15 marca 2015

Bronkobus w Mińsku Mazowieckim, czyli jak wiele paliwa trzeba spalić, by zebrać 5 podpisów...


             W niedzielę 15 marca. w południe ok. 30 działaczy partii KORWiN zebrało się na Starym Rynku w Mińsku Mazowieckim wyrażając sprzeciw wobec polityki obecnego Prezydenta RP. Miasto odwiedził tzw. „bronkobus” z działaczami zbierającymi podpisy pod kandydaturą Bronisława Komorowskiego.
           Zwolennicy Janusza Korwin-Mikkego zwracają uwagę na bierność obecnego Prezydenta wobec szkodliwych ustaw dla naszego społeczeństwa. Chodzi m.in. o podwyższenie wieku emerytalnego, podatku VAT, akcyzy na paliwo oraz o zwiększenie stopnia ingerencji państwa w proces wychowywania dzieci.  
           Działacze partii KORWiN mieli ze sobą krzesła symbolizujące ostatnią wpadkę Komorowskiego w Japonii. Rozdawali ulotki, na których z jednej strony widniały różne napisy, np. „#dziękujęKomorowskiemu za podwyższenie wieku emerytalnego”, natomiast na odwrocie widniały założenia programowe partii KORWiN (m.in. obniżenie wieku emerytalnego, likwidacja podatku dochodowego, przywrócenie kary śmierci dla morderców, zwiększenie wydatków na wojsko i policję, przywrócenie możliwości decydowania o dzieciach rodzicom). Informowali oni także o tym, jak wysoko opodatkowana jest praca na podstawie umowy o pracę oraz o tym, że w każdym litrze benzyny (przy cenie 4,59 zł/l) płacimy 2,11 zł podatków.

            Prowadzący spotkanie obrażał zgromadzonych, lecz pod koniec spotkania stwierdził, że w gruncie rzeczy popierają kandydaturę Komorowskiego. Zaprosił więc sympatyków Korwin-Mikkego do wyrażenia swojego poparcia, lecz odmówił im dostępu do mikrofonu. Dlatego też młodzi ludzie użyli własnego nagłośnienia. Liderka KORWiN w Mińsku Mazowieckim Izabela Reduch i prezes zarządu okręgu siedlecko-ostrołęckiego Paweł Wyrzykowski pytali sympatyków Bronisława Komorowskiego, dlaczego nadal zbierają podpisy, skoro ich kandydat złożył już wymaganą ich ilość i czy wynika to z faktu, iż złożone dotychczas podpisy mogą okazać się wadliwe z racji wymuszania ich na pracownikach poczty i innych gałęzi sektora publicznego. Pytali, czy sztab wyborczy kandydata Platformy Obywatelskiej zrezygnuje z wykorzystywania dzieci do kampanii wyborczej bez wiedzy i zgody ich rodziców oraz o to, co stanie się z osobami aresztowanymi za udział w happeningach podobnych do tego w Mińsku Mazowieckim. Załoga "bronkobusa" użyła niecenzuralnych słów wobec zgromadzonych. Wkrótce pojazd odjechał, a żegnały go okrzyki "Do widzenia! Do widzenia!"



* * *
Zdjęcia lub filmy wrzucę poniżej kiedy tylko się pojawią :)

1. 0:33 - Radny PO próbuje ukraść krzesło, na szczęście udało mi się je uratować :)
https://www.facebook.com/video.php?v=659956760794248&comment_id=660005694122688&ref=notif&notif_t=fbpage_mention


2. Filmik z "podziękowań" dla PBK i czułego pożegnania Bronkobusa :)

5 komentarzy:

  1. Pan znowu kłamie, widziałem że wyborcy Prezydenta zebrali prawie dwie kartki, czyli co najmniej kilkanaście podpisów.
    Przykro czytać te wywody, mieszkańcy Mińska dziękują za przybycie Bronkobusa, tylko prezydent Komorowski zapieni nam BEZPIECZEŃSTWO I ROZWÓJ :), a nie chuligani od pana Korwina.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, "imponujący" wynik, szczególnie jeśli odejmiemy kilkunastu obecnych tam członków PO. Polecam odliczyć podpisy burmistrza, dyrektora muzeum itp. a następnie odwołać oszczerstwo i przeprosić za nazwanie chuliganem.
      Choć z drugiej strony nie spodziewam się tego jako osoba zaznajomiona ze stylem rządzenia PO :-)

      Usuń
  2. "prezydent Komorowski zapieni" się jeszcze nie raz... Tego możemy być pewni niezależnie od tego, jaką opcję polityczną popieramy.

    OdpowiedzUsuń
  3. brawo panowie, jestem z was dumny! Oby w każdym mieście tak witano bredzisławobusa

    OdpowiedzUsuń

W komentarzach na moim blogu panuje wolność słowa. Nie moderuję ich, chyba, że zawierają spam. Każdy może napisać szczerze to, co myśli.
Proszę przy tym o poszanowanie netykiety.