyborach w Wielkiej Brytanii - choć przecież w przeszłości i w innych miejscach poroniony pomysł JOWów został zweryfikowany, również w Polsce. W przypadku Korwina mieliśmy okazję przez lata przekonywać się, jak wiele miał racji w swoich przewidywaniach i jak trudno w sposób skuteczny przeciwstawić się jego ideom oraz poglądom, do tego stopnia, że inni kopiują jego program. Ja, cała moja rodzina bliższa i dalsza, zdecydowana większość przyjaciół i znajomych 10 maja wybierzemy Korwina. Bo miał rację, nadal ją ma - i zasłużył.

A tak wygląda podsumowanie kampanii z punktu widzenia sztabu centralnego. Najbardziej obywatelska kampania to jest właśnie przyczyna rozszerzenia mojego zaangażowania na inne miasta:

15 marca 2015

Bronkobus w Mińsku Mazowieckim, czyli jak wiele paliwa trzeba spalić, by zebrać 5 podpisów...


             W niedzielę 15 marca. w południe ok. 30 działaczy partii KORWiN zebrało się na Starym Rynku w Mińsku Mazowieckim wyrażając sprzeciw wobec polityki obecnego Prezydenta RP. Miasto odwiedził tzw. „bronkobus” z działaczami zbierającymi podpisy pod kandydaturą Bronisława Komorowskiego.
           Zwolennicy Janusza Korwin-Mikkego zwracają uwagę na bierność obecnego Prezydenta wobec szkodliwych ustaw dla naszego społeczeństwa. Chodzi m.in. o podwyższenie wieku emerytalnego, podatku VAT, akcyzy na paliwo oraz o zwiększenie stopnia ingerencji państwa w proces wychowywania dzieci.  
           Działacze partii KORWiN mieli ze sobą krzesła symbolizujące ostatnią wpadkę Komorowskiego w Japonii. Rozdawali ulotki, na których z jednej strony widniały różne napisy, np. „#dziękujęKomorowskiemu za podwyższenie wieku emerytalnego”, natomiast na odwrocie widniały założenia programowe partii KORWiN (m.in. obniżenie wieku emerytalnego, likwidacja podatku dochodowego, przywrócenie kary śmierci dla morderców, zwiększenie wydatków na wojsko i policję, przywrócenie możliwości decydowania o dzieciach rodzicom). Informowali oni także o tym, jak wysoko opodatkowana jest praca na podstawie umowy o pracę oraz o tym, że w każdym litrze benzyny (przy cenie 4,59 zł/l) płacimy 2,11 zł podatków.

            Prowadzący spotkanie obrażał zgromadzonych, lecz pod koniec spotkania stwierdził, że w gruncie rzeczy popierają kandydaturę Komorowskiego. Zaprosił więc sympatyków Korwin-Mikkego do wyrażenia swojego poparcia, lecz odmówił im dostępu do mikrofonu. Dlatego też młodzi ludzie użyli własnego nagłośnienia. Liderka KORWiN w Mińsku Mazowieckim Izabela Reduch i prezes zarządu okręgu siedlecko-ostrołęckiego Paweł Wyrzykowski pytali sympatyków Bronisława Komorowskiego, dlaczego nadal zbierają podpisy, skoro ich kandydat złożył już wymaganą ich ilość i czy wynika to z faktu, iż złożone dotychczas podpisy mogą okazać się wadliwe z racji wymuszania ich na pracownikach poczty i innych gałęzi sektora publicznego. Pytali, czy sztab wyborczy kandydata Platformy Obywatelskiej zrezygnuje z wykorzystywania dzieci do kampanii wyborczej bez wiedzy i zgody ich rodziców oraz o to, co stanie się z osobami aresztowanymi za udział w happeningach podobnych do tego w Mińsku Mazowieckim. Załoga "bronkobusa" użyła niecenzuralnych słów wobec zgromadzonych. Wkrótce pojazd odjechał, a żegnały go okrzyki "Do widzenia! Do widzenia!"



