16 lutego 2015

Stan oskarżenia

Gorąco zapraszam na konferencję, która odbędzie się przed wejściem do Zakładu Karnego w Siedlcach przy ul. Piłsudskiego 47, we środę 18 lutego o godz. 10:00.


Jako osoba oskarżona przez wiceprezydenta Głowackiego w sprawie politycznej będącej jednym ze świadectw groteskowości lokalnej władzy, w sposób przystępny i poniekąd happeningowy przedstawię, na czym polega spór mający znaleźć finał w sądzie. Oprócz mnie, oskarżony został również jeden z kandydatów w ostatnich wyborach samorządowych - odczyta on oświadczenie wyrażające skruchę, żal i ból odczuwany z powodu jego haniebnego czynu. Sprawa ma również drugie dno, które odkryjemy po wyroku sądu w celu pokazania, że oskarżanie niewinnych osób było ruchem, który odkrył prawdziwe grzechy obecnego oskarżyciela i jego otoczenia z poziomu władzy wykonawczej w naszym mieście. Jako ludzie cierpliwi i świadomi "zawalenia" sądów sprawami błahymi, nigdy nie walczyliśmy ze środowiskiem lokalnej władzy na drodze sądowej - mimo poważnych powodów, takich jak łamanie praw autorskich czy złamanie prawa dot. ochrony danych osobowych. Zamiast amunicji złożonej z paragrafów zawsze woleliśmy tą złożoną z argumentów, służącą do przekonywania, a nie do niszczenia. Tym razem jednak nie mamy wyboru i musimy się bronić, a skoro nie dane nam będzie powalczyć w Radzie Miasta, z przyjemnością powalczymy w sądach.



Rozprawa planowana jest na 25 lutego, chętnie zaprosimy na nią mieszkańców, którzy chcieliby zobaczyć na własne oczy, do jakiego ośmieszenia jest zdolna władza lokalna, kiedy zabraknie jej narzędzi i argumentów w walce z wolnością słowa.

11 lutego 2015

KORWiN dla Korwina

Dziś (11.02.2015r.) odbyła się inauguracja zbiórki podpisów pod kandydaturą Janusza Ryszarda Korwin-Mikkego na urząd Prezydenta RP. Podpisy zbierane są pod Halą Targową (od strony ul. Armii Krajowej, niedaleko wejścia sklepu Topaz) w Siedlcach, w godzinach 12:30-16:30. Zaprezentowaliśmy naszą partię, a także skomentowaliśmy obecną sytuację rolników. Komitet Wyborczy Janusza Korwin-Mikkego został zarejestrowany jako pierwszy w Polsce. Również zbiórkę podpisów planujemy zakończyć jako pierwsi.

Więcej informacji w wydarzeniu na Facebooku: https://www.facebook.com/events/889452154409858/ 



źródło zdjęcia: Tygodnik Siedlecki http://www.tygodniksiedlecki.com/t28694-siedlecki.korwin.zbiera.podpisy.dla.korwina.htm

Formularz na podpisy dostępny pod adresem: http://www.partiakorwin.pl/wp-content/uploads/2015/02/Poparcie-kandydatury-JKM-na-Prezydenta-RP-2015.pdf

6 lutego 2015

Anatomia kryptoreklamy


W tym wpisie posługuję się retoryką zaczerpniętą ze znaleziska, w celu lepszego zrozumienia tego stylu przez czytelnika. Wpis oczywiście nie nadaje się na dodawanie na Wykop, wolałbym aby kiedyś spotkało to inne z nich.

Przeglądając znany serwis o nazwie na "W" natknąłem się na takie znalezisko:


Pierwsze wrażenie: o, znowu kogoś oszukali, pewnie nalali mleka do połowy i nie uznają reklamacji.
Pod wpływem wykopowego oburzenia, zachęceni zapewnieniem, że nie będzie dużo czytania - klikamy:
http://www.wykop.pl/artykul/2381618/tak-dbaja-o-klienta-w-firmie-mlekpol/

W środku kolejne zapewnienie, że będzie krótko i od razu to, co internauta lubi najbardziej - obrazek. Przewijamy dalej. Dowiadujemy się, że w środku znajduje się coś w rodzaju sera (dobrze, że nie szczur, a dzięki obecności sera mieszkaniec wielkiego miasta może domniemywać, że "mleko rzeczywiście jest naturalne"). Akcja jednak szybko wyprowadza czytelnika z oburzenia i wprowadza w stan sielanki, gdyż producent słusznie i tradycyjnie wynagrodził wynikłe z wady nieprzyjemności oraz zapewnił jej przebadanie.

Dlaczego jednak autor nie wrzucał do sieci swojego znaleziska, nie pytał innych "co to może być", cierpliwie poczekał na odpowiedź ze strony producenta oraz 3 dni na przysłanie zgrzewki mleka. Co jednak zaskakuje - jest to mleko innej marki, choć tego samego producenta. Sprawdźmy przezornie ceny pierwszego i drugiego mleka. Mleko Prawdziwe - 1,99 PLN. Łaciate - 3,78 PLN. Przekaz jest prosty - kupuj dwa razy droższe mleko, choć pochodzi od tego samego, konkretnego producenta :)

Całość wieńczy pełne wdzięczności podsumowanie:
"Tak dba o klienta firma MLEKPOL, teraz zawsze będę wybierać ich produkty :)"

Warto nadmienić, że wyszczególniony jest konkretny producent z Grajewa. Pikanterii dodaje to, co znajdziemy w Google szukając czegoś więcej - w (na pewno spontanicznych) opiniach o tym produkcie producent grajewski tnie się z producentem z Łowicza :) Ale to jeszcze nie wszystko...

W całej tej historii najważniejszy jest jeden szczegół. Własnie ruszyła zbiórka podpisów pod kandydaturą Janusza Korwin-Mikkego na Prezydenta Polski. Formularz do pobrania TUTAJ, wypełnione karty można wysyłać pocztą na adres "Fundacja Wolność i Nadzieja ul. Mokotowska 24, 00-561 Warszawa" lub przekazywać koordynatorom wymienionym TUTAJ.

Ukłony :)

4 lutego 2015

Kilka słów o Libertarianach + bonus na końcu

Libertarianie, według mnie, to ludzie, którzy chcą wprowadzenia wolnorynkowej gospodarki opartej o Austriacką Szkołę Ekonomii, wolności światopoglądowej oraz bardziej dalekowzrocznego spojrzenia na kierowanie krajem. Brzmi bardzo podobnie do postulatów Partii KORWiN - ale jest jedna różnica - środowisko skupione wokół Partii Libertariańskiej czy Stowarzyszenia Libertariańskiego powstało z ludzi, którzy nie cierpią Janusza Korwin-Mikkego, jak twierdzą, za jego retorykę, jednocześnie niesłusznie utożsamiając wszystkie jego poglądy prywatne z programem politycznym. Twierdzą, że ośmiesza on poglądy wolnościowe, a wprowadzić je w życie może tylko praca oparta na edukacji społeczeństwa bez usilnego przebijania się z poglądami do mass mediów. Mimo to (całkiem słusznie) czynią starania o zaistnienie w środkach masowego przekazu. Odnoszę jednak wrażenie, że nie jest to takie zaistnienie, jakiego chcieliby sympatycy poglądów libertariańskich. Dajmy na to program "To był dzień - otwarcie", gdzie młodzi ludzie mogą zadawać pytania gościom w studio przy okazji przedstawiając swoje poglądy i pomysły. Przedstawicielka Stowarzyszenia Libertariańskiego ze swoim pomysłem kazała o sobie myśleć bardziej jak o przedstawicielce Forum Młodych Socjalistów lub Młodych Demokratów. Chciałaby wprowadzenia systemu komputerowego, który wymagałby przejścia badań w celu uzyskania zezwolenia na zakup określonych leków bez recepty. Byłem w szoku, przecież to nie tylko biurokratyzacja, zwiększenie kosztów, ale też zwiększenie inwigilacji zwykłego obywatela i postawienie go przed koniecznością zgłaszania się do lekarza co 3 lata w celu przedłużenia owego "zezwolenia" (przy okazji wydłużając kolejkę ludziom chorym) - coś zupełnie wrogiego w stosunku do tego, co powinni postulować libertarianie!


<--- "Pomysł" prezentowany w 31:50. Również byłem tam obecny, dlatego po programie naturalnie zapytałem na osobności o motywy takiego pomysłu. W odpowiedzi usłyszałem, że w sumie wszystkie "leki" powinny być dostępne bez recepty, ale "za bardzo zajechałoby Korwinem" i koleżanka chciała przedstawić coś, co byłoby "krokiem do przodu". Dopytałem dla pewności, czy wie że ten "krok do przodu" to zwiększenie biurokracji i ograniczenie wolności osobistej obywateli i czy wobec tego nie należy promować tego, co słuszne, tylko to, "co nie zajedzie Korwinem". Otrzymana odpowiedź zniechęciła mnie do dalszej interakcji: "jednak to, co nie zajedzie Korwinem". Ręce mi opadły. Oczywiście początkowej tezy w tym wpisie nie opieram na postawie tej konkretnej osoby, nieobce są mi dyskusje libertarian na ich forach i grupach internetowych.

* * *

W Partii Libertariańskiej toczą się dyskusje - nie "czy", ale "dlaczego" wystawiają własnego kandydata na Prezydenta RP. Wzajemne utwierdzanie się w przekonaniu, że to dobry ruch, jest oczywiście czymś pożądanym, jeśli mają myśleć o prowadzeniu kampanii na rzecz kandydata przez swoich działaczy. Ja uznam za wielki sukces (i powód do poważnego traktowania tego środowiska już nie tylko jako grupy ideowej, ale również jako organizacji) sam fakt zebrania 100.000 podpisów w oparciu o strukturę bez silnego przywództwa ani zapewnionych zewnętrznych środków finansowych. Na pewno mile widziana będzie pomoc ze strony struktur KORWiNa (obawiam się, że jednostronna), ale myśl o połączeniu swych sił z tą partią nie spotyka się z poparciem do tego stopnia, że w kwestii możliwości wpływania swoimi poglądami na partię występuje tu prewencyjne porównanie tego środowiska do PiSu. Sęk w tym, że - abstrahując od drastycznych różnic programowych - PiS ma "Okopy Świętej Trójcy", przez które żaden młody czy świeży działacz się nie przebije, a KORWiN w kilku miejscach nie ma jeszcze nawet dobrze zakorzenionych struktur i człowiek poważny w ramach tej partii łatwo może stać się liderem na danym terenie lub liderem nurtu ideowego w ramach całego ugrupowania. Nie wiem, czy Libertarianie nie powinni spojrzeć na siebie z dystansu podczas obśmiewania konfliktów w środowisku wolnościowym stwierdzeniami typu "każdy chce rządzić sam i nie dogadywać się z nikim innym". Partia Libertariańska de facto robi przysługę tym, którzy teraz "pod Korwinem" budują sobie markę lokalnie i w środowisku jako liderzy nurtu libertariańskiego. Oczywiście ich robotę zniweczyłaby pozytywna odpowiedź Libertarian na otwarcie się KORWiNa na inne środowiska. Orędownikiem rozszerzenia koncepcji swojej partii jest o dziwo sam JKM, który w jednym z programów "Młodzież Kontra..." zaprosił libertarian na swoje listy do parlamentu. Wywołało to ciche niezadowolenie wielu jego własnych działaczy widzących, jak wiele trzeba zrobić wewnątrz, a jak niewiele trzeba zrobić na zewnątrz, żeby dostać taką ofertę. Bo, nie oszukujmy się, PL nie ma na chwilę obecną tytanów pracy, sprawnych organizatorów, a tym bardziej rozpoznawalnych twarzy - pierwsze dwie kwestie wyklarują się przy kampanii prezydenckiej, a ich owocem ma być kwestia ostatnia w postaci wypromowanego jako kandydat na Prezydenta RP lidera tego środowiska. Oczywiście życzę im jak najlepiej, gdyż nie dość, że doceniam pracę u podstaw i na własny rachunek, to jeszcze są to poglądy, które pomogłyby naprawić polską gospodarkę, a środowisko przykłada dużą wagę do przygotowania merytorycznego i zaplecza intelektualnego (choć postronni mogą uznać podkreślanie tych kwestii jako wyraz kompleksu wobec KORWiNa). Wracając jednak do wyborczej oferty złożonej Libertarianom - rozumiem, że Partia Libertariańska w niechęci do JKMa będzie konsekwentna również w tym przypadku? Mimo wszystko liczę na to, że Libertarianie znajdą tu miejsce dla siebie. Tym bardziej, że przechodzenie tej całej pracochłonnej drogi od podstaw, którą mogła przejść tylko osoba - nie bez podstaw - uważana przez nich za szaleńca, może tym razem napotkać na niedostatek szaleńców gotowych ponieść tyle porażek i poświęceń. A przy okazji wycinek z moim pytaniem do p. Senyszyn (zaczyna się od 3:00, ale nawiązuje do pytania z początku tego krótkiego nagrania):