4 października 2015

Moje zobowiązania i program wyborczy do Sejmu RP

Krótko o mnie24 lata, siedlczanin, od trzech lat żonaty, oczekuje na narodziny córki. Politolog specjalności wschodnioeuropejskiej, świecki krzewiciel wiary, nauczyciel języka angielskiego, muzyk, działacz społeczny i polityczny, po studiach historycznych (UPH w Siedlcach) i teologicznych (IT w Warszawie), uczęszczał do Szkół Muzycznych I i II stopnia w Siedlcach w klasie fortepianu i organów. Biegła znajomość języka angielskiego.

Działa od 2010r. (Kongres Nowej Prawicy, KORWiN). Od 2011r. członek Stowarzyszenia KoLiber oraz Straży Marszu Niepodległości, od 2014r. członek Ruchu Obywatelskiego Miłośników Broni. Od 2015r. członek zarządu Stowarzyszenia "Żółkiewszczacy". Prezes okręgu siedlecko-ostrołęckiego Partii KORWiN.

Organizator: Marszów dla Życia i Rodziny 2012, 2013, 2014, 2015, warsztatów dla małżeństw „Nawigacja w rodzinie”, akcji edukacyjnych i happeningów o tematyce ekonomicznej, prowadzący lekcje ekonomii dla młodzieży w siedleckich liceach, aktywny uczestnik życia publicznego oraz szeregu spotkań i konsultacji społecznych, prelegent w debatach i panelach dyskusyjnych, organizator licznych szkoleń, spotkań (z politykami, publicystami, naukowcami, kombatantami, dziennikarzami śledczymi, przedsiębiorcami), konferencji i protestów (m.in. anty-ACTA, paliwowych,  przeciw przelaniu pieniędzy z OFE do ZUS, przeciwko zmianom w opłatach za śmieci w Siedlcach, akcji przeciwko masowemu przyjmowaniu muzułmańskich imigrantów itd.). Uczestnik programów telewizyjnych o charakterze publicystycznym. Pomysłodawca akcji zmiany nazwy ulicy Armii Czerwonej w Siedlcach, zakończonej sukcesem. Wieloletni reprezentant środowiska wolnościowego i narodowego na różnych polach.

Motto: "Największą przyczyną zła jest bezczynność ludzi dobrych".

Zainteresowania: Filozofia, Austriacka Szkoła Ekonomii, gra na fortepianie i organach, historia, podróże, karate kyokushin


Główne cele


- Ochrona Polski przed napływem nielegalnych imigrantów, ochrona obywateli przed narzucaniem im czegokolwiek wbrew ich woli.
- Działania poprawiające byt najbiedniejszych: uproszczenie systemu podatkowego, LPD (likwidacja podatku dochodowego) lub podwyższenie kwoty wolnej od podatku.
- Zwiększenie atrakcyjności Polski na arenie międzynarodowej, stworzenie warunków do powrotu Polaków z emigracji, zapewnienie siły Polski i jej stabilnej pozycji politycznej, demograficznej, militarnej oraz gospodarczej.
- Blokowanie inicjatyw ograniczających wolność gospodarczą i osobistą obywateli. Szczególny nacisk na zachowanie władzy rodzicielskiej.
- Walka z biegunką legislacyjną, likwidacja niepotrzebnych i szkodliwych zapisów prawnych, a nawet całych ustaw.
- Otwarcie pracy posłów na odbiorców w Internecie, współpraca z profesjonalnym vlogerem.
- Nigdy nie zagłosuję za podwyżką podatków, rozrostem biurokracji i zwiększeniem długu publicznego.

- Interwencja w spółkach samorządowych, które działają nieprawidłowo i służą do ukrywania zadłużenia oraz do stosowania nieetycznych praktyk w zakresie zatrudnienia.
- Reprezentowanie mieszkańców okręgu w Warszawie, a nie reprezentowanie Warszawy w moim okręgu (vide miejsce zamieszkania "jedynek" komitetów trzech największych partii).
- Zablokowanie przymusowego rozlokowania na naszym terenie nielegalnych imigrantów narzuconych kwotowo przez Komisję Europejską.
- Pełna dyspozycyjność dla mieszkańców okręgu niezależnie od powiatu, w jakim mieszkają. Asystenci poselscy wykonujący swoją pracę, zamiast "posiadania etatu".

Chcę współpracować z Ośrodkiem Studiów Wschodnich w sprawach dot. Partnerstwa Wschodniego i Ukrainy; ze Stowarzyszeniem KoLiber, fundacją Narodowy Dzień Życia i innymi ruchami pro-life w sprawach prawnych aspektów ochrony życia; z Centrum im. Adama Smitha oraz Klubem Austriackiej Szkoły Ekonomii w sprawach gospodarczych; z instytucjami związanymi z Kościołem katolickim w sprawach światopoglądowych.







Największe dokonania parlamentu minionej kadencji:
- Państwo przestało mieszać się w przemysł stoczniowy. Efekt - Polski sektor stoczniowy w minionych dwóch latach dokonał skoku technologicznego i obecnie produkuje na najwyższym poziomie w skali Europy i świata - uważa Jerzy Czuczman z Forum Okrętowego. Wartość sprzedaży sektora w 2013 roku wyniosła około 10 miliardów złotych. W stoczniach rosną zatrudnienie, sprzedaż i zyski.
- Wprowadzenie zasady "in dubio pro tributario" - rozstrzyganie wątpliwości na korzyść podatnika.


Trzy przykładowe niepowodzenia parlamentu mijającej kadencji:
- Brak zgody na podwyższenie kwoty wolnej od podatku do granicy minimum egzystencjalnego.
- Od 1 stycznia 2014 podniesiono akcyzę na alkohol o 15%, wpływy miały wzrosnąć o 760 mln, a zmalały o 45mln.
- Zakaz "śmieciowego jedzenia" w szkołach, skutkujący likwidacją tysięcy miejsc pracy przy braku rozwiązania problemu (dzieci zaopatrują się w niezdrową żywność na mieście) i pogwałceniu władzy rodzicielskiej. Na dodatek jest to bubel prawny wprowadzający szereg absurdalnych, śmiesznych wręcz sytuacji.


Ustrój państwa, wybory, demokracja


Wprowadzenie rzymskiej zasady "Volenti non fit iniuria" - chcącemu nie dzieje się krzywda. Wprowadzenie dobrowolności ubezpieczeń. Wprowadzenie kadencyjności funkcji wybieranych w wyborach powszechnych. Ograniczenie możliwości wpływania na życie obywateli przez polityków zasiadających w parlamencie. Wydłużenie vacatio legis w sprawach podatkowych.

Przede wszystkim należy przywrócić szacunek wobec Konstytucji, zwiększyć jej rolę w polskim prawodawstwie, zakończyć stan, w którym nad polską Konstytucją większą moc ma prawo narzucane przez Unię Europejską (np. w taki sposób, jak zrobili to Niemcy).

Wybieram system prezydencki.
System prezydencki likwiduje rozproszenie odpowiedzialności (obecne niemal w każdym aspekcie działalności naszego państwa, nawet na szczeblu wojskowym). Prezydent RP - w przeciwieństwie do Premiera RP - jest wybierany w wyborach powszechnych, z możliwością przeprowadzenia II tury głosowania. W związku z tym zwiększeniu powinny ulec jego kompetencje. Obecnie po raz kolejny polska władza wykonawcza przeżywa okres kohabitacji, w wyniku której zamiast sprawnego zarządzania państwem, mamy do czynienia z teatralnym sporem politycznym (jak to było z kohabitacją pp. Kaczyńskiego i Tuska, tak teraz jest z pp. Dudą i Kopacz).

Ordynacja wyborcza.
To sprawa drugorzędna – dla mnie bardziej ważne od tego, jak jest wybierany polityk, jest to, co on może zrobić. Przede wszystkim trzeba ograniczyć władzę polityków i urzędników – okazja czyni złodzieja, więc kiedy „koryto” będzie ukrócone, to i "cwaniaki" nie będą się pchały do polityki. Chcę odebrać politykom możliwość decydowania o naszym życiu, o naszych rodzinach i dzieciach, o jak największej ilości wypracowanych przez nas pieniędzy. Jeśli zmienimy tylko sposób wybierania, to oni już sobie z takimi zmianami „poradzą”. Dlaczego? Bo ciągle mają przewagę w postaci obsadzanych przez siebie urzędów, komisji, spółek samorządowych, spółek skarbu państwa itp., instytucjom kontrolowanym politycznie takim jak CBOS, KRRiT, finansowaniu partii z budżetu państwa (jednocześnie będąc finansowanymi przez korporacje co pokazał przykład poseł Wandy Nowickiej). Niepokoi mnie to, że partie, na czele z PiS (który dostaje tylko 1mln PLN mniej niż PO, bez ponoszenia odpowiedzialności za rządzenie krajem), chcą te dofinansowanie jeszcze bardziej zwiększyć! Największą groteskę przeżywam teraz, gdy zamawiając plakaty przykładowo za 1000 złotych, 230 złotych płacę do budżetu, z którego to finansowani są moi konkurenci.

Wprowadzenie głosowania przez internet. Zniesienie kwot płci na listach wyborczych. Wprowadzenie tzw. systemu suwakowego (obowiązek umieszczania na liście wyborczej na przemian kobiet i mężczyzn). Ograniczenie liczby kadencji dla posłów i senatorów. Ograniczenie liczby kadencji dla wójtów, burmistrzów, prezydentów miast. Ograniczenie liczby kadencji dla radnych gmin, powiatów i sejmików województw. Zniesienie ciszy wyborczej. Wprowadzenie opcji „żaden z powyższych” na listach wyborczych.

Należy odstąpić od zasady finansowania partii politycznych z budżetu państwa na rzecz finansowania partii poprzez dobrowolne wpłaty obywateli. Należy wprowadzić możliwość odpisania części podatku na wybraną partię polityczną, jak w przypadku organizacji pożytku publicznego. Partie polityczne powinny na bieżąco w internecie publikować informacje o gromadzonych środkach finansowych i ponoszonych wydatkach.

Partie polityczne i poszczególni politycy praktycznie bez ustanku otrzymują wsparcie niepochodzące z budżetu państwa, dlatego nie jest prawdą, jakoby finansowanie partii politycznych ze środków publicznych było alternatywą wobec finansowania ich przez podmioty prywatne (często "pod stołem"). Pokazuje to przykład poseł Wandy Nowickiej, której działalność, jak się okazało, była pośrednio finansowana przez koncerny farmaceutyczne. Finansowanie partii politycznych z budżetu państwa to kolejny element nieuczciwej przewagi nad opozycją pozaparlamentarną oraz czynnik "betonujący" scenę polityczną.

Określenie części subwencji mającej być przeznaczoną na działalność merytoryczną spowoduje tworzenie fikcyjnych przedsięwzięć. Taka działalność powinna być podejmowana wtedy, kiedy jest potrzebna. Natomiast, dzięki przejrzystości, najlepszą kontrolę pełnić będą ludzie wpłacający swoje pieniądze na daną partię. Nie chciałbym, aby publikowanie informacji o zgromadzonych środkach finansowych było przymusowe - jednak uważam, że partie i komitety wyborcze powinny takie przejrzyste rozwiązanie stosować, tak jak to robi KW KORWiN: http://www.partiakorwin.pl/wasze-wplaty/


Rozwój regionalny, samorząd

Należy zwiększyć swobodę samorządów, szczególnie w kwestii szkolnictwa. Należy zlikwidować powiaty i głębiej zakorzeniać zasadę subsydiarności.

Obecnie samorządy w przeważającej mierze borykają się nie tyle z problemami generowanymi lokalnie, co z problemami wynikłymi z narzucanych odgórnie regulacji - oraz ich błędnej interpretacji. Przykładem może być tzw. "ustawa śmieciowa", którą władze Miasta Siedlce w sposób nieprofesjonalny zinterpretowały i usiłowały wprowadzić, co zakończyło się interwencją Regionalnej Izby Obrachunkowej i cofnięciem niezgodnej z prawem uchwały. Obciążenia centralne zrzucane na samorządy obecnie nie wiążą się z większymi środkami przekazywanymi odpowiednim jednostkom administracji lokalnej, co często jest stosowane jako usprawiedliwienie innych zaniedbań lokalnej władzy. Wprowadzenie uzupełnienia finansowego nie rozwiązałoby problemu, gdyż kto źle zarządza pieniędzmi publicznymi, będzie nimi źle zarządzał niezależnie od ich ilości.

Należy zwiększyć kompetencje komisji rewizyjnej rady gminy. Kierownictwo w komisjach rewizyjnych w radach gmin powinni obejmować radni opozycji. Ani wójtowie/prezydenci/burmistrzowie, ani rady gmin/powiatów/miast nie powinny mieć wpływu na obsadę kierowniczych stanowisk w samorządowych jednostkach organizacyjnych, ani w spółkach samorządowych.

Należy zagwarantować prawo inicjatywy uchwałodawczej mieszkańców. Należy zagwarantować ustawą, by decyzje, które podejmują mieszkańcy w ramach budżetu partycypacyjnego były wiążące dla samorządu.

Budżet obywatelski jest rozwiązaniem dobrym, ale nie powinien być obowiązkowy, gdyż może to prowadzić do nadużyć i sytuacji wydawania pieniędzy "na cokolwiek", byleby sprostać wymogom prawnym. Natomiast jeśli postanowienia tegoż budżetu nie będą wiążące, to nie ma sensu jego istnienie.

Referendum lokalne jest obciążone wielkim wysiłkiem organizacyjnym, dlatego właśnie powinno być wiążące. Jeśli złagodzi się wymogi formalne, to powstanie pretekst do unikania wprowadzenia prawnej gwarancji wykonania postanowień referendalnych, przy ponoszeniu ciągle takich samych kosztów przeprowadzenia referendum.

Samorządy same powinny szukać oszczędności, bez dawania możliwości obarczania władzy centralnej za "niewystarczające zachęty do oszczędzania". Mieszkańcy i przedsiębiorstwa płacące podatki od dochodu mogą wybrać, który samorząd otrzyma ich część, w ten sposób premiując dobre rozwiązania - albo karząc złą politykę lokalną, przenosząc swoje rozliczenie podatkowe do innego miejsca. Ten efekt, wg mnie, powinien być wzmocniony - oczywiście do rychłej chwili likwidacji podatku dochodowego.

"Janosikowe" należy zlikwidować nie tylko ze względu na wynikłą z jego istnienia niesprawiedliwą sytuacją miejscowości położonych w województwie mazowieckim. "Od samego mieszania herbata nie robi się słodka".

Wynikłe z położenia geograficznego szanse i zagrożenia samorządy powinny przekuwać w zalety, zamiast szukać w nich usprawiedliwienia dla roszczeń finansowych.


Angażowanie obywateli i przejrzystość funkcji publicznych
Szersze niż dotychczas stosowanie praktyki wysłuchania publicznego. Ułatwienie zainteresowanym osobom uczestnictwa w posiedzeniach komisji sejmowych (obecnie w posiedzeniu komisji można brać udział na zaproszenie przewodniczącego). Wprowadzenie obowiązku przeprowadzania referendum na wniosek co najmniej 500 tys. obywateli. Zakaz odrzucenia obywatelskiego projektu ustawy w pierwszym czytaniu w Sejmie. Zmniejszenie wymogu 50% frekwencji przy referendum, by było ono wiążące, do 30%.

Odpis 1% od podatku
Przede wszystkim należy doprowadzić do sytuacji, w której nie trzeba będzie stosować odpisu od podatku dochodowego, gdyż ten podatek nie będzie istniał. Ludzie posiadając wtedy więcej pieniędzy w kieszeniach, będą mogli dowolną kwotą, dobrowolnie, wybrać organizację, którą wesprze, spośród podmiotów konkurujących o dobrowolne wpłaty swoją: przejrzystością, skutecznością, efektywnością wydatkowania zgromadzonych środków.

Należy wprowadzić:
Obowiązek prowadzenia przez instytucje publiczne rejestrów umów, gdzie publikowany będzie numer umowy, kontrahent, wartość, czas realizacji i przedmiot umowy. Jawność wynagrodzeń, nagród i premii dla pracowników administracji publicznej. Transmisje internetowe z posiedzeń rad, sejmików, komisji sejmowych i samorządowych (z inicjatywy i na koszt prywatny, jak np. w przypadku Siedlec i telewizji Azeo). Obowiązek prowadzenia imiennych rejestrów głosowań rad, sejmików, komisji sejmowych i samorządowych.

W walce z korupcją:
Objęcie obowiązkiem składania oświadczeń majątkowych większej grupy osób publicznych. Ujednolicenie standardów składania oświadczeń majątkowych.
Ograniczenie możliwości wpływania polityków na życie i pieniądze obywateli - "okazja czyni złodzieja".

Lobbyści
Każdy obywatel powinien być "lobbystą" wobec swojego przedstawiciela w parlamencie. Powinno się promować ludzi, którzy kontaktują się z posłami i senatorami w konkretnych sprawach. Nie powinien być to powód do wstydu, ani działalność podlegająca szczególnej kontroli, tak jakby sama w sobie była czymś niebezpiecznym. Polityk ulegający lobbyście, który nie działa w imieniu dobra obywateli, sam podejmuje decyzję i nie może zrzucać odpowiedzialności za swoje wybory i głosowania na lobbystów.


Polityka społeczna i rynek pracy


Zamiast dotacji i zasiłków, premiujących postawę posiadania dziecka tylko po to, by mieć zastrzyk gotówki (co stwarza niebezpieczeństwo rodzenia dzieci "dla pieniędzy", które zostaną wydane np. na alkohol), powinno się odciążyć obywateli, zmniejszyć podatki i uprościć system podatkowy, zostawić więcej pieniędzy w kieszeni ludzi, by było ich stać na posiadanie dzieci. Ponadto, należy przywrócić sytuację, w której jeden rodzic jest w stanie zarobić na utrzymanie rodziny. Taką sytuację może przywrócić LPD (likwidacja podatku dochodowego).

Kolejnym prorodzinnym rozwiązaniem jest likwidacja przymusu ubezpieczeń społecznych, dzięki czemu zamiast móc polegać wyłącznie na państwie (które z wyznaczonego zadania i tak się nie wywiązuje), będzie można wybrać inwestycję w rodzinę.

W sytuacji, gdy jedno z rodziców rezygnuje z pracy zawodowej i nieodpłatnie pracuje w domu, okres ten powinien wliczać się do okresów składkowych potrzebnych do uzyskania świadczeń emerytalnych.

Należy rozwijać prywatne i pozarządowe instytucje opieki nad osobami starszymi i niesamodzielnymi, np. poprzez ulgi podatkowe na podjęcie inwestycji. Należy wprowadzić „bon opiekuńczy”, który polegałby na przekazywaniu pieniędzy instytucji prywatnej, społecznej lub rodzinie na opiekę nad osobą niesamodzielną. Należy wprowadzać dalsze preferencje podatkowe zachęcające do oszczędzania w III filarze. Należy oddać ludziom pieniądze zrabowane z OFE i przelane do ZUS. Należy dotrzymać umowy społecznej zawartej przez państwo z obywatelami, dotyczącej emerytur oraz czasu, w którym okres emerytalny się rozpoczyna.

W systemie emerytalnym żadna grupa nie powinna korzystać kosztem innej poprzez przywileje. Prowadzi to do licznych patologii, takich jak podjęcie pracy w Policji nie po to, by służyć obywatelom, a po to, by wcześniej przejść na emeryturę. KRUS, tak jak i ZUS, należy docelowo zlikwidować, a gmachy i inne dobra powinny przejść w zarządzanie prywatnych ubezpieczycieli, co zwiększy konkurencyjność instytucji ubezpieczeniowych oraz zapewni jednocześnie duży zastrzyk finansowy państwu wraz z olbrzymimi oszczędnościami. Instytucje prywatne nie będą np. prowadzić swoich chórów, tak jak to robi ZUS - inaczej będą musiały stać się mniej konkurencyjne. Przymus i brak konkurencji rodzi patologie, czego ZUS jest podręcznikowym przykładem.


Płaca minimalna
Istnienie płacy minimalnej - zaraz po podwyższonym wieku emerytalnym - jest jedną z głównych przyczyn bezrobocia wśród młodych ludzi. Praca niedoświadczonego pracownika nie zawsze jest warta tyle, co płaca minimalna, w wyniku czego młodych ludzi nie opłaca się zatrudniać. Pozostaje im albo bezrobocie, albo praca na czarno, w wyniku której nie dodadzą tak pożądanego dziś doświadczenia do swojego CV.


Powinna obowiązywać pełna swoboda umów zawieranych między pracownikiem a pracodawcą, bez żadnej ingerencji państwa.

Ochrona zdrowia
Obywatele sami powinni opłacać usługi zdrowotne, których potrzebują. Takie rozwiązanie jest stosowane np. w Szwajcarii, gdzie usługi nie są drogie i są wysokiej jakości dzięki konkurencji. Nie ma kolejek, a podatnik nie musi utrzymywać dodatkowo ministerstw, wydziałów, oddziałów terenowych, masy urzędników i kosztów związanych z refundacją niektórych leków oraz innymi skutkami działalności lobby firm farmaceutycznych. Takie rozwiązanie premiuje również zdrowy tryb życia oraz dbanie o siebie oraz członków swojej rodziny.

Informacje na temat zdrowia obywateli to dane wrażliwe. Ich gromadzenie i analizę należy ograniczyć do minimum, dbając przede wszystkim o prywatność pacjentów.

W celu zwiększenia dostępności nowych metod leczenia oraz innowacyjnych leków, należy uwolnić przemysł farmaceutyczny od preferencji ministerstw, zliberalizować prawo patentowe.

Należy zdepenalizować produkcję, posiadanie i handel marihuaną. "Chcącemu nie dzieje się krzywda", a zakazany owoc lepiej smakuje. Państwo nie zdaje egzaminu w zapobieganiu narkomanii, powinna móc się tym zająć rodzina i instytucje prywatne. Stąd mój postulat, by rodzice nie musieli pracować na podatek dochodowy i mogli mieć więcej czasu dla dzieci i pozostałych członków rodziny oraz społeczeństwa.

Narodowy Program Ochrony Zdrowia Psychicznego nie powinien pozostawać odrębnym programem zdrowotnym z własnym budżetem i prowadzonym monitorowaniem jego realizacji. Zdrowie psychiczne jest również ważne, a utrzymywanie kolejnego biurokratycznego tworu w dbaniu o te zdrowie nie pomaga, a wręcz spycha tę działalność na dalszy plan.

Gospodarka
Państwo nie powinno być właścicielem przedsiębiorstw. Przedsiębiorstwa państwowe pod pretekstem ich roli strategicznej, stały się okazją do budowania wokół nich prywatnych fortun. Pokazują to przykłady polskich kopalń - nierentownych w rękach państwowych, natomiast wysoce dochodowych i zatrudniających górników na lepszych warunkach w rękach prywatnych. Transport kolejowy powinien działać bez dotacji, a więc jeździć tylko tam, gdzie może sam się sfinansować. Zarówno budowa sieci szerokopasmowych jak i dostarczanie usług internetowych powinny leżeć po stronie prywatnych firm.

Należy skończyć z preferowaniem dużych firm nad małymi i średnimi przedsiębiorstwami (powodów są dziesiątki), przy czym należy to robić mądrze, bez przepuszczania kruczków prawnych, tak dziś licznych w prawie dotyczącym supermarketów. Wszelkie podatki nakładane na banki czy inne podmioty, będą przerzucone na ich klientów w postaci wyższych cen czy kosztów wykonywania usług. Podatek VAT należy ujednolicić. Powinno być jak najmniej miejsca na interpretacje Urzędów Skarbowych tudzież Izb Skarbowych, prawo powinno być proste i przejrzyste.

Obywatele sami biorą odpowiedzialność za swoje finanse, państwo nie może ograniczać wolności gospodarczej. Jeśli przyzwyczaimy obywateli do tego, że przed każdym zagrożeniem ma uchronić ich państwo, to będą wpadać w kolejne pułapki. Świadomość obywateli musi być większa, a ingerencja państwa tej świadomości nie podwyższy. Obywatel musi mieć świadomość pełnej odpowiedzialności za swoje decyzje, a jego błędy nie mogą być naprawiane kosztem innych obywateli.


Nauka
Państwo nie powinno wspierać działalności badawczej prywatnych przedsiębiorstw.
Idea szczytna, ale wykonanie niestety może prowadzić do finansowania projektów-widmo, z których państwo nic nie uzyska. Prywatne przedsiębiorstwa powinny mieć mniej pieniędzy zabieranych, zamiast najpierw zabieranych, a potem otrzymywanych dzięki przeznaczeniu setek roboczogodzin na zabieganie o dotacje.

Państwo powinno skoncentrować się na finansowaniu badań naukowych w kilku strategicznych sektorach. Na przykład w dziedzinach: lotnictwa, technologii laserowych, enkrypcji, metod działania i rozwoju Obrony Terytorialnej.

Należy uelastycznić model kariery naukowej. Powszechność wyższego wykształcenia obniża jego jakość – należy przede wszystkim rozwijać ofertę kształcenia zawodowego. Masowa produkcja magistrów doprowadziła do inflacji wykształcenia, w wyniku czego większość absolwentów nie pracuje w wyuczonym zawodzie.


Rolnictwo

Rolnicy nie powinni dostawać dotacji z budżetu. Zamiast dotacji - likwidacja akcyzy na paliwo. Doprowadzi to do zwiększenia opłacalności produkcji, a rolnicy będą rolnikami, a nie księgowymi. Konsumenci będą mieć tańsze produkty, gdyż żywność nie tylko trzeba wyprodukować, ale i dowieźć.

Uprawa roślin GMO powinna być zakazana, natomiast dystrybucja żywności modyfikowanej genetycznie (GMO) powinna być dozwolona, a produkty modyfikowane genetycznie powinny być oznakowane. Dopóki istnieją dowody na szkodliwy wpływ upraw GMO na uprawy sąsiednie, na pszczoły etc. dopóty taki zakaz powinien funkcjonować.


Energetyka
Polska energetyka powinna opierać się o własne zasoby (OZE, węgiel, gaz). Własne zasoby (wcale nie będzie drożej, po pierwsze będzie stabilniej, po drugie kapitał zostanie w kraju) plus dywersyfikacja dostaw - dokończenie rurociągu Odessa-Brody-Płock, dywersyfikacja dostawami z Norwegii zamiast uzależniania się od Federacji Rosyjskiej na dziesięciolecia.

Dalsza prywatyzacja sektora energetycznego jest w interesie państwa. Prywatne kopalnie już teraz przynoszą zyski, w przeciwieństwie do państwowych - zatrudniają ludzi, oferują konkurencyjne ceny węgla. Budowa elektrowni atomowej w Polsce jest uzasadniona. Należy stawiać na rozproszoną energetykę: wspierać tworzenie mikroinstalacji prosumenckich i ograniczać budowę dużych jednostek wytwórczych.





Budżet i podatki

Podatki każdego obywatela powinny stanowić taki sam procent jego dochodów (podatek liniowy).  Wysokość owego podatku powinna wynosić 0%

Opodatkowanie konsumpcji (VAT) jest korzystniejsze dla gospodarki i społeczeństwa niż opodatkowanie dochodów - pozostawione w kieszeni podatnika dochody umożliwiają inwestowanie w rozwój własny lub firmy. Obsługa PIT i CIT jest nieopłacalna. Pieniądze z likwidacji podatków dochodowych zwrócą się dzięki zwiększonym wpływom z VAT. PIT i CIT nie napędzają konsumpcji. Im więcej pieniędzy w kieszeni - tym więcej się sprzeda. Im więcej się sprzeda, tym więcej trzeba wyprodukować. Im więcej trzeba wyprodukować, tym więcej trzeba zatrudnić ludzi. Im więcej trzeba zatrudnić ludzi, tym mniejsze bezrobocie. Ceny maleją, rośnie konkurencyjność, rośnie jakość i wybór. A wpływy z VAT wzrastają, co da jeszcze większe efekty przy uszczelnieniu ściągalności tego podatku.

Należy jak najszybciej ograniczyć tempo narastania długu publicznego. Im większy dług, tym szybciej rosną odsetki. Polska ma ciągle ujemny bilans budżetowy - należy wprowadzić konstytucyjny zakaz uchwalania budżetu z deficytem. Dług publiczny, szczególnie ten ukryty, rośnie w zatrważającym tempie.


Polityka zagraniczna

Polska w konflikcie ukraińskim powinna zachować neutralność, nie angażować po żadnej ze stron konfliktu. Ukraińcy już pokazali swoją "wdzięczność" za dotychczasową pomoc. Ucierpieli polscy producenci żywności - zarówno eksportujący do Rosji (vide kryzys z owocami miękkimi) jak i na Ukrainę (w szczególności eksporterzy mięsa).

Polska powinna tworzyć pole do współpracy i sojusze ze wszystkimi państwami od Morza Bałtyckiego do Morza Czarnego (to, co wcześniej pisałem o EŚW).

Przy zakupach zbrojeniowych należy kierować się wyłącznie się kryterium jakości, kraj produkcji uzbrojenia ma mniejsze znaczenie. Broń ma bronić. Co z tego, że kapitał zostanie w Polsce, skoro stracimy go, gdyż nie zostanie skutecznie obroniony? Polska również ma dobry sprzęt, więc jedno rozwiązanie nie wyklucza drugiego.

Budżet obronny powinien być większy niż 2 proc. PKB. Należy zwiększyć armię zawodową do 150 tys. żołnierzy. Należy przywrócić obowiązkowe przeszkolenie wojskowe, np. w wymiarze 6 miesięcy. Należy zorganizować powszechną, dobrowolną Obronę Terytorialną. Wschodnie granice kraju powinny być wzmocnione poprzez budowę dodatkowej infrastruktury transportowej i energetycznej. Wschodnie granice kraju powinny być wzmocnione poprzez zwiększenie liczby żołnierzy. Polska NIE powinna zabiegać o tworzenie baz NATO na swoim terytorium, choć nie powinniśmy również tego specjalnie blokować.

Służby mundurowe i specjalne powinny mieć dostęp do danych telekomunikacyjnych (czas, rodzaj, miejsce połączeń itp.) obywateli tylko na podstawie zgody sądu. Nawet w Stanach Zjednoczonych zablokowano możliwość samowolnego kontrolowania połączeń obywateli przez służby specjalne. O zgodzie sądu osoba kontrolowana nie musi wiedzieć, natomiast zgoda powinna być mocno uzasadniona.

Powinniśmy całkowicie zablokować możliwość osadzania na terytorium Polski nielegalnych imigrantów, wbrew ich woli, pod przymusem nałożonym przez Komisję Euroepejską. Problem imigrancki to problem Niemiec, a nie problem Unii Europejskiej. Imigranci nie chcą mieszkać ani w Polsce, ani w innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej czy Europy Południowej. Również tych krajów nie stać na utrzymywanie tychże imigrantów, szczególnie, że ich nastawienie jest mocno roszczeniowe.

Celem Polski powinno być trwałe włączenie uchodźców do życia społecznego i rynku pracy.  Żadnych zasiłków, tylko praca na swoje utrzymanie. Wtedy okaże się, kto jest uchodźcą, a kto imigrantem socjalnym. W Polsce mamy wielu imigrantów, którzy pracują, a nawet zatrudniają pracowników - oni nam nie szkodzą, asymilują się, nie niszczą naszego kraju, tylko go budują. Oni sami są przeciwni przyjmowaniu imigrantów socjalnych, bo ci, oprócz wizerunku, zniszczą również to, co zbudowali imigranci pracujący.

Polski rynek pracy powinien być w ograniczonym stopniu otwarty dla migrantów zarobkowych – obcokrajowcy powinni móc pracować na podstawie zezwolenia na pracę lub innych pozwoleń. Na wzór szwajcarski.


Sprawy europejskie i współpraca rozwojowa
Większy wpływ na podejmowanie decyzji w UE powinny mieć ciała składające się z przedstawicieli państw członkowskich (wyrażające interesy narodowe państw i wypracowująca każdorazowo odrębne porozumienia).

Polska nie powinna przyjmować waluty Euro.

Polska nie powinna ratyfikować umów handlowych CETA i TTIP. Negocjacje umów międzynarodowych (w tym umowy o wolnym handlu ze Stanami Zjednoczonymi) powinny być jawne. Umowa z USA powinna zawierać system rozstrzygania sporów między państwami a zagranicznymi inwestorami (ang. ISDS).

Polska przeznacza zbyt wysokie kwoty na pomoc rozwojową. Kiedy przychodzi do walki o korzyści, to Polska jest krajem słabym. Kiedy przychodzi do zobowiązań, to Polska jest krajem bogatym... Burkina Faso nigdy się nie rozwinie, bo nauczyli się już, że dobra biorą się z zagranicy, a nie z pracy. Dawanie ryb zamiast wędek uzależnia biedne kraje i pozwala na ograbianie ich z zasobów naturalnych oraz potencjału ludzkiego.


Edukacja

Prywatyzacja szkolnictwa załatwia większość istniejących dziś problemów, jak to, w jakim wieku dziecko ma iść do szkoły, jakich przedmiotów (i ile) ma się uczyć, czy mają istnieć gimnazja, czy nie. Jednocześnie daje wiele korzyści - wyższy poziom wykształcenia, wykształcenie skonkretyzowane, mniejsze koszta edukacji (nie trzeba utrzymywać ministerstwa i urzędów). Poznałem szkoły od środka, zarówno prywatne jak i publiczne, zarówno jako uczeń jak i jako nauczyciel. Mam nadzieję, że za kilka lat nie będę musiał poznawać szkoły publicznej od strony rodzica, a będę miał wybór spośród konkurujących ze sobą ceną, jakością i rodzajem wykształcenia szkół prywatnych.

Wynagrodzenie nauczycieli nie powinno zależeć od wyników uczniów.  Uczniowie mają zdobywać wiedzę, a nie uczyć się rozwiązywać testy. Jako wieloletni korepetytor wiem, jak ważna to różnica.

W wyborze dyrektora szkoły decydujący głos powinien należeć do rodziców uczniów. Obecny sposób powoływania dyrektorów wiąże im ręce i zamyka usta, uzależnia od mocodawcy i krępuje inicjatywę. Dyrektor służy rodzicom i uczniom, więc powinien zależeć od nich.

Szkoła powinna przede wszystkim uczyć samodzielnego zdobywania wiedzy oraz odpowiedzialności za własny rozwój. Szkoła powinna przede wszystkim uczyć współpracy i odpowiedzialności za siebie oraz swoje otoczenie. Edukacja powinna przede wszystkim kształcić kompetencje niezbędne na rynku pracy.

Nie należy zatrzymywać procesu likwidacji i przekazywania szkół - jest to adekwatna odpowiedź na niż demograficzny, pozwala optymalizować koszty. Motywacją do wznowienia działalności szkół powinno być stworzenie warunków demograficznych, w czym mimo przeciwności stworzonych przez obecny system biorę udział.

Nauczyciele powinni mieć możliwość wyboru podręcznika, którego będą używać. Treści edukacyjne finansowane z funduszy publicznych powinny być udostępniane obywatelom jako otwarte zasoby, wraz z pełnią praw do ich wykorzystywania i przetwarzania.

Nie ma darmowych podręczników, za darmowy podręcznik płacą podatnicy, poza tym taki podręcznik nie musi konkurować z innymi, przez co jego wartość jest zbliżona do wartości opałowej.

Multimedia nadal powinny być jedynie uzupełnieniem. Chodzi o dostępność w każdym miejscu (wystarczy wziąć ze sobą podręcznik, bez konieczności dostępu do zasięgu sieci czy elektryczności) oraz o czas spędzany przez dzieci przy komputerze.


Kultura

Polska powinna popierać znoszenie barier w dostępie do treści cyfrowych online (np. filmów, transmisji meczów, seriali) opartych na blokowaniu geograficznym na terenie UE. Przedsiębiorstwa powinny mieć prawo do odpisu 1 proc. z CIT na przedsięwzięcia z zakresu kultury i dziedzictwa narodowego.

Media publiczne wymagają pilnego wprowadzenia nowoczesnej ustawy medialnej gwarantującej realizację właściwej im misji. Media publiczne powinny zostać sprywatyzowane (nie ma bowiem między nimi, a mediami prywatnymi wielkiej różnicy, a koszta są ogromne), a politycznie obsadzana KRRiT zlikwidowana.

Dobra kultura utrzyma się sama, nawet mimo nieuczciwej konkurencji ze strony kultury dotowanej - bo ta zamiast skupiać się na kulturze, tworzy etaty do obsadzenia przez kliki polityczno-rodzinne, czego podręcznikowym przykładem jest sytuacja w Mieście Siedlce. Niedochodowe gałęzie kultury nie powinny być dotowane z pieniędzy publicznych, a ze wsparcia mecenasów sztuki (korzystających tym samym na reklamie swoich przedsiębiorstw). Ja za swoje hobby płacę sam.


Dziękuję za przeczytanie mojego programu. Jest on oparty na kwestionariuszu mamprawowiedziec.pl

1 komentarz:

  1. Szanowny Panie Pawle, z przyjemnością oddam mój głos w niedzielnych wyborach parlamentarnych właśnie na Pana. Chrześcijanin walczący o wolność i nie bojący się mówić prawdy - to na pewno będzie dobry wybór. Jako Pana rówieśnik podziwiam Pańską postawę i osiągnięcia. Życzę wytrwałości w walce o normalność!

    OdpowiedzUsuń

W komentarzach na moim blogu panuje wolność słowa. Nie moderuję ich, chyba, że zawierają spam. Każdy może napisać szczerze to, co myśli.
Proszę przy tym o poszanowanie netykiety.