* * *
Zdjęcia lub filmy wrzucę poniżej kiedy tylko się pojawią :)

1. 0:33 - Radny PO próbuje ukraść krzesło, na szczęście udało mi się je uratować :)
https://www.facebook.com/video.php?v=659956760794248&comment_id=660005694122688&ref=notif&notif_t=fbpage_mention


2. Filmik z "podziękowań" dla PBK i czułego pożegnania Bronkobusa :)

13 marca 2015

"Szacunek" PiSu do Chrystusa

Oto, jaki widok mogą "podziwiać" kierowcy przy jednym z najbardziej ruchliwych skrzyżowań w Siedlcach, gdzie często dochodzi do wypadków (stłuczek i wypadków ze skutkiem śmiertelnym) i nagle podniesiony poziom zdenerwowania może się do takowego przyczynić:



Nic nie usprawiedliwia takiego zachowania.
Nawet to, że ich kandydatem jest wnuk banderowcy i mąż żydówki.
Popierający aborcję i eutanazję.

PiS nie pierwszy raz pokazuje, że Boga i wiarę katolicką ma głęboko gdzieś.
A także patriotyzm.
zdj nr 2

Uprzedzając tłumaczenia - jakieś 100 metrów od tego miejsca (ul. Armii Krajowej) znajduje się biuro posła Tchórzewskiego gdzie codziennie przewijają się ludzie związani z PiS (ul. Świętojańska).
Deprecjonowanie święta największego dla nas, katolików.
Wstyd!

Żałuję, że nie mogę tego zerwać jako, że jest to materiał wyborczy, a ja jestem atakowany przy każdej okazji, ostatnio sąd oczyścił mnie z fałszywego zarzutu jakobym złamał Kodeks Wyborczy wobec KW PiS
Więcej tutaj

16 lutego 2015

Stan oskarżenia

Gorąco zapraszam na konferencję, która odbędzie się przed wejściem do Zakładu Karnego w Siedlcach przy ul. Piłsudskiego 47, we środę 18 lutego o godz. 10:00.


Jako osoba oskarżona przez wiceprezydenta Głowackiego w sprawie politycznej będącej jednym ze świadectw groteskowości lokalnej władzy, w sposób przystępny i poniekąd happeningowy przedstawię, na czym polega spór mający znaleźć finał w sądzie. Oprócz mnie, oskarżony został również jeden z kandydatów w ostatnich wyborach samorządowych - odczyta on oświadczenie wyrażające skruchę, żal i ból odczuwany z powodu jego haniebnego czynu. Sprawa ma również drugie dno, które odkryjemy po wyroku sądu w celu pokazania, że oskarżanie niewinnych osób było ruchem, który odkrył prawdziwe grzechy obecnego oskarżyciela i jego otoczenia z poziomu władzy wykonawczej w naszym mieście. Jako ludzie cierpliwi i świadomi "zawalenia" sądów sprawami błahymi, nigdy nie walczyliśmy ze środowiskiem lokalnej władzy na drodze sądowej - mimo poważnych powodów, takich jak łamanie praw autorskich czy złamanie prawa dot. ochrony danych osobowych. Zamiast amunicji złożonej z paragrafów zawsze woleliśmy tą złożoną z argumentów, służącą do przekonywania, a nie do niszczenia. Tym razem jednak nie mamy wyboru i musimy się bronić, a skoro nie dane nam będzie powalczyć w Radzie Miasta, z przyjemnością powalczymy w sądach.



Rozprawa planowana jest na 25 lutego, chętnie zaprosimy na nią mieszkańców, którzy chcieliby zobaczyć na własne oczy, do jakiego ośmieszenia jest zdolna władza lokalna, kiedy zabraknie jej narzędzi i argumentów w walce z wolnością słowa.

11 lutego 2015

KORWiN dla Korwina

Dziś (11.02.2015r.) odbyła się inauguracja zbiórki podpisów pod kandydaturą Janusza Ryszarda Korwin-Mikkego na urząd Prezydenta RP. Podpisy zbierane są pod Halą Targową (od strony ul. Armii Krajowej, niedaleko wejścia sklepu Topaz) w Siedlcach, w godzinach 12:30-16:30. Zaprezentowaliśmy naszą partię, a także skomentowaliśmy obecną sytuację rolników. Komitet Wyborczy Janusza Korwin-Mikkego został zarejestrowany jako pierwszy w Polsce. Również zbiórkę podpisów planujemy zakończyć jako pierwsi.

Więcej informacji w wydarzeniu na Facebooku: https://www.facebook.com/events/889452154409858/ 



źródło zdjęcia: Tygodnik Siedlecki http://www.tygodniksiedlecki.com/t28694-siedlecki.korwin.zbiera.podpisy.dla.korwina.htm

Formularz na podpisy dostępny pod adresem: http://www.partiakorwin.pl/wp-content/uploads/2015/02/Poparcie-kandydatury-JKM-na-Prezydenta-RP-2015.pdf

6 lutego 2015

Anatomia kryptoreklamy


W tym wpisie posługuję się retoryką zaczerpniętą ze znaleziska, w celu lepszego zrozumienia tego stylu przez czytelnika. Wpis oczywiście nie nadaje się na dodawanie na Wykop, wolałbym aby kiedyś spotkało to inne z nich.

Przeglądając znany serwis o nazwie na "W" natknąłem się na takie znalezisko:


Pierwsze wrażenie: o, znowu kogoś oszukali, pewnie nalali mleka do połowy i nie uznają reklamacji.
Pod wpływem wykopowego oburzenia, zachęceni zapewnieniem, że nie będzie dużo czytania - klikamy:
http://www.wykop.pl/artykul/2381618/tak-dbaja-o-klienta-w-firmie-mlekpol/

W środku kolejne zapewnienie, że będzie krótko i od razu to, co internauta lubi najbardziej - obrazek. Przewijamy dalej. Dowiadujemy się, że w środku znajduje się coś w rodzaju sera (dobrze, że nie szczur, a dzięki obecności sera mieszkaniec wielkiego miasta może domniemywać, że "mleko rzeczywiście jest naturalne"). Akcja jednak szybko wyprowadza czytelnika z oburzenia i wprowadza w stan sielanki, gdyż producent słusznie i tradycyjnie wynagrodził wynikłe z wady nieprzyjemności oraz zapewnił jej przebadanie.

Dlaczego jednak autor nie wrzucał do sieci swojego znaleziska, nie pytał innych "co to może być", cierpliwie poczekał na odpowiedź ze strony producenta oraz 3 dni na przysłanie zgrzewki mleka. Co jednak zaskakuje - jest to mleko innej marki, choć tego samego producenta. Sprawdźmy przezornie ceny pierwszego i drugiego mleka. Mleko Prawdziwe - 1,99 PLN. Łaciate - 3,78 PLN. Przekaz jest prosty - kupuj dwa razy droższe mleko, choć pochodzi od tego samego, konkretnego producenta :)

Całość wieńczy pełne wdzięczności podsumowanie:
"Tak dba o klienta firma MLEKPOL, teraz zawsze będę wybierać ich produkty :)"

Warto nadmienić, że wyszczególniony jest konkretny producent z Grajewa. Pikanterii dodaje to, co znajdziemy w Google szukając czegoś więcej - w (na pewno spontanicznych) opiniach o tym produkcie producent grajewski tnie się z producentem z Łowicza :) Ale to jeszcze nie wszystko...

W całej tej historii najważniejszy jest jeden szczegół. Własnie ruszyła zbiórka podpisów pod kandydaturą Janusza Korwin-Mikkego na Prezydenta Polski. Formularz do pobrania TUTAJ, wypełnione karty można wysyłać pocztą na adres "Fundacja Wolność i Nadzieja ul. Mokotowska 24, 00-561 Warszawa" lub przekazywać koordynatorom wymienionym TUTAJ.

Ukłony :)

4 lutego 2015

Kilka słów o Libertarianach + bonus na końcu

Libertarianie, według mnie, to ludzie, którzy chcą wprowadzenia wolnorynkowej gospodarki opartej o Austriacką Szkołę Ekonomii, wolności światopoglądowej oraz bardziej dalekowzrocznego spojrzenia na kierowanie krajem. Brzmi bardzo podobnie do postulatów Partii KORWiN - ale jest jedna różnica - środowisko skupione wokół Partii Libertariańskiej czy Stowarzyszenia Libertariańskiego powstało z ludzi, którzy nie cierpią Janusza Korwin-Mikkego, jak twierdzą, za jego retorykę, jednocześnie niesłusznie utożsamiając wszystkie jego poglądy prywatne z programem politycznym. Twierdzą, że ośmiesza on poglądy wolnościowe, a wprowadzić je w życie może tylko praca oparta na edukacji społeczeństwa bez usilnego przebijania się z poglądami do mass mediów. Mimo to (całkiem słusznie) czynią starania o zaistnienie w środkach masowego przekazu. Odnoszę jednak wrażenie, że nie jest to takie zaistnienie, jakiego chcieliby sympatycy poglądów libertariańskich. Dajmy na to program "To był dzień - otwarcie", gdzie młodzi ludzie mogą zadawać pytania gościom w studio przy okazji przedstawiając swoje poglądy i pomysły. Przedstawicielka Stowarzyszenia Libertariańskiego ze swoim pomysłem kazała o sobie myśleć bardziej jak o przedstawicielce Forum Młodych Socjalistów lub Młodych Demokratów. Chciałaby wprowadzenia systemu komputerowego, który wymagałby przejścia badań w celu uzyskania zezwolenia na zakup określonych leków bez recepty. Byłem w szoku, przecież to nie tylko biurokratyzacja, zwiększenie kosztów, ale też zwiększenie inwigilacji zwykłego obywatela i postawienie go przed koniecznością zgłaszania się do lekarza co 3 lata w celu przedłużenia owego "zezwolenia" (przy okazji wydłużając kolejkę ludziom chorym) - coś zupełnie wrogiego w stosunku do tego, co powinni postulować libertarianie!


<--- "Pomysł" prezentowany w 31:50. Również byłem tam obecny, dlatego po programie naturalnie zapytałem na osobności o motywy takiego pomysłu. W odpowiedzi usłyszałem, że w sumie wszystkie "leki" powinny być dostępne bez recepty, ale "za bardzo zajechałoby Korwinem" i koleżanka chciała przedstawić coś, co byłoby "krokiem do przodu". Dopytałem dla pewności, czy wie że ten "krok do przodu" to zwiększenie biurokracji i ograniczenie wolności osobistej obywateli i czy wobec tego nie należy promować tego, co słuszne, tylko to, "co nie zajedzie Korwinem". Otrzymana odpowiedź zniechęciła mnie do dalszej interakcji: "jednak to, co nie zajedzie Korwinem". Ręce mi opadły. Oczywiście początkowej tezy w tym wpisie nie opieram na postawie tej konkretnej osoby, nieobce są mi dyskusje libertarian na ich forach i grupach internetowych.

* * *

W Partii Libertariańskiej toczą się dyskusje - nie "czy", ale "dlaczego" wystawiają własnego kandydata na Prezydenta RP. Wzajemne utwierdzanie się w przekonaniu, że to dobry ruch, jest oczywiście czymś pożądanym, jeśli mają myśleć o prowadzeniu kampanii na rzecz kandydata przez swoich działaczy. Ja uznam za wielki sukces (i powód do poważnego traktowania tego środowiska już nie tylko jako grupy ideowej, ale również jako organizacji) sam fakt zebrania 100.000 podpisów w oparciu o strukturę bez silnego przywództwa ani zapewnionych zewnętrznych środków finansowych. Na pewno mile widziana będzie pomoc ze strony struktur KORWiNa (obawiam się, że jednostronna), ale myśl o połączeniu swych sił z tą partią nie spotyka się z poparciem do tego stopnia, że w kwestii możliwości wpływania swoimi poglądami na partię występuje tu prewencyjne porównanie tego środowiska do PiSu. Sęk w tym, że - abstrahując od drastycznych różnic programowych - PiS ma "Okopy Świętej Trójcy", przez które żaden młody czy świeży działacz się nie przebije, a KORWiN w kilku miejscach nie ma jeszcze nawet dobrze zakorzenionych struktur i człowiek poważny w ramach tej partii łatwo może stać się liderem na danym terenie lub liderem nurtu ideowego w ramach całego ugrupowania. Nie wiem, czy Libertarianie nie powinni spojrzeć na siebie z dystansu podczas obśmiewania konfliktów w środowisku wolnościowym stwierdzeniami typu "każdy chce rządzić sam i nie dogadywać się z nikim innym". Partia Libertariańska de facto robi przysługę tym, którzy teraz "pod Korwinem" budują sobie markę lokalnie i w środowisku jako liderzy nurtu libertariańskiego. Oczywiście ich robotę zniweczyłaby pozytywna odpowiedź Libertarian na otwarcie się KORWiNa na inne środowiska. Orędownikiem rozszerzenia koncepcji swojej partii jest o dziwo sam JKM, który w jednym z programów "Młodzież Kontra..." zaprosił libertarian na swoje listy do parlamentu. Wywołało to ciche niezadowolenie wielu jego własnych działaczy widzących, jak wiele trzeba zrobić wewnątrz, a jak niewiele trzeba zrobić na zewnątrz, żeby dostać taką ofertę. Bo, nie oszukujmy się, PL nie ma na chwilę obecną tytanów pracy, sprawnych organizatorów, a tym bardziej rozpoznawalnych twarzy - pierwsze dwie kwestie wyklarują się przy kampanii prezydenckiej, a ich owocem ma być kwestia ostatnia w postaci wypromowanego jako kandydat na Prezydenta RP lidera tego środowiska. Oczywiście życzę im jak najlepiej, gdyż nie dość, że doceniam pracę u podstaw i na własny rachunek, to jeszcze są to poglądy, które pomogłyby naprawić polską gospodarkę, a środowisko przykłada dużą wagę do przygotowania merytorycznego i zaplecza intelektualnego (choć postronni mogą uznać podkreślanie tych kwestii jako wyraz kompleksu wobec KORWiNa). Wracając jednak do wyborczej oferty złożonej Libertarianom - rozumiem, że Partia Libertariańska w niechęci do JKMa będzie konsekwentna również w tym przypadku? Mimo wszystko liczę na to, że Libertarianie znajdą tu miejsce dla siebie. Tym bardziej, że przechodzenie tej całej pracochłonnej drogi od podstaw, którą mogła przejść tylko osoba - nie bez podstaw - uważana przez nich za szaleńca, może tym razem napotkać na niedostatek szaleńców gotowych ponieść tyle porażek i poświęceń. A przy okazji wycinek z moim pytaniem do p. Senyszyn (zaczyna się od 3:00, ale nawiązuje do pytania z początku tego krótkiego nagrania):

27 stycznia 2015

Były podziękowania - dziś o wybaczenie proszę

Ostatnio znacznie zaniedbałem czytelników mojego bloga, bynajmniej nie z lenistwa czy z powodu odpuszczenia sobie polityki tudzież rozmyślań dotyczących religii czy filozofii. Chciałbym się niniejszym usprawiedliwić, przy okazji zapewniając, że blog wróci do życia. Brak aktywności był spowodowany nagłą śmiercią mojego Taty w wypadku samochodowym oraz wynikłymi z tego zdarzenia konsekwencjami natury organizacyjnej. Po wynikłym z tego zwiększeniu zakresu obowiązków staram się wrócić do działania, a nawet rozszerzyć jego zakres. W międzyczasie starałem się nie dopuścić do wygaszenia mojego profilu Facebookowego, na który zapraszam po krótkie wpisy. Fanpage nabrał tempa, dlatego powoli zbieram siły również na dłuższe i bardziej rozbudowane wpisy, których publikację wznowię na tym blogu. Za postawienie przed koniecznością długiego oczekiwania na kolejne wpisy bardzo przepraszam.

Czytelników, zwłaszcza tych, którzy mojego Tatę mieli okazję poznać, proszę o krótkie "Wieczny odpoczynek".