1 grudnia 2014

Podziękowania :-)

Czekałem, czekałem - i się nie doczekałem. Nadal nie ma wizualizacji wyborów Państwowej Komisji Wyborczej. Powodem czekania - i zwlekania z podziękowaniami - jest prawdopodobnie bardzo wysoki wynik Nowej Prawicy w Siedlcach w wyborach do Sejmiku Województwa Mazowieckiego, gdyż w siedleckich komisjach otrzymywaliśmy od 7 do 10% poparcia, co daje szansę na utrzymanie statusu bastionu Nowej Prawicy w Polsce, z najwyższym wynikiem procentowym w kraju. Taki wynik oznacza też niemal podwojenie liczby głosujących na nas w porównaniu do wyborów europarlamentarnych, z racji frekwencji. Co cieszy jeszcze bardziej, to fakt, iż okręg sejmikowy jest niemal identyczny z okręgiem sejmowym, do którego wybory już za rok.

Jak to wygląda z mojej perspektywy? Po latach działalności, wystawiania się na ataki, plotki, opluwanie i wyśmiewanie, niespełna rok po dwóch ciężkich operacjach, po których trudno było się podnieść, bez obecności lidera, który zrobiłby drugie albo i trzecie tyle co ja sam, ze skromnymi środkami, masą różnych zadań, razem z żoną przeszedłem przez kolejny trudny czas. Nie było łatwo, ale było warto. W ogniu wykrzesało się kilka diamentów, a nie spalił się prawie nikt. Pokazaliśmy, że jest nas sporo i obfitujemy w energię i pomysły, przełamaliśmy lody, które blokowały działalność społeczną wielu ludzi. Wypracowaliśmy szczegółowy program dla miasta, poparty analizą budżetową z lat 2011-2014, realnie stąpając po ziemi, bez frazesów i obiecanek-cacanek, pełni ufności w wysoki poziom świadomości mieszkańców. Strategicznie może i był to błąd - ale przynajmniej możemy sobie spojrzeć w lustro, bo nikogo nie mamiliśmy kłamstwami. Smuci fakt, że wybory lokalne to tak naprawdę plebiscyt popularności - wygrywa ten, kto ma najwięcej znajomych. Młodzi ludzie nie mają ich zbyt wiele, przynajmniej tych, których nie wygoniła emigracja zarobkowa.

Zawsze zapominam o tym, że jesteśmy jeszcze młodzi, po prostu nie czuję się młodo. Najdziwniejszym uczuciem było usłyszenie komentarza pewnej pani na widok plakatów kilku naszych kandydatów obok siebie: "gdzie te dzieci startują?" - "dzieci" od lat po ślubach, pracujące lub kończące studia, niektóre "dzieci" zatrudniające pracowników, posiadające własne dzieci. Ale jednak nie emeryci - więc "dzieci". Co prawda, mieliśmy najniższą średnią wieku spośród wszystkich komitetów, ale oprócz najmłodszego kandydata (18 lat) mieliśmy również kandydata najstarszego (lat 81) - dla mnie był to wyraz tego, że działamy nie tylko dla siebie, ale też dla tych, którzy będą po nas, w oparciu i kontynuacji o tych, którzy byli przed nami. Jaka szkoda, że obecni włodarze widzą tylko koryto i czubek własnego ryja i to akurat nam przyjdzie po nich sprzątać...

W imieniu wszystkich kandydatów i ludzi bezinteresownie zaangażowanych w naszą kampanię wyborczą zarówno w Siedlcach jak i na całym wschodnim Mazowszu dziękuję za każdy głos oddany na Nową Prawicę oraz na komitety lokalne prezentujące zbliżone programy do KNP tam, gdzie nie wystawiał on własnych list. Daliśmy z siebie wszystko i czujemy wielkie zadowolenie z wyniku dzięki świadomości, że była to nierówna walka, zarówno z uprzywilejowanymi przez dotacje partiami, jak i ze specyficznym sposobem liczenia głosów skutkującym nawet 40% głosów nieważnych w niektórych gminach na Mazowszu. Napędza nas przekonanie, że to, co robimy, jest słuszne i potrzebne, a każdy głos - czy to poparcia, czy to w wyborach - jest sygnałem, który nas motywuje. Zrobiliśmy jedno wielkie "Hello!" pokazując na materiałach i w mediach, w tym w telewizji, setki kandydatów niebędących Januszem Korwin-Mikkem, tylko zwykłymi, młodymi ludźmi, mającymi wiele do powiedzenia i jeszcze więcej do zrobienia. W wielu miejscach pilnowaliśmy należytego przebiegu wyborów, choć jak widać takich miejsc nadal jest zbyt mało, a "góra" pokazała, że i tak zrobi co jej się żywnie podoba. Dziękujemy za walkę podjętą w imię istnienia jakiejkolwiek przyszłości dla naszego narodu.

Osobiście pragnę podziękować tym, którzy mieli okazję razem ze mną doświadczyć trudów kampanii, choć nie mieli z tego żadnych namacalnych korzyści. Szczególnie żonie, która poświęciła naprawdę wiele. Dzięki Wam było mi łatwiej, mimo ciągłego wyczerpania fizycznego i miejscami nawet psychicznego. Zaniedbałem swoją kampanię ucząc pozostałych tego, co potrafię, bazując na moim skromnym jeszcze doświadczeniu "kampanijnym". Nie stali za nami żadni "spece", nikt nie odwalał za nas "brudnej roboty". Mimo, że przez niektóre środowiska wyceniona na ponad 50.000 PLN (strach pomyśleć, ile w takim razie wydają sami skoro wyszła im taka suma!!!) kampania Nowej Prawicy była najtańsza - i najbardziej szczera, była autentycznie nasza.


Dziękuję też dziennikarzowi Dariuszowi Kuziakowi, który w miłych dla mnie słowach podsumował "Wyborczą grupę śmierci", czyli okręg nr 2, z którego startowałem do Rady Miasta:

Okręg wyborczy nr 2 w Siedlcach to była, mówiąc językiem sportowym, grupa śmierci. W niedzielnych wyborach zwarli się tam liderzy najważniejszych ugrupowań: Wojciech Kudelski, Andrzej Sitnik, Anna Sochacka, Adam Bobryk i Paweł Wyrzykowski. I jak to w grupie śmierci bywa, ktoś z gigantów, niestety, musiał odpaść.
Dlaczego Wyrzykowskiego między politycznych gigantów - lokalnych co prawda, ale gigantów jednak - kładę? Bo się starał. Od lat, konsekwentnie, z pomysłem. Zamiast terminować w partyjnej młodzieżówce i nosić teczkę za szefem, zagrał na własne konto. Znacie w okolicy drugiego młodzika, który by tak potrafił lokalnie namieszać? Że się nie powiodło? Nie szkodzi. Uda się następnym razem.

Podnosi na duchu, choć nie wiadomo, czy będzie coś takiego, jak "następny raz". Wszystko wskazuje na to, że w Siedlcach nie zmieni się nic - w tym również skala wyludniania się tego miasta z ludzi młodych.


Reasumując, wyniki do Sejmiku są świetne i dobrze rokują na wybory do Sejmu. Jednak bazując na jednym mieście nie da się wygrać wyborów ani do jednego, ani do drugiego - w tych wyborach próg musiał być przekroczony najpierw w całym Województwie Mazowieckim. Z kolei w samych Siedlcach ci, którzy głosowali na nas do Sejmiku, do Rady Miasta głosowali na Bezpartyjne Siedlce. Dodatkowo, starzy głosowali na starych, pewnie w podzięce za zgotowanie nieudolnej transformacji ustrojowej i niewydolnego systemu emerytalnego, o opiece zdrowotnej nie wspominając. Oczywistym jest fakt, że lokalne komitety mają przewagę nad partyjnymi, nawet jeśli są utworzone ad hoc i nawet jeśli te drugie w 90% są złożone z ludzi nienależących do żadnej partii. Spośród "jedynek" Nowej Prawicy tylko ja byłem członkiem partii politycznej, z "dwójek" - dwie osoby, z "trójek" - jedna. Tutaj widać różnicę wobec pozostałych partii, gdyż doceniamy zaangażowanie, wiedzę, poświęcenie, niezależność a nie przynależność. Ważna jest też kwestia wieku, bo wybory samorządowe można porównać do plebiscytu na to, kto ma więcej znajomych - a nasi znajomi są rozsiani po kraju lub świecie, dzięki zapoznawanym przez lata znajomym ludzi będących u steru władzy. Wolę jednak nie mieć radnych, niż wprowadzić "znanego i poważanego", co do którego nie ma pewności, czy nie odwróci się od naszego programu wyborczego.

Będziemy dalej robić swoje, dobre rzeczy wspierać, a złe blokować. Duże nadzieje wiążę z nową siłą w Radzie Miasta, nie kryję też zadowolenia z wypadnięcia SLD. Jeśli się nie zawiedziemy, czeka nas w Siedlcach owocna współpraca środowisk przeciwnych "Zgrozie i Rozbiorowi" - przez ten rok oddolna, za rok może i z zapleczem w Parlamencie. A czy dało się utworzyć wspólny front "Młodych Niezależnych" z "Bezpartyjnymi" w tych wyborach - o tym będzie w następnym wpisie.

Tymczasem wracam do nadrabiania zaległości na studiach i w zakresie zdrowia. Blog również odżyje. Poniżej wklejam link do miejsca, w którym już od 2 tygodni powinna się znajdować wizualizacja wyników wyborów samorządowych (może akurat coś się pojawi?):
http://wybory2014.pkw.gov.pl/pl/

20 października 2014

Program Nowej Prawicy w Siedlcach

1. Gospodarka i finanse

- Obniżenie podatku od nieruchomości dla przedsiębiorców. Za 1 m^2 przedsiębiorca płaci ok. 20 razy więcej, niż mieszkaniec. Obniżenie do minimum opłaty targowej.
- Jak najszybsza, systematyczna spłata zadłużenia Miasta. Zakaz uchwalania budżetu z deficytem. Rewizja tzw. Planu Naprawczego.
- Profilowane szkolenia dla bezrobotnych na potrzeby lokalnych przedsiębiorców.

2. Inicjatywa społeczna i organizacje pozarządowe

- Otwarcie na inicjatywy i kontakt z mieszkańcami. Szerokie konsultacje społeczne każdorazowo przed wdrażaniem w życie ważnych dla miasta inwestycji i projektów. Utworzenie i coroczne zwiększanie zakresu „Budżetu Obywatelskiego”.
- Zaprzestanie faworyzowania przedsięwzięć konkurujących z inicjatywami prywatnymi. Żadnych utrudnień i równość wobec prawa dla wszystkich organizacji pozarządowych.
- Przywrócenie bezkosztowej Rady Dzielnicy Nowe Siedlce i zachęta do zakładania tego typu Jednostek Pomocniczych Rady Miasta Siedlce w pozostałych dzielnicach.
- Sprawiedliwy i powszechny dostęp wszystkich mieszkańców do środków budżetowych, promocji, wsparcia technicznego, bazy obiektów miejskich i innych możliwych form wsparcia.
- Wprowadzenie zasady taniego udostępniania wszystkich obiektów miejskich dla organizacji i grup mieszkańców oraz dla imprez sportowych, kulturalnych, warsztatów, szkoleń, wystaw, koncertów itp.
- Powołanie Rady Rozwoju Siedlec funkcjonującej przy Agencji Rozwoju Miasta - przedstawiciele biznesu, organizacji i mieszkańców.
- Promowanie organizacji pozarządowych jako tańszej, bardziej efektywnej i aktywizującej mieszkańców forma działalności.
- Będziemy blokować odgórne upolitycznianie stowarzyszeń, organizacji i ich inicjatyw. Większa przejrzystość współpracy Miasta z organizacjami.

3. Kultura

- Połączenie miejskich instytucji kulturalnych. Demonopolizacja działań kulturalnych poprzez przekazanie środków finansowych na działania związane z kulturą organizacjom pozarządowym jako tańszym, wydajniejszym i aktywizującym społeczeństwo.
- Większa różnorodność w kulturze. Koniec z finansowaniem prywatnych wycieczek i kreowaniem celebrytów pod wybory.
- Przeprojektowanie programu "Siedlecka Duża Rodzina 3+"

4. Sport i rekreacja

- Sport dzieci i młodzieży o wyższym priorytecie, niż finansowanie tych, którzy mogliby sami sfinansować swoje hobby.
- Dbanie o wychowanków, zamiast ściągania kosztownych zawodników z innych miast.
- Udostępnienie infrastruktury sportowej mieszkańcom. Nie chcemy, żeby Orliki stały puste. Wydłużenie czasu używalności boisk przyszkolnych dzięki postawieniu namiotów lub hal łukowych. Organizacja meczy międzyosiedlowych raz na kwartał na boiskach treningowych.
- Rewitalizacja Parku Miejskiego "Aleksandria", zamiast topienia funduszy w kosztownym (ok. 500tys. zł), niepełnym ogrodzeniu.
- Nowe zadania w konkursach ofert dla organizacji mających odpowiednie zapisy statutowe.
- Utworzenie bazy do  szkolenia i rekreacji wodniackiej nad zalewem. Zagospodarowanie terenów na podstawie wieloletnich umów z przedsiębiorcami, wprowadzenie gwarancji i ułatwień, rozszerzenie taniej oferty spędzania czasu w okresie pozazimowym.
- Wsparcie sportu osób niepełnosprawnych w systemie Olimpiad Specjalnych przez nieodpłatne udostępnianie infrastruktury organizatorom.

5. Infrastruktura

- Mądre planowanie przestrzenne. Ok. 70% przestrzeni miejskiej nie ma planów zagospodarowania przestrzennego.
- Opracowanie i realizacja czytelnego programu remontu dróg wlotowych do Miasta (Floriańska, Janowska, Sokołowska). Odciążenie centrum miasta poprzez otwarcie ul. Wiszniewskiego. Postawienie luster na wyjazdach z obwodnicy.
- Remont ulic: Poniatowskiego, Kolejowa, Kalinowa, Ceglana, Floriańska, Janowska, Sokołowska, Monte Cassino, 3-go Maja, Łukasińskiego, Piaski Starowiejskie, Bema. Modernizacja osiedlowych ulic i chodników.
- Nacisk na szpital, by zlikwidował szlabany przy wjazdach na swój teren (karetki, Policja, wozy strażackie)
- Budowa parkingów (Sienkiewicza-Wojska Polskiego, 3-go Maja,PKP).

 6. Oświata

- Specjalizacja techników i szkół zawodowych przez przekształcenie klas ogólnokształcących.
- Redukcja liczby wicedyrektorów.
- 5-letni okres na jeden podręcznik.
- Przeprowadzenie audytu wydatków miasta na przedszkola prywatne.
- Wprowadzenie jednorazowych biletów szkolnych w cenie 1 PLN, wobec istnienia przymusu szkolnego.

7. Administracja

- Obniżenie pensji radnych miejskich i prezydenta miasta o połowę. Redukcja liczby wiceprezydentów do 1.
- Dyscyplina i usprawnienie pracy Urzędu Miasta. Ograniczenie kosztów.
- Zwiększenie szans dla młodych, niezależnych, pracowitych ludzi.

8. Spółki miejskie i jednostki organizacyjne Miasta

- Rzetelny, szczegółowy audyt finansowy. Ujawnimy zadłużenie spółek miejskich.
- Redukcja liczby członków rad nadzorczych zarządów i administracji. Obniżenie pensji i premii.
- Zaprzestanie udzielania pożyczek miastu przez spółki miejskie.

9. Bezpieczeństwo

- Ścisła współpraca z organizacjami strzeleckimi, upowszechnianie umiejętności obronnych. Zabieganie o większą liczbę żołnierzy.
- Likwidacja Straży Miejskiej (koszt 1,7mln rocznie). Większa rola Policji i działań profilaktycznych.
- Jeden podmiot odpowiedzialny za monitoring miejski, zamiast trzech.


10. Sposób działania

- Odwaga, rozwaga i determinacja w realizacji programu.
- Zachowanie niezależności, nagłaśnianie poważnych problemów. Szczerość. Koordynacja radnych.
- Głosowanie zgodne z sumieniem i programem. Zawsze.
- Poszukiwanie dobrych wzorców w kraju i na świecie. Uczenie się na błędach innych. Korzystanie z zaplecza doradczego, współpraca z innymi samorządami, instytucjami oraz szczeblami administracyjnymi.
- Nieustanna aktywność i zaangażowanie przez cały okres trwania kadencji.


Pamiętajmy, że ludzie zatrudnieni z nadania partyjnego zawsze chodzą na wybory. Są elektoratem pozyskanym za pieniądze publiczne i gwarantem trwałości nieformalnych sojuszy politycznych w naszym Mieście, na nasz koszt.

Nie przymykajmy na to oczu i nie ustępujmy pola, gdyż wtedy przez swą obojętność poniesiemy współodpowiedzialność za wynikły stan rzeczy. Dlatego 16 listopada widzimy się przy urnach wyborczych!

26 września 2014

Każdy doceniony przed wyborami...


Takie i podobne puchary są rozdawane przez prezydenta Kudelskiego w czasie kampanii wyborczej. Puchary są sfinansowane z pieniędzy publicznych. Ten, który mam w domu, jest za zasługi dla pszczelarstwa i ekologii... Ja bym panu prezydentowi chętnie wręczył medal (z ziemniaka) za I miejsce w kategorii Najbardziej Zadłużone Miasta na Prawach Powiatu w Polsce.

Siedlce zadłużone na 77% dochodu rocznego, Województwo Mazowieckie również na pozycji lidera...

http://samorzady.pb.pl/3867140,75427,najbardziej-zadluzone-samorzady-ranking

7 września 2014

100.000 unikalnych odwiedzin - dziękuję!

Pięknie dziękuję za to, że czytacie, komentujecie i oceniacie wpisy na moim blogu. Dzięki temu widzę, że faktycznie ktoś to czyta :-)

Jeszcze krótko o Lechu Kaczyńskim, z okazji zbliżającej się rocznicy 09.09.2007r. kiedy to przywrócił działalność loży masońskiej B'nai B'rith zdelegalizowanej przez prezydenta Ignacego Mościckiego 22.11.1938r. Nie słyszeliście o tym w mediach? A to ciekawe...

Ktoś powiesił w Siedlcach pomnik L. Kaczyńskiego za szyję, ja to sfotografowałem i skwitowałem, że wygląda jak Saddam Hussein (a nie wyglądał?). Wszystkich urażonych przepraszam. Wyjście na chama to jednak nadal niska cena za przypomnienie kilkudziesięciu tysiącom ludzi (liczbę odbiorców determinuje kontrowersja) prawdy o utracie naszej suwerenności. Wracając do przepraszania, ubolewam nad tym, że PiS do tej pory nie przeprosił za tę zdradę i do tej pory przekonuje, że to był dobry krok. Gdyby nie głosowali za TL w parlamencie to L.K. nie miałby czego podpisywać. Popierając ludzi, którzy tak łatwo oddali suwerenność, nie można się dziwić, że będą woleli szukać kompromisu ze wspólnie uwikłaną w układy postkomuną, niż z ludźmi młodymi, niezależnymi i ideowymi. Kwiaty już razem składają, wesoło współpracowali w zakresie kierowania mediami, a oto co mówi p. Hofman o koalicji PiS-SLD: KLIK

2 września 2014

Lech Kaczyński powieszony jak skazaniec w centrum Siedlec

Saddam Hussein? Nie, to Lech Kaczyński w centrum Siedlec. Najbardziej kontrowersyjny pomnik w mieście wieszany jest w równie kontrowersyjny sposób. W sumie - takie symboliczne potraktowanie jego pomnika się mu należy - za Traktat Lizboński, za "3 mln mieszkań" i inne mniejsze lub większe przewinienia...








#dziensznura

3 sierpnia 2014

Agencja Niedorozwoju Miasta Siedlce


Przeglądając Facebooka natrafiłem na wpis profilu Parku Wodnego Siedlce (Agencja Rozwoju Miasta, spółka miejska, środowisko PO) dotyczący ogólnopolskiej akcji #jedzjablka. Akcja promuje spożywanie jabłek w związku z sankcjami nałożonymi na Polskę przez Federację Rosyjską. Jest to bardzo dobra inicjatywa (nie mógłbym powiedzieć inaczej popierając akcję "Swój do swego po swoje"). Jej jedynym mankamentem jest zrzucanie całej winy za embargo na Rosję i wybielanie zaniedbań polskich władz, które stosując określone działania na arenie międzynarodowej nie biorą pod uwagę ich skutków, które dotykają polskich rolników i hodowców.

Pod wpisem wywiązała się krótka dyskusja - niestety, została ona usunięta, a ja zablokowany. Cóż, prawda boli, ale mimo to nie powinno się tak traktować odbiorcy. Takie podejście do potencjalnych klientów jest bardzo nieprofesjonalne, wszak Park Wodny utrzymuje się dzięki naszym podatkom.





















Na Oficjalnej Stronie Miasta Siedlce widać wyraźnie, że jest to akcja w 100% polityczna:



































"Coraz więcej środowisk przyłącza się do akcji "Postaw się Putinowi - jedz jabłka, pij cydr". To polska odpowiedź na rosyjskie embargo na polskie owoce i warzywa. W sobotę i niedzielę, 2 i 3 sierpnia, wszyscy, którzy odwiedzą Park Wodny Siedlce otrzymają za darmo jabłko"

Czy taka instytucja powinna uczestniczyć w akcjach politycznych - jest to sprawa dyskusyjna. Pewne jest to, że nie powinna kręcić raz zapraszając do tej akcji, a później się tego wypierając. Podobnie ma się sprawa z rzekomą niezależnością finansową Parku Wodnego od środków zewnętrznych. Całego wpisu nie byłoby natomiast, gdybym nie został usunięty i zablokowany za zwykłą dyskusję i udowodnienie kłamstw oraz manipulacji. Tak się klientów nie traktuje.




Mimo zaproszenia do biura ARM, po takim potraktowaniu nie czuję się tam mile widziany. Wczorajsze (już usunięte) zaproszenie było tylko na pokaz, podobnie jak cały miejski biznes rozrywkowy. Taką "promocję miasta" mamy dzięki ciepłym, politycznym posadkom, gdzie nie wymaga się ani kompetencji, ani kreatywności, ani kultury. Szkoda, że płacić na to musimy wszyscy.



Przypomina się odpowiedź radnego PO, Jacka Garbaczewskiego z Agencji Rozwoju Miasta Siedlce, na temat kosztów powstania nowej strony ARM. Podejście do mieszkańca widać na pierwszy rzut oka:


Ciekawe, o ile droższe są bilety dzięki nowej stronie i dlaczego koszt jej powstania jest ukrywany :-)

18 czerwca 2014

Dlaczego Nowa Prawica nie uczestniczyła (oficjalnie) w ostatnich protestach narodowców w Warszawie i później w miastach wojewódzkich - proste wyjaśnienie

1) Organizując protest należy zadbać o bezpieczeństwo uczestników, w tym przypadku jest to przede wszystkim zapobiegnięcie używania środków przymusu bezpośredniego (gaz, pałki, potencjalnie również strzelby z różnego rodzaju ładunkami, substancjami i pociskami, granaty, psy, emisje głośnych dźwięków itp.) wobec niewinnych ludzi. Gwarantem bezpieczeństwa uczestników jest legalność zgromadzenia, a staje się ono legalne po zgłoszeniu zgromadzenia publicznego co najmniej 3 dni przed jego terminem. Lokalne struktury nie dostały tyle czasu, więc ryzykują swoimi liderami tak samo jak i stawiają w ryzyku uczestników, nie mówiąc już o zorganizowaniu się.

2) Gdyby Nowa Prawica zaczęła swoje legalne protesty to po pierwsze RN znowu by się obraził, po drugie mało kto by na nie przyszedł (bo napięcie skutecznie rozładował RN przy czym masa ludzi przestraszyła się tym, co spotykało uczestników protestów, np. młodego chłopaka który musiał robić przysiady nago na komendzie), a po trzecie nie wniosłyby one wartości dodanej do całej sytuacji.

3) Niektóre struktury RNu w terenie pokłóciły się o tę właśnie sprawę z "górą" RN, nie każdy miał czas się zorganizować na wyjazd do danego miasta, nie każdy mógł czy chciał siedzieć w areszcie tylko dlatego, żeby protest odbył się we wtorek a nie środę.

4) Narodowcy sami nie zapraszając innych środowisk "wzięli swój kawałek tortu" o nazwie "protesty" i całkowicie go zdominowali kosztem niskiej frekwencji i reperkusji prawnych dla uczestników, Nowej Prawicy pozostała działalność w mediach ogólnopolskich rękami Korwina i Wiplera, ostatnio też Marusika, oraz w Internecie.

5) Myślmy trzeźwo i długoterminowo. Na protestach antyACTA pokazaliśmy wspólną siłę, Nowa Prawica była obecna, w moim mieście ja byłem organizatorem (oczywiście zasada NO Logo), skończyło się to sukcesem, bo były to protesty legalne i zgłoszone, nikomu nie groziło na nich niebezpieczeństwo z racji bycia tam. Dodatkowo zapowiedzi protestów dały ludziom czas do zorganizowania sobie czasu, transportu etc. To, co teraz zrobił RN nie nosi znamion takiej - skutecznej - organizacji jak protesty antyACTA, a raczej znamiona akcji pod media, co abstrahując od tego czy jest tak naprawdę czy nie, zraża dużą część potencjalnych uczestników.

6) Obecnie mamy do czynienia z wojną przede wszystkim informacyjną, w której mówienie o tym w mediach z pozycji posła, europosła itp. oraz w Internecie daje większy efekt, niż dawanie władzy pretekstu do szufladkowania. Niestety, jak na razie ostatnią bitwę w tej wojnie wygrał rząd poprzez rozmycie odpowiedzialności, przesunięcie akcentów i zamienienie miejscami ofiary z oprawcą.

Walmy ostro, radykalnie, ale i odpowiedzialnie

30 maja 2014

Podziękowania

Mimo, iż młodzi ludzie zostali w domach, a najliczniej przy urnach stawili się emeryci, uzyskałem 2103 głosy. Serdecznie dziękuję za każdy z nich.

Z pozycji nr. 3 w Siedlcach, powiecie siedleckim oraz niektórych dalszych gminach osiągnąłem najlepszy wynik z listy, przeskakując "jedynkę". W całym okręgu nr 5 (Mazowsze bez Warszawy i okolicznych powiatów) uzyskałem lepszy wynik, niż "dwójka". W Siedlcach uzyskałem więcej głosów niż wygrany, europoseł J. Kalinowski, wyprzedziłem radnego siedleckiego M. Kordeckiego i wielu innych, w tym piastujących dobrze płatne stanowiska, i którzy na kampanię w Siedlcach wydali horrendalne pieniądze. To dla mnie wiele znaczy i dodaje mi jeszcze większej motywacji, a młodym ludziom pokazuje, że bierność to świadoma rezygnacja z możliwości wpływu na otaczający nas świat. Również ci, którzy mówili "macie rację, ale nie macie szans" stracili swój argument dla bezczynności. A pamiętajmy, że bezczynność ludzi dobrych jest największą przyczyną zła.

W Siedlcach zajęliśmy 3. miejsce, zaraz po PiSie i PO, z wynikiem 10.63%. Liczę na to, że w wyborach samorządowych młodzi ludzie nie zrezygnują z udziału w wyborach tak jak teraz, co da nam jeszcze wyższy wynik.

Wszystkie wyniki można sprawdzić pod tymi linkami:
http://pe2014.pkw.gov.pl/pl/wyniki/okreg/view/5/42
http://pe2014.pkw.gov.pl/pl/wyniki/gminy/view/146401
http://pe2014.pkw.gov.pl/pl/wyniki/wojewodztwo/view/14/42

Krąży mit, jakoby wysoki wynik procentowy Nowej Prawicy jest skutkiem niskiej frekwencji. Otóż, oprócz tego, co napisałem w pierwszym zdaniu tego wpisu, jest masa dowodów na to, że jest dokładnie odwrotnie. Na przykład w Krakowie, gdzie frekwencja była najwyższa (ponad 40%) Nowa Prawica uzyskała ponad 9% głosów, czyli 2% więcej, niż w reszcie kraju.

Wpadł mi w oko ten materiał TVN24 o europosłach (KLIK), którzy nie zostali wybrani ponownie. O tym, jak im smutno, źle i "co my teraz zrobimy". Żałośni, oderwani od życia ludzie! Dostali odprawy po 150-300tys. zł, o jakich to pieniądzach 99% ludzi nawet by nie śniło, a wielu z nas miałoby taką kwotą zapewnione życie, na dodatek wysoka europoselska emerytura i to, co ukręcili do tej pory - i płaczą, bo ryj się oddalił od koryta! A co zrobili dla Polaków? Nigdy się nad tym nie zastanowią, bo nigdy głód ani wyrzeczenia nie zajrzą im w oczy. Bardzo dobrze, że nie głosowaliście na te łajzy i bardzo dobrze, że młodzi nie bali się startować.


Marzy mi się sytuacja, w której każda partia musi działać wyłącznie z pieniędzy swoich członków. Wtedy byśmy dopiero zobaczyli, co naprawdę sobą reprezentują.

21 maja 2014

Niewygodne pytania

Program wyborczy zawarty niżej, w następnym wpisie.

To, czego boją się politycy, to pytania. Dlatego, mimo tego, że jestem tylko zwykłym obywatelem, staram się sprawiać, by zaczęli kontrolować to, co czynią i nie musieli się w przyszłości dalej palić ze wstydu. Niestety, w przypadku niektórych osób chyba jest już za późno...

Zdarzało się, że odpowiedzią na niewygodne pytanie były rękoczyny (KLIK) coraz bardziej kompromitującej się władzy lokalnej (KLIK2). Nie możemy jednak stać bezczynnie, bo największą przyczyną zła jest bezczynność ludzi dobrych.


Próba dyskusji z Januszem Palikotem skończyła się tym, że zaprosił nas na konferencję, by tam odpowiedzieć na nasze pytania - tylko po to, by zamknąć nam drzwi przed nosem...










Prezydent Siedlec, Wojciech Kudelski, wyszedł z poniższej debaty krótko po moich pytaniach (co odnotował np. Tygodnik Siedlecki). Debatę chciał potraktować jako formę promocji własnej osoby, a nie jako szansę do konfrontacji pomysłów i poglądów. Nie potrafiąc bronić swoich decyzji, salwował się ucieczką.







Julii Piterze wystarczyło zadać jedno proste pytanie, by skompromitowała się na całej linii. "Pomaganie ludziom" przez kontrole i regulacje, lekceważenie zadłużenia, snucie niczym nie podpartych prognoz, atakowanie ze względu na wiek - wartość merytoryczną odpowiedzi oceńcie Państwo sami.










To tylko niektóre konfrontacje, które udało nam się nagrać i opublikować - takich jak powyższe przez lata naszej działalności lokalnej było wiele. Nie stoimy bezczynnie, nie budzimy się dopiero na wybory. Przy okazji zapraszam również do obejrzenia najlepszego spot tej kampanii wyborczej, który nie kosztował podatników ani złotówki:


17 maja 2014

Program wyborczy do Parlamentu Europejskiego

Przed wyborami do PE, które odbędą się 25 maja, prezentuję krótką sylwetkę swojej kandydatury (lista 7, pozycja 3) i zarys programu. Program działania zakłada wiele opcji i scenariuszy oraz możliwe kompromisy. Odnosi się do najczęściej poruszanych kwestii w PE i do spraw przewidywanych w nadchodzącej kadencji. W przypadku nieuzyskania mandatu przeze mnie, a przez innego kandydata z listy Nowej Prawicy, będę ten program forsował za pośrednictwem owego europosła.



Paweł Wyrzykowski

22 lata, żonaty, kandydat z Siedlec. Politolog specjalności wschodnioeuropejskiej, muzyk, świecki krzewiciel wiary. Student 5. roku historii oraz teologii. Prezes oddziału Nowej Prawicy w Siedlcach. Członek Stowarzyszenia KoLiber. Aktywny działacz lokalny, organizator protestów anty-ACTA w Siedlcach, wielu spotkań oraz akcji społecznych i edukacyjnych. Współorganizator wydarzeń promujących wartości chrześcijańskie, broniących życia i rodziny. Zaangażowany w przedsięwzięcia wolnościowe i narodowe w skali lokalnej i ogólnopolskiej. Biegła znajomość języka angielskiego.

Dewiza: "Największą przyczyną zła jest bezczynność ludzi dobrych".






"Wartości" unijne należy zastąpić wartościami europejskimi - opartymi na prawie rzymskim, kulturze greckiej i religii chrześcijańskiej. Najbliższe mi ugrupowanie europarlamentarne to uniosceptyczna Europa Wolności i Demokracji (EFD) Nigela Farage'a.



Co robić w PE?

Trzy najważniejsze kwestie dla członka Parlamentu Europejskiego:
1. Zmniejszanie wpływu prawa unijnego na prawo polskie, pilnowanie propozycji prawnych i zapobieganie wdrażaniu szkodliwych regulacji.
2. Zmiana polityki zagranicznej UE w stosunku do Europy Środkowo-Wschodniej. Powrót do większych nakładów dla Partnerstwa Wschodniego, zamiast dla Partnerstwa Śródziemnomorskiego.
3. Zwiększanie kompetencji Parlamentu Europejskiego względem Komisji Europejskiej.

Trzy główne problemy dotyczące Polski do rozwiązania w Parlamencie Europejskim:
1. Blokowanie działań pośrednio lub bezpośrednio utrudniających eksport polskich towarów za wschodnią granicę.
2. Priorytet ekonomiczny nad przesadnie ekologicznym (vide protesty rolników i hodowców na krajowej "dwójce").
3. Uznanie miast Siedlce i Mińsk Mazowiecki za ważne ośrodki transportowe w handlu między UE a krajami Europy Wschodniej.

Trzy główne problemy dotyczące obszaru UE do rozwiązania w Parlamencie Europejskim:
1. 
Zmniejszenie kompetencji instytucji unijnych nad prawami krajów członkowskich. Walka o "Europę Narodów".
2. Renegocjacje z poziomu Unii Europejskiej warunków zakupu gazu ziemnego od Federacji Rosyjskiej. Dywersyfikacja dostaw gazu - negocjacje z Norwegią.
3. Zaprzestanie finansowania organizacji pośrednio lub bezpośrednio szerzących tzw. propagandę gejowską (LGBTQ).

Trzy kwestie dotyczące Polaków mieszkających w UE poza Polską:
1. Nawiązanie współpracy z UKiP (Partią Niepodległości Zjednoczonego Królestwa) Nigela Farage'a, która najprawdopodobniej wygra wybory do brytyjskiej Izby Reprezentantów. Działanie za pośrednictwem tej partii na prawo wewnętrzne Wielkiej Brytanii wobec Polaków.
2. Rewizja ustalonej polityki imigracyjnej dla krajów spoza UE, w celu jej zaostrzenia.
3. Stanowcza reakcja wobec działań Jugendamt w Niemczech wobec Polaków. Nagłośnienie problemu.

Pomoc ekspercka
Chcę współpracować z Ośrodkiem Studiów Wschodnich w sprawach dot. Partnerstwa Wschodniego i Ukrainy; ze Stowarzyszeniem KoLiber, fundacją Narodowy Dzień Życia i innymi ruchami pro-life w sprawach prawnych aspektów ochrony życia; z Klubem Austriackiej Szkoły Ekonomii w sprawach gospodarczych; z instytucjami Kościoła katolickiego w sprawach światopoglądowych poruszanych w PE.



Gospodarka

Wolny handel to swobodna wymiana opierająca się na umowie między sprzedawcą a konsumentem. Konsument sam zdecyduje lepiej niż urzędnik, czego wymaga od przedsiębiorcy, a przedsiębiorca się do tego dostosuje, gdyż inaczej nie osiągnie zysku. Bez ingerencji urzędnika, która generuje tylko dodatkowe koszty i utrudnienia. Wystarczy, że przedsiębiorca i konsument mówią sobie "dziękuję" po dokonanej wymianie - nie potrzeba tu opinii urzędnika.

Unia Europejska powinna zmierzać w kierunku związku suwerennych państw opartego na umowach gospodarczych. Należy utworzyć strefę wolnego handlu przy rezygnacji z politycznych i interwencjonistycznych aspektów UE. Należy rozwiązać instytucje unijne albo nawet samą Unię Europejską, a strefę wolnego handlu rozszerzać jak najbardziej, zachowując układ z Schengen i inne tego typu postanowienia.

W przyszłym Parlamencie Europejskim przewiduje się wzmożoną dyskusję na temat budowania jednolitego rynku poprzez likwidowanie barier utrudniających przepływ osób, towarów, usług i kapitału między krajami UE oraz liberalizacja sektora usług. Będę stanowczo za tym rozwiązaniem. Mimo, iż obiektywnie nie jest to rozwiązanie wydajne, ze względu na interes Polski będę za podnoszeniem spójności społeczno-gospodarczej pomiędzy państwami członkowskimi.

Budżet UE: Budżet UE powinien być jak najmniejszy, w pierwszej kolejności należy pozbyć się zbędnych wydatków na kwestie utworzone tylko po to, by czerpać pieniądze. Dla Polski trzeba walczyć, by UE pomogła wzmocnić gospodarczą (a nie wydawania więcej pieniędzy niż potrzeba pod pretekstem inwestycji kulturalnych czy sportowych) sytuację Polski względem Niemiec, co pozwoli hamować proces tzw. kolonizacji ekonomicznej naszego kraju. Należy redukować wydatki w budżecie UE na sprawy drugorzędne, niedotyczące rozwoju gospodarczego. Należy zredukować wpływy do budżetu UE, odciążając państwa członkowskie w sposób odwrotnie proporcjonalny do ilości reprezentantów w PE. Im mniej nieswoich pieniędzy będzie miała UE do wydania, tym mniej ich zmarnuje, a większy ich procent zostanie przeznaczony na zadania najważniejsze.

Zachowanie polskiej złotówki, uwolnienie UE od strefy euro: Katastrofa związana z walutą Euro była przewidywana przez ekonomistów, a mimo to kontynuuje się tę politykę i będzie się kontynuować, dopóki Niemcy i Francja będą miały z tego korzyść. Musimy dbać o to, żeby nie wejść na ten tonący statek ani nie dać się na niego wciągnąć przez uwspólnotowienie tej kwestii. Konieczne jest zmniejszenie zakresu pomocy dla państw Unii Europejskiej w sytuacji kryzysowej, by to rynek wymuszał prowadzenie przez nie gospodarnej polityki. Należy zlikwidować strefę euro jak najszybciej, umożliwić powrót do walut narodowych i wycofać się z ingerencji w gospodarki państw członkowskich.

Warunki pracy w fabrykach korzystających z taniej siły roboczej w krajach rozwijających się powinni kontrolować przedsiębiorcy i lokalne organizacje do tego powołane, a nie instytucje ponadnarodowe. Wprowadzanie dobrych praktyk przez firmy powinno być dobrowolne i funkcjonować w ramach ich strategii społecznej odpowiedzialności biznesu (CSR). Unia Europejska nie powinna wpływać na decyzje konsumentów.

Jestem przeciwko: jednolitemu podatkowi od transakcji finansowych w UE, jednolitego minimalnego podatku dla przedsiębiorców, europejskiemu podatkowi VAT, regulowaniu stawki płacy minimalnej na poziomie europejskim, harmonizowaniu prawa pracy na poziomie UE.



Walka o suwerenność

Celem nadrzędnym jest przywrócenie suwerenności Rzeczpospolitej Polskiej wszelkimi możliwymi sposobami, zarówno poprzez odrzucanie lub modyfikacje dotychczas przyjętych umów (takich jak Traktat Lizboński), jak i poprzez nowe rozwiązania. Oto niektóre propozycje:

* Przewodniczący Komisji Europejskiej powinien być wybierany w wyborach bezpośrednich przez obywateli UE.
* Parlament Europejski powinien mieć możliwość zgłaszania projektów nowego prawa bez pośrednictwa Komisji Europejskiej.
* Parlament Europejski powinien mieć prawo odwołania konkretnego komisarza bez konieczności odwoływania całego składu Komisji Europejskiej.
* Państwa członkowskie powinny mieć możliwość wybierania zasad i polityk unijnych, które chcą realizować w ramach Wspólnoty i rezygnacji z tych zasad i polityk, które uważają za niekorzystne (np. swobodny przepływ osób i kapitału, polityka klimatyczna).

Wg mnie to skandal, że jest coś takiego jak Komisja Europejska, której nie wybierają ludzie, której odwołanie jest dużą trudnością i w której zasiadają ludzie sprzyjający ideologii komunistycznej (z Jose Manuelem Barroso na czele). Należy ograniczać kompetencje tego organu lub go zlikwidować, gdyż narusza demokrację. Również stanowiska takie jak niewybierany przez obywateli prezydent UE (Herman von Rompuy) czy MSZ UE (Catherine Ashton) nic nie dają.

Regulacje prawne dotyczące kwestii światopoglądowych i etycznych powinny pozostać wewnętrznymi sprawami państw narodowych. Wg mnie do każdego aspektu dyskryminacji powinno się podchodzić oddzielnie i w oparciu o konkretne przypadki, bez odgórnego ujednolicania prawa w całej UE. Nie ma potrzeby wprowadzania rejestru lobbystów. Rejestr lobbystów utrudni nowym lobbystom (np. nowym organizacjom pozarządowym) wywieranie wpływu na europosłów. Większy wpływ na podejmowanie decyzji w UE powinny mieć rządy państw członkowskich wypracowujące każdorazowo odrębne porozumienia, a nie ciała ponadnarodowe.

Należy bardziej brać pod uwagę zdanie organizacji konsumenckich, przedsiębiorców i organizacji pozarządowych, tymczasem z rozwagą podchodzić do roszczeń wysuwanych przez europejskie związki zawodowe. Dla pracowników lepiej będzie, gdy będą wysłuchane wnioski zatrudniających ich pracodawców, a nie osób żyjących z tego, że piją kawę i jeżdżą limuzyną w imieniu pracowników. Pracodawcy zależy na produktywnym pracowniku, a by takim być, pracownik musi być zadowolony.



Obronność

Wojskowe programy badawcze i rozwój przemysłu obronnego powinny być zarządzane wewnętrznie przez państwa członkowskie. Propozycja, by siły państw członkowskich "powinny być zarządzane z poziomu Unii Europejskiej, a państwa członkowskie powinny specjalizować się w konkretnych gałęziach przemysłu obronnego" przypomina militarną wersję RWPG - a jak skończyło RWPG i jakie reperkusje szły za upadkiem tej organizacji, tego przypominać nie trzeba, ani tym bardziej nie trzeba ich przeżywać na własnej skórze.

UE, szczególnie dziś, powinna myśleć, planować i działać defensywnie, a nie stwarzać sytuacji, gdzie państwa członkowskie będą wciągane w dalekie konflikty, z których nic dla nich nie wyniknie oprócz kosztów i wykluczenia części własnych sił z potencjalnego użycia defensywnego. Tymczasem, gdyby UE dbała o obronność, nie mielibyśmy pokazów sił z obu stron (wojska stacjonujące w Polsce, rakiety Iskander w Obwodzie Kaliningradzkim), tylko redukcję sił znajdujących się przy granicach obu "bloków".

Współpraca UE z Rosją w polityce bezpieczeństwa przyczyniłaby się do stabilizacji regionu, jednak państwa członkowskie UE raczej nie powinny współpracować z Rosją w dziedzinie przemysłu obronnego.

Za ogólny sojusz militarny służy NATO i to tam trzeba szukać reform korzystnych dla Europy Środkowo-Wschodniej. Ściślejszy sojusz powinien ograniczać się do państw o wspólnych interesach i podobnej sytuacji geopolitycznej. Jestem zwolennikiem sojuszu państw Europy Środkowo-Wschodniej, które wspólnie mają przewagę nad Federacją Rosyjską, jednocześnie posiadając wspólne, niewykluczające się wzajemnie interesy. Przykry jest fakt odrzucenia przez Polskę propozycji zacieśnienia współpracy militarnej ze Szwecją.

Jestem przeciwko: wspólnej armii europejskiej i wspólnemu dowództwu europejskiemu, ustalaniu zalecanych wydatków na obronność na poziomie UE, tzw. "Wspólnej Polityce Bezpieczeństwa i Obrony".



Bezpieczeństwo

Współpraca służb w obrębie UE powinna zmierzać w kierunku zacieśniania współpracy pomiędzy służbami krajowymi, bez powoływania wspólnych jednostek. Jeden podmiot łatwiej oszukać lub przekupić, wiele podmiotów już ciężej - do tego dochodzi pozytywna rywalizacja między nimi, która przynosi pozytywne skutki. Należy też unikać pretekstów do mnożenia niepotrzebnych wydatków, a takimi na pewno byłyby stanowiska w nowo utworzonych instytucjach.

Państwa członkowskie powinny mieć prawo do tajnej współpracy służb wywiadowczych. Bezpieczeństwo obywateli nie może być zachowywane kosztem ich wolności. Benjamin Franklin słusznie stwierdził, że ten, kto przedkłada bezpieczeństwo nad wolność, nie zasługuje ani na jedno ani na drugie i straci je obie. Natomiast wywiad i kontrwywiad w stosunku do państw obcych rządzi się swoimi prawami i nie narusza dóbr zwykłych obywateli, a ich skuteczność oraz wymaga szerokiej autonomii działań i dostępu do wszystkich opcji działania.

Kwestie współpracy Polski ze służbami wywiadowczymi nie powinny podlegać kontroli instytucji Unii Europejskiej - zawsze musimy mieć alternatywę jeśli chodzi o działania wywiadowcze, a kontrolę nad ich rzetelnym sprawowaniem Polska powinna sprawować we własnym zakresie.




Polityka zagraniczna

Polska polityka zagraniczna powinna przede wszystkim bronić politycznej i gospodarczej niezależności kraju. Za priorytety uważam:

* Ukończenie gazociągu Odessa-Brody-Płock, zabezpieczenie Azerbejdżanu, zachodniej Ukrainy i basenu Morza Czarnego przed interwencją rosyjską w obronie swojej dominacji w dostawach gazu ziemnego do Europy Środkowo-Wschodniej.
* Reaktywację wszystkich zadań Partnerstwa Wschodniego.

W związku z zagrożeniem bezpieczeństwa Ukrainy państwa członkowskie nie powinny podejmować solidarnych decyzji wobec Rosji, gdyż dla poszczególnych państw oznacza to stratę w wymianie handlowej. Polacy stracili wiele w zamian za nic. Pan Putin nie boi się sankcji Obamy i wpisów naszego MSZ na Twitterze. UE nie zdała ukraińskiego egzaminu - należy zlikwidować stanowiska MSZ UE i Prezydenta UE.

Pomoc rozwojowa powinna być mniejsza niż obecnie - w dobie kryzysu gospodarczego UE powinna skupić się na wspieraniu społeczeństw europejskich i rozwoju własnego potencjału. W sytuacji, w której UE musi korzystać z pomocy finansowej Chin, nie stać jej na pomaganie krajom spoza UE.



Energia i środowisko

Polityka klimatyczna UE jest nieracjonalna ekonomicznie i realizować mogą ją tylko bogate państwa członkowskie. Dlatego ważne jest, by poszczególne kraje miały swobodę w wyborze obostrzeń środowiskowych, a Polska mogła koncentrować się na wzroście gospodarczym. Unia Europejska nie powinna weryfikować wpływu na środowisko tych inwestycji, które są realizowane przez unijne przedsiębiorstwa poza obszarem UE. Nie należy ujednolicać przepisów państw członkowskich w zakresie ochrony środowiska. W kwestiach klimatycznych powinniśmy wymagać od Chin, Brazylii i USA, a nie pozwalać na to, by zrzucać ciężar na kraje, które są za słabe, aby przeciwstawić się temu naciskowi - szczególnie na Polskę, która bazuje na węglu.

Unia Europejska powinna wstrzymać wprowadzanie inteligentnych systemów pomiaru poboru prądu ze względu na potencjalne zagrożenie ochrony prywatności i inwigilacji użytkowników. Narzucone przez UE ramy wydatkowania środków z funduszy europejskich są niepotrzebne. To państwa członkowskie najlepiej zdecydują, które przedsięwzięcia zrealizują regiony.

Nie można dopuścić do patentowania kodów genetycznych ani nasion, co m.in. próbowano wprowadzić za pośrednictwem ustawy ACTA (dot. również części samochodowych oraz kontrolowania i blokowania dostępu do Internetu).

Rolnictwem, jak innymi gałęziami gospodarki, powinny rządzić mechanizmy rynkowe, dlatego trzeba stopniowo odchodzić od Wspólnej Polityki Rolnej, wprowadzając odpowiednie regulacje i programy przejściowe. Fundusze w ramach Wspólnej Polityki Rolnej należy przeznaczać przede wszystkim na dopłaty bezpośrednie dla aktywnych rolników (tzw. I filar). Unijne dopłaty bezpośrednie do produkcji rolnej powinny być stopniowo zmniejszane i wreszcie całkiem zlikwidowane. "Dzięki Unii rolnik jak kaleka, jego krowa bez dopłat nie daje mleka". Ostatnio Polska przekroczyła o ok. 1% produkcję mleka, za co musi zapłacić wysokie kary. Wolę więc już żadną pomoc, niż pomoc wymuszającą wylewanie części wyprodukowanego mleka do rowu. Jeśli już prowadzić redystrybucję, to tak, aby zwiększać konkurencyjność, a nie tak, by prowadzić do monopoli. Należy przestać dopłacać do nieekonomicznych upraw, np. w terenie górskim. Powinno się stosować zasadę: "nie damy, ale też nie zabierzemy i nie będziemy przeszkadzać". Jak do tej pory, UE więcej zabiera (również pośrednio) niż daje - "zabierzemy trzem, by dać jednemu".

Należy uwolnić rynek laboratoriów sprawdzających jakość żywności. Niezależne laboratoria dbające o swój prestiż, jednocześnie utrzymując się z przyznawania znaków jakości, lepiej zabezpieczą przed fałszowaniem żywności niż jedna instytucja, dla której nie ma alternatywy lub która jest uprzywilejowana prawnie względem innych. Konsument, a nie urzędnik, decyduje, któremu laboratorium zaufa.

Należy ograniczyć wsparcie dla odnawialnych źródeł energii (OZE), ponieważ powodują wzrost cen energii w UE. Unia Europejska powinna uelastycznić politykę klimatyczną, by zatrzymać odpływ przemysłu z Europy do państw, w których obowiązują mniej restrykcyjne ograniczenia, np. w emisji CO2.

Unia Europejska powinna:* Lepiej wykorzystywać istniejące na jej terenie zasoby energetyczne – przede wszystkim węgiel.
* Rozwijać czyste technologie węglowe.
* Ograniczać wsparcie inwestycji w OZE.
* Nie ograniczać wydobycia gazu łupkowego w Europie.
* Przebudować rynek energii tak, by zakup ropy i gazu od Rosji mógł (ale nie musiał) się odbywać wspólnie, a nie przez lokalne koncerny.
* Państwom członkowskim umożliwić handel energią pochodzącą z OZE.
* Wzmacniać infrastrukturę energetyczną poprzez budowę europejskich łączy energetycznych i infrastruktury pozwalającej na przesyłanie gazu pomiędzy państwami (interkonektorów).
* Zamiast "kombinować" z dostawami z USA - zwiększyć import gazu z Norwegii, która nie jest w UE, ale jest w strefie Schengen i przede wszystkim leży bliżej niż USA.

Unia Europejska nie potrzebuje jednolitych rekomendacji w zakresie poszukiwania i wydobywania tzw. gazu łupkowego (węglowodorów niekonwencjonalnych z wykorzystaniem technologii szczelinowania hydraulicznego).

W nadchodzącej kadencji Parlamentu Europejskiego warto przyjąć rozwiązania sprzyjające rozwojowi energii prosumenckiej, obywatelskiej – ułatwiające obywatelom zostanie producentami energii (nie tylko jej konsumentami) i wytwarzanie energii z małych instalacji wykorzystujących źródła odnawialne. W Unii Europejskiej powinny móc powstawać nowe elektrownie atomowe.

Trzy najważniejsze kwestie:
1.
Dywersyfikacja dostaw gazu ziemnego i ropy naftowej z Norwegii i z Azerbejdżanu (ukończenie gazociągu Odessa-Brody-Płock).
2. Zniesienie limitów emisji CO2, odejście od Pakietu Klimatycznego.
3. Redukcja wydatków na OZE.



Społeczeństwo

Prawa autorskie i wolność Internetu: Należy skrócić długość obowiązywania majątkowych praw autorskich z 70 do 50 lat po śmierci twórcy, czyli do długości minimalnej określonej przez Konwencję Berneńską oraz dążyć do ograniczenia tych sposobów ścigania naruszeń prawa autorskiego, które kolidują z prawem do prywatności lub sprawiedliwego sądu. Należy zakazać stosowania kary odcięcia od internetu za naruszenia prawa autorskiego. Dostęp obywateli do kultury i wiedzy jest priorytetem. Należy dążyć do rozszerzenia dozwolonego użytku treści publikowanych w internecie, np. do legalizacji pozarynkowego dzielenia się plikami (tzw. file-sharing). Warunkiem podpisania przez Unię Europejską TTIP (umowy handlowej) ze Stanami Zjednoczonymi jest uregulowanie kwestii związanych z ochroną danych osobowych Europejczyków. Trzeba bardzo uważnie przyglądać się wszelkim propozycjom poruszającym kwestie podobne do tych, które poruszała ustawa ACTA.

Nie wszystkie państwa członkowskie stać na socjalizm i nie wszystkie zasługują na jego konsekwencje. Państwa członkowskie powinny samodzielnie decydować o sposobie funkcjonowania systemu zabezpieczeń społecznych. Powinny również mieć dowolność w ustalaniu reguł wobec migrantów zarobkowych będących obywatelami UE.

Młodzież potrzebuje wolności i swobody decydowania o własnym losie, a nie regulacji. Należy postulować zniesienie płacy minimalnej, gdyż odbiera pracę tym, którzy są na początku kariery zawodowej.

Problemy Unii Europejskiej – niski przyrost naturalny, zwiększająca się liczba osób starszych oraz brak pracowników w niektórych sektorach gospodarki – powinny być rozwiązywane przez skuteczniejsze wykorzystanie zasobów siły roboczej wewnątrz UE i ograniczanie napływu migrantów zarobkowych z państw trzecich. Dość przekazywania imigrantów poszczególnym państwom członkowskim - państwo, które przyjęło imigranta, ponosi za niego odpowiedzialność.

Udział kobiet w biznesie czy życiu publicznym nie powinien być sterowany za pomocą przepisów unijnych. W sytuacji demograficznej, w jakiej znajduje się UE, nie powinno się podejmować działań prowadzących do przedkładania kariery nad rodzinę. System gospodarczy powinien być wolnorynkowy, bez podatku dochodowego i obowiązkowych składek, umożliwiający utrzymanie rodziny przez jedną pracującą osobę.

Każdy powinien ponosić odpowiedzialność swoich decyzji i nie obciążać reszty społeczeństwa kosztami swojej lekkomyślności. Tylko w ten sposób można zachęcić ludzi do odpowiedzialnego dysponowania swoimi pieniędzmi i czytania podpisywanych umów. Państwo powinno pilnować egzekwowania umów, a nie ingerować w same umowy.

Trzy najważniejsze kwestie:
1. 
Zabezpieczenie przed kolejnym masowym forsowaniem granic UE od strony Afryki.
2. Dbanie o stan służby granicznej państw granicznych UE przez instytucje UE.
3. Należy zachować postanowienia z Schengen i nie zawężać ich wobec państw niebędących w UE, a będących w Schengen (Szwajcaria, Norwegia).


Zachęcam do dyskusji i udostępniania mojego programu.
Głosujmy na program - nie na ładny krawat.
Chyba, że to muszka :)

16 maja 2014

Stanowisko Nowej Prawicy w Siedlcach w sprawie sporu wokół sytuacji finansowej Miasta Siedlce

14.05.2014r. przed Urzędem Miasta w Siedlcach odbyła się konferencja Klubu Radnych Platformy Obywatelskiej RP w sprawie odwołania Specsesji Rady Miasta Siedlce. Radni PO zarzucali władzy wykonawczej i Przewodniczącemu Rady Miasta Siedlce lekceważenie władzy uchwałodawczej w mieście, lekceważenie mieszkańców i nawoływali do reanimacji finansowej oraz demokratyzacji lokalnej władzy.

Tymczasem to radni PO są współodpowiedzialni temu, iż finanse miasta leżą dziś trupem, a stopień demokratyzacji władzy w naszym mieście znacznie się obniżył. Radni PO, głosujący razem z radnymi PiS i STS za kolejnymi budżetami i kredytami mimo prognoz i wielu głosów ostrzegawczych - płynących od ponad trzech lat głównie od Nowej Prawicy w Siedlcach - są współodpowiedzialni obecnej sytuacji finansowej miasta. To radni PO, razem z radnymi PiS i STS, głosowali za tzw. uchwałą śmieciową wbrew woli mieszkańców wyrażonej na konsultacjach społecznych i podczas protestu pod Urzędem Miasta - wówczas zostali zbici z tropu dopiero przez Regionalną Izbę Obrachunkową, a dziś nieudolnie przed tym organem próbują uskoczyć. Głosując za rozwiązaniem Rady Dzielnicy Nowe Siedlce znacznie obniżyli poziom demokracji we władzach lokalnych i zaaprobowali prezydenckie uzasadnienie likwidacji tej jednostki pomocniczej miasta, w którym wskazywał na zbyt duży zakres demokracji w naszym mieście.

Wg nas powinno się utworzyć takie jednostki pomocnicze w każdej dzielnicy Siedlec, gdyż ich radni pracują za darmo, rozwiązują sprawy niewymagające angażowania Rady Miasta Siedlce i przede wszystkim są bliżej ludzi. Odnieść można wrażenie, że radni Rady Miasta chcieli być uważani za potrzebnych w sprawach niższej wagi, a tymczasem drastycznie zaniedbali najważniejszą kwestię, za jaką odpowiadają - finanse miasta - za które to niedopatrzenie rozliczą ich mieszkańcy, i za które wkrótce utracą władzę na rzecz komisarza rządowego.
Jednocześnie pragniemy zauważyć, że sam wniosek o Audyt kontrolujący sytuację finansową miasta przez profesjonalny organ zewnętrzny jest dobrym postulatem. Uważamy za skandaliczne odwoływanie posiedzenia Specsesji Rady Miasta Siedlce w przeddzień zapowiedzianego wcześniej terminu, z uwagi na czas radnych jak i na powagę sytuacji. Niepoważna jest sytuacja, w której potrzebny plan naprawczy zasłaniany jest zabiegami kosmetycznymi, pozornymi ruchami i niespełnianymi obietnicami, jak w przypadku dzisiejszej specsesji.

Zapowiadamy, iż nie będziemy biernie przyglądać się sytuacji, w której ci sami ludzie, którzy walnie przyczynili się do zniszczenia finansów miasta, starają się je teraz naprawić. W wyniku listopadowych wyborów do Rady Miasta Siedlce wprowadzimy radnych, którzy należycie będą walczyć zarówno o prawidłowe gospodarowanie finansami miasta, jak i o kierowaniu się w decyzjach głosem mieszkańców, nie tylko w czasie kampanii wyborczej.

8 maja 2014

Zobowiązanie

Jako organizator protestów anty-ACTA w Siedlcach (KLIK) nie mógłbym nie podpisać niniejszego zobowiązania:

Będę sprzeciwiać się każdej propozycji prowadzącej do pozbawienia władzy sądowniczej lub innych, demokratycznie wybranych, władz uprawnień do podejmowania decyzji w sprawach, które mają wpływ na prawa podstawowe Europejek/czyków - dotyczy to, ale nie jest ograniczone do, powyższych punktów.




1. Będę promować transparentność, dostęp do dokumentów i partycypację obywatelską

Będę wspierać propozycje, które będą służyć zwiększeniu transparentności i umożliwieniu obywatel/k/om uczestnictwa w procesach legislacyjnych UE poprzez lepszy dostęp do dokumentów (w tym konsultacje) we wszystkich językach europejskich. Będę wspierać działania promujące dostępność danych rządowych dla obywatelek/i, a także korzystanie przez władze z otwartych formatów i otwartych standardów.

2. Będę popierać ochronę danych i prawo do prywatności

Będę wspierać ustawodawstwo, które wspiera i chroni podstawowe prawo obywatelek/i do prywatności. Obejmuje to przyznanie nam prawa do aktywnego decydowania, czy i w jaki sposób nasze dane osobowe są przetwarzane. Będę wspierać działania mające na celu zapewnienie odpowiedniego poziomu przejrzystości i bezpieczeństwa przetwarzania danych.

3. Będę bronić nieograniczonego dostępu do Internetu i usług online

Będę wspierać ustawodawstwo, które ma na celu usunięcie wymogu rejestracji czy innych ograniczeń jako warunków dostarczenia treści lub usług internetowych. Będę wspierać środki prawne, które zapewnią ochronę neutralności Sieci, faktycznej konkurencji oraz uwolnienie pasma radiowego.

4. Będę wspierać reformę prawa autorskiego

Będę opowiadać się za wolnością komunikacji oraz prawem do udziału w życiu kulturalnym w kontekście reformy prawa autorskiego i dostępu do wiedzy. Będę wspierać inicjatywy na rzecz harmonizacji i obowiązkowego wprowadzenia obecnie opcjonalnych wyjątków prawa autorskiego, w celu ułatwienia wolnego korzystania z utworów przez osoby prywatne. Będę wspierać reformy mające na celu nałożenie obowiązku wprowadzenia wyjątków od praw autorskich dla publicznych i działających nie-dla-zysku instytucji kulturalnych, historycznych i edukacyjnych. Będę wspierać inicjatywy mające na celu zapewnienie, że prace finansowane ze środków publicznych będą dostępne w domenie publicznej lub na wolnych licencjach. Nie będę wspierać ustawodawstwa, które miałoby rozszerzyć zakres lub czas trwania prawa autorskiego lub praw pokrewnych.

5. Nie będę wspierać żadnych środków niekontrolowanej masowej inwigilacji

Nie poprę żadnej propozycji przechowywania lub inwigilacji danych komunikacyjnych, która nie została poddana wiarygodnej, niezależnej ocenie konieczności i proporcjonalności i która nie podlega regularnej kontroli w celu zapewnienia zgodności z tymi kryteriami.

6. Będę promować anonimowość online i szyfrowanie

Będę popierać propozycje prawne zapewniające anonimowość w Sieci i prawo do korzystania z szyfrowania. Będę wspierać działania oraz środki prawne służące rozwojowi i promocji technologii wzmacniających ochronę prywatności.

7. Nie będę wspierać prywatyzacji egzekwowania prawa

Nie będę wspierać żadnych środków czy inicjatyw, których celem jest zastępowanie lub uprzedzanie sądowych procedur dotyczących domniemanych naruszeń prawa w Internecie. Nie poprę propozycji zachęcających, zmuszających lub zezwalających dostawcom usług internetowych i innym organizacjom na nadzorowanie lub karanie rzekomych internetowych naruszeń prawa, z wyjątkiem sytuacji, gdy podjęte środki są nakładane na bardzo krótki czas, w którym zarzucane naruszenie prowadzi do bezpośredniego zagrożenie dla ludzi i gdy państwo, w którym ma siedzibę pośrednik jest zobowiązane do natychmiastowego podjęcia działań w celu rozwiązania problemu.

8. Będę wspierać kontrolę eksportu technologii nadzoru i cenzury

Nie będę wspierać rozprzestrzeniania, poprzez kredyt eksportowy lub inne gwarancje państwowe, europejskich technologii inwigilacji lub cenzury do państw autorytarnych, które nie przestrzegają zasad państwa prawa. Będę stać na straży prywatności dziennikarzy, działaczy i obywateli na całym świecie, poprzez wspieranie ustawodawstwa, które uniemożliwi opresyjnym reżimom nabywanie takiej technologii czy usług od jakiegokolwiek podmiotu w Unii Europejskiej.

9. Będę bronić zasady reprezentacji wielu interesariuszy

Będę wspierać wolne, otwarte, oddolne i wielostronne modele zarządzania zasobami i standardami internetowymi - takimi jak nazwy, numery, adresy itp. Będę wspierać działania, które mają zapewnić reprezentatywny udział społeczeństwa obywatelskiego w ciałach gromadzących zainteresowane strony. Będę sprzeciwiać się próbom przejęcia kontroli nad zarządzaniem Internetem podejmowanym przez agencje korporacyjne, rządowe lub międzyrządowe.

10. Będę promować wolne i otwarte oprogramowanie

Będę wspierać środki umożliwiające lub promujące powszechne stosowanie wolnego i otwartego oprogramowania. Obejmuje to rząd i podmioty publiczne, a także podmioty, które otrzymują dofinansowanie z budżetu UE.


22 kwietnia 2014

Kawa na ławę, czyli refleksja poświąteczna

Obserwując różne środowiska i rodziny w przeżywaniu wszelkich świąt coraz bardziej uświadamiam sobie, że najważniejsze święta katolickie są przez Polaków traktowane jak tradycyjny obrzęd, a nie jak wydarzenie oparte na wierze. Żarcie, wódka, telewizor, a w telewizorze oczywiście politycy - przy świątecznym stole. Mowa o programie "Kawa na ławę" nadawanym w ostatnią niedzielę. Był to skompresowany obraz efektu odejścia od religijnego priorytetu świąt, w których dominację wziął świecki rytuał nad religią, nawet jeśli chodzi o wizytę w kościele. Polityczni goście byli mili wobec siebie w sposób sztuczny, niemal wszystko robili na pokaz, nic nie zjedli, wybrali sobie po jajeczku (oczywiście wybierali tak, by odpowiadały kolorom partyjnym) i gadali od rzeczy.

Prowadzący ustalił z gośćmi zasadę, by nie wymieniać nazw partii politycznych. Oczywiście, już pierwszy "mówca" złamał tę zasadę. Spodziewałem się tego po osobie, której bardzo zależy na prezentowaniu nazwy swojej partii jak najczęściej i zawsze w pełnej formie. Jednak nie spodziewałem się tego, że przy suto zastawionym lecz nienaruszonym, świątecznym stole, pojawią się pp. Biedroń z Millerem. Hipokryzja wrogów Kościoła sięga tak głęboko, że nawet radni mojego miasta, którzy na co dzień plują na katolicyzm, zamieścili świąteczne życzenia w lokalnej prasie. Jeszcze mocniej boli hipokryzja wilków w owczych skórach, którzy wiary używają tylko do zbijania poparcia politycznego, a nie do naprawiania siebie i świata wokół. Tych, którzy wiarę traktują jako instrument dla własnych celów, a nie chcą być instrumentem wiary.

Politycy opowiadali o tym, jak spędzają czas w święta: że rodzinnie, że bez polityki, że w luźnej atmosferze. Tymczasem w Niedzielę Wielkanocną siedzieli właśnie z dala od rodziny, uprawiając politykę w gęstej, sztucznej atmosferze. Szczerze, już bym wolał "prostaka", który powiedziałby co myśli, zarazem trzymając się apolitycznej konwencji programu, wytykając jej łamanie, nie traktując łamania jej jak przyzwolenia na złamanie jej również przez siebie. A przede wszystkim obrałby i zjadł jajeczko i nie trzymałby tego sztucznego uśmieszku "bo co ludzie powiedzą".

Wracając do tematu, święta traktowane jak wydarzenie kulturowe a nie religijne, są też okazją do licznych zabiegów marketingowych - aby to, co się pozytywnie kojarzy, kojarzyło się też z daną marką czy produktem. A czasem również z politycznym kandydatem w wyborach. Świadomych ludzi to jednak - mam nadzieję - zraża. Często odnoszę wrażenie, że święta są spędzane nieco zbyt na pokaz. Życzenia dostajemy nawet od firmy wywożącej śmieci, tak jakby ciągle musiała zapewniać, że chce naszego dobra, mimo ceny i jakości świadczonych usług.

Naprawdę dobrze by było, gdybyśmy o świętach myśleli przede wszystkim tak, jak jest to pisane w SMSach z życzeniami, a reszta byłaby tylko otoczką, a nie priorytetem. Jest jakaś blokada i jakiś wstyd u ludzi przed przeżywaniem tego na sposób religijny czy to publicznie czy to w domu rodzinnym. Ciężko ludziom być szczerym na zewnątrz, nawet jak rzeczywiście przeżywają coś głęboko. Gombrowiczowska reguła się sprawdza, ale niech przynajmniej święta i inne szczególne okazje będą wyjątkiem ją potwierdzającym.

Podsumowując: Czy Chrystus umarł za to, żebyście mieli kiedy się wódki napić i pooglądać TV? Chyba nie. Lepiej dzisiaj się napijcie, bo są urodziny Tuska i Lenina.

10 kwietnia 2014

Nowa Prawica zarejestrowana w całym kraju tydzień przed terminem - to dopiero początek!

Witam po dość długiej przerwie spowodowanej wytężoną pracą koordynatorską, społeczną, ale też naukową. Bezinteresowne działanie dziesiątek tysięcy ludzi nieobojętnych na los Polski i Europy poskutkowało tym, że Nowa Prawica zarejestrowała się we wszystkich okręgach tydzień przed terminem, już w pierwszym dniu, w którym była możliwość rejestracji. Liczba złożonych podpisów zwala z nóg, gdyż podczas gdy trzeba było złożyć 10.000 podpisów na każdy okręg, Katowice złożyły ponad 24500, a Kraków ponad 18.000. Okręg mazowiecki, do którego zaliczają się Siedlce, złożył ok. 13.000 podpisów.

Jeszcze tylko krótki taniec radości w wykonaniu naszego vice-prezesa Artura Dziambora i idziemy po zwycięstwo.

Teraz najważniejsze jest obsadzenie jak największej liczby komisji wyborczych. Dlaczego? Niestety dlatego, że fałszerstwa dokonywane przez stałe ekipy, które "wiedzą, kto ma wygrać" są na porządku dziennym. Szczególnie w naszym województwie, gdzie w niektórych gminach stwierdzano nawet 40% głosów "nieważnych". Często bywa tak, że całe komisje są obsadzane jedną (w naszym przypadku najczęściej PSL-owską) kliką, gdyż jak czytamy na stronach Państwowej Komisji Wyborczej: "Jeżeli natomiast liczba zgłoszonych kandydatów jest mniejsza od dopuszczalnego minimalnego składu liczbowego komisji, uzupełnienia jej składu dokonuje wójt (burmistrz, prezydent miasta) spośród osób ujętych w stałym rejestrze wyborców tej gminy."

Dwie przykładowe mapy przygotowane przez prof. Przemysława Śleszyńskiego, ukazujące proceder:

Odsetek głosów nieważnych w wyborach samorządowych 2010 do sejmików wojewódzkich
(kolor bordowy 30-41%)


Odsetek głosów nieważnych w wyborach samorządowych 2010 do sejmików wojewódzkich wskutek postawienia więcej niż jednego znaku "X" (kolor bordowy 10-27%)


Jest to rzecz zatrważająca i wymaga pełnowymiarowej reakcji ze strony ludzi niezależnych, których często nawet sama obecność zniechęca przynajmniej do tych najbardziej perfidnych fałszerstw. Członkiem komisji może zostać każdy, kto ma prawo wyborcze i jest zarejestrowanym wyborcą na terenie danej gminy. Pracownikowi komisji wypłacana jest dieta w wysokości 160-200zł oraz zwrot kosztów dojazdu do komisji wyborczej. Warto sprawić, by w mieście lub gminie, w której mieszkamy, wybory przebiegały uczciwie - dlatego wszystkich chętnych zapraszam do kontaktu: paulusw91@gmail.com lub na Facebooku.

21 lutego 2014

Siedlecki Titanic - a orkiestra gra

Odwiedziliście mojego bloga już 90.000 razy - dziękuję!

Pismo Samorządu Terytorialnego "Wspólnota" opublikowało ranking zadłużenia jednostek samorządu terytorialnego. W kategorii miast na prawach powiatu Siedlce znalazły się na pierwszym miejscu z długiem sięgającym 67% dochodu budżetowego (obecnie to już co najmniej 69%). Władze tłumaczą się, że jest to spowodowane inwestycjami ze środków unijnych, jednak tylko Siedlce i Włocławek przekroczyły próg 60% w tym zestawieniu, pozostałe miasta realizujące inwestycje "unijne" są na bezpiecznych pozycjach. Siedlce z 17. miejsca w 2010 roku wskoczyły na 2. miejsce w 2011 roku i na pozycję "lidera" w roku 2012.

Skutki starcia z lodową górą zadłużenia

Do oficjalnego długu należy również dodać ten ukryty w spółkach miejskich. O uzyskanie informacji publicznej dot. sytuacji w spółkach miejskich (w Siedlcach obsadzanych jak wiadomo wg klucza partyjnego i rodzinnego) wystąpiło do władz Siedlec w 2012 roku Forum Obywatelskiego Rozwoju. Danych się nie doczekało, dlatego możemy tylko ze strachem domniemywać, jak wielkie długi ukrywają się jeszcze dodatkowo w podmiotach podległych miastu. Kiedy jeszcze przed Euro 2012 dzięki "Rzeczpospolitej" wyszło na jaw, iż Siedlce są na 4. miejscu w tym rankingu, na drugi dzień skarbnik miasta, K. Paryła, nasłał masowe kontrole podatkowe na siedleckich przedsiębiorców i zwykłych mieszkańców. W ciągu dwóch tygodni ściągnięto ponad 2 mln zł kar, tylko z jednej dzielnicy, zanim machina ruszyła na dobre. Jeden z przedsiębiorców w ciągu dwóch dni zapłacił aż 300 tysięcy. Krótkoterminowo podreperowało to kasę miasta, ale jednocześnie sprawiło, że przedsiębiorców nie było stać na dotychczasowy zakres działalności. Wielu ludzi musiało stracić pracę. Ceny usług i towarów musiały wzrosnąć. Sięgnięto do kieszeni przedsiębiorców z takich powodów, jak np. drobne przebudowanie domu lub postawienie wiaty czy garażu na własnym terenie. Wielkich i bogatych stać na poniesienie tych kosztów, ewentualnie na łapówki dla kontrolerów, dlatego najbardziej ucierpieli biedniejsi przedsiębiorcy.

Jednak nieugięty skarbnik rzecze: "Apelujemy o to, żeby ludzie zrozumieli, że nie przychodzi się dopiero ze łzami w oczach, jak organ podatkowy dokonuje tzw. domiaru, bo choć człowiek ubogi, to oszukał nie zgłaszając tego, co powinien". Tymczasem zadłużenie wciąż rośnie, radni niemal jednogłośnie przyjmują propozycje kredytów, władze chwalą się pomnikami pychy zamiast realnym bogactwem i perspektywami Siedlec. Co to oznacza w praktyce?

Jakie są główne skutki nadmiernego zadłużania miasta na cele niestrategiczne i w sytuacjach innych niż kryzysowe? Zadłużone miasto, które nakłada tego typu kary, odstrasza zarówno mieszkańców jak i przedsiębiorców. Wyludnia się, doświadcza regresu, tonie w bezrobociu i w konsekwencji w przestępczości. Wpływy z PIT już teraz są niższe o 24 mln, niż planowano. Błędne koło ruszyło i zapowiada jeszcze wiele niespodzianek, wszystko to w tle nepotyzmu i rozrzutności lokalnych władz na wydatki mające promować ich wizerunek przed wyborami, zamiast inwestować w przyszłość.

Poseł Tchórzewski zrzuca winę na władze wojewódzkie. Jednak, jak nie lubię PO i PSLu, rządzących naszym krajem, tak teraz muszę się z nim nie zgodzić, bowiem inne miasta naszego województwa są na miejscach 19. (Płock), 24. (Radom), 29. (Skierniewice) i 31. (Ostrołęka) z 47 ujętych w rankingu. Ostrołęka została ponadto uznana za jedno z miast o wysokich możliwościach inwestycyjnych w raporcie Ministerstwa Rozwoju Regionalnego. Wiceminister tego resortu, Adam Zdziebło, wyraża się jasno: "To ważniejsze niż budowanie rozmaitych pomników władzy (...) Jeśli gminy nie będą inwestować w swój rozwój, to za dekadę może się okazać, że części z nich nie będzie stać na spłacenie długów. Dlatego tak ważny jest wybór projektów. Strefa aktywności gospodarczej może przynieść miastu wzrost dochodów z podatków i nowe miejsca pracy. Basen już niekoniecznie. Nie mówię, że to zabroniona inwestycja. Jeśli samorząd chce na coś takiego wydać swoje własne pieniądze, to tylko pozostaje mi pogratulować rządzącym ogromnej odwagi". Raport podaje też, że na fundusze unijne nie mają co liczyć najbardziej zadłużone miasta. Sugeruje im redukcję liczby przeinwestowanych projektów. A tych w Siedlcach nie brakuje, tymczasem władza ciągle powołuje się na unijne dotacje, które są też przyczyną ponad 20% wspomnianego długu!

Gdyby nie "wkład własny", zadłużeni bylibyśmy na 48% dochodu rocznego. Natomiast, gdyby nie pycha, rozrzutność i krótkowzroczność moglibyśmy tego długu nie mieć wcale i zajmowalibyśmy się poważnymi inwestycjami, a nie wyrazami obecności 7 WF-istów w Radzie Miasta (z 23 radnych) i realizacją kosztownego hobby klanu Orzełowskich i ich lansowania.

Przykład idzie ze Śląska


Jak podaje Mariusz Gierej z portalu mPolska24.pl, w Rudzie Śląskiej niezależna Grażyna Dziedzic zastąpiła prezydenta z PO i odziedziczyła po nim zadłużone po uszy miasto z wielkim deficytem budżetowym. W ciągu trzech lat zredukowała dług z 218 mln do 161 mln złotych. Odkryła liczne patologie i je ukróciła. Zredukowała liczbę urzędników, zatrudniła młodych ludzi, zwalniając niekompetentnych działaczy partyjnych PO. Dogadując się z PiS-em zastrzegła, że kandydaci na stanowiska mają być przygotowani merytorycznie. Proponowani kandydaci nie spełniali jednak wymogów, ich jedyną kompetencją był szyld partyjny, więc nie zostali zatrudnieni. Niezależność pani prezydent tak mocno uwiera partie w tym mieście, że postanowiły połączyć siły. PiS, PO i Ruch Autonomii Śląska próbowały zorganizować referendum w sprawie odwołania pani prezydent, jednak nie udało się zebrać wymaganej liczby podpisów. Później była próba odmowy absolutorium, by z urzędu ją obalić. Pod koniec 2010r. Ruda Śląska miała ponadto 56 mln na zaległych fakturach. W 2011r. udało się zmniejszyć je o ponad 70 proc. Miasto spłaciło zaległości wobec 317 kontrahentów. Pozostałe 32 mln spłacono w pierwszych trzech miesiącach 2012r. Same odsetki od zaciągniętych kredytów, pożyczek i obligacji kosztowały w 2011r. 8,5 mln. To tyle, ile ma kosztować w tym roku przebudowa jednej z najważniejszych dróg w mieście. Odsetki od niezapłaconych w terminie faktur kosztowały natomiast ponad 0,5 mln zł. To kwota wystarczająca na nowe boisko szkolne. Oszczędności nie zablokowały inwestycji - wręcz przeciwnie, na inwestycje przeznaczono w tym roku już 73 mln złotych. Kłopoty finansowe Rudy Śląskiej wynikały z przeinwestowania w 2010 r. Samorząd przeznaczył na inwestycje ponad 110 mln zł, choć miał mniej niż połowę tej kwoty. Było to podobne do Siedlec, gdzie wyprzedaje się majątek po coraz niższych cenach, do tego stopnia, że politycy dążą do połączenia miasta z gminą, aby było dalej co sprzedawać.

Szalupa ratunkowa

Niestety, dochody ze stosowanej przez ludzi prezydenta Kudelskiego tzw. "pijackiej wyprzedaży" są na bieżąco wydawane, jak np. te po sprzedaży stadionu w centrum miasta. 30mln z tej sprzedaży miało iść na "aquapark", tymczasem wbrew zapewnieniom zostało przekazane na wydatki budżetowe, a "Park Wodny Siedlce" będący basenem a nie aquaparkiem, powstał za obligacje komunalne (zero wkładu z UE - już nawet eurobiurokraci widzą, że w Siedlcach mogą tylko utopić pieniądze, stąd też wycofanie programu rewitalizacji Parku Miejskiego "Aleksandria"), które to obligacje też będziemy musieli spłacić, więc także są formą długu. Na długo przed otwarciem zostali zatrudnieni tam nie tylko kierownik, ale też ratownicy. Raczej nie uratują oni kulejących finansów miasta. Nie uratują ich też kolejne obligacje wyemitowane przez miasto po ukazaniu się rankingu zadłużenia, tym razem o wartości aż 60 mln złotych. Taka beztroska w zadłużaniu jest spowodowana tym, że dzisiejszych polityków nie obchodzi to, czy i jak przyszłe pokolenia spłacą koszty ich rozrzutności i nastawienia "byle do wyborów, a po nas choćby potop!". Prezydent Kudelski na pytania dziennikarek spin.siedlce.pl o to, na czym chce oszczędzać samorząd, odpowiada: "Proszę od nas nie wymagać, że powiemy, że obetniemy tu czy tam. Przecież to ferment w całym mieście będzie. Tak nie można. Trzeba ludziom dać spokojnie żyć". A odsetki rosną...

My, jako Kongres Nowej Prawicy, jesteśmy jedyną siłą polityczną w Siedlcach, która od samego początku wskazuje na problem zadłużenia. Organizowane przez nas akcje "Dzień dziecka zadłużonego", ciągłe przypominanie i wyraźne krytykowanie zadłużania zarówno miasta jak i kraju, w końcu młody wiek i patriotyzm mający w perspektywie chęć funkcjonowania i rozwoju właśnie w tym kraju i w tym mieście, obligują nas do rzeczywistego oddłużenia Siedlec. Młode pokolenie jest siłą, o której partiom się nie śniło. Walczymy o dobro swoje i naszych dzieci, otuchy dodają nam przykłady takie jak te z Rudy Śląskiej czy Nowej Soli. Korzystne rozwiązania z gmin Michałowo czy Wiązownica poruszyły Polską.

Nasza władza chciała niczym szympans wziąć całą garść orzechów, przez co teraz musi rezygnować z rewitalizacji parku miejskiego (a groteskowe "ogrodzenie" za pół miliona stoi) lub wydatków na infrastrukturę, a w dalszej perspektywie również na szkoły. Za to na pokazy, teatry i premie dla swoich ludzi w spółkach miejskich i urzędach oczywiście znajdą pieniądze zawsze